Cisza.
Tuesday, November 16, 2010 11:58:40 PM
Cisza jest piękna. Jak jest cisza, to jest cicho. Nie ma żadnych dźwięków. A jak już się pojawiają, to są ciche. Prawie ich nie słychać.
Kocham ciszę. Zwłaszcza tą przed wyborami! Zastanawiam się, czy nie napisać jakiejś piosenki o ciszy przedwyborczej. Mógłby to być niezły hicior!
Nienawidzę kampanii wyborczych. Wszelkiej maści. A już najbardziej mnie denerwują te większe: przed wyborami do Parlamentu i prezydenckimi. Festiwal obietnic i wciskania kitu zwykłym szarym ludziom, którym wydaje się, że znają się na polityce, a jak oddadzą głos to im się od razu polepszy i poprawi. Chyba samopoczucie. A i to nie wiem czy później nie wylądują na OIOMie. Otóż proszę państwa, nie wszystkim się poprawi. Nie dla wszystkich wystarczy pieniążków, i nie na wszystko. W końcu to do mnie dotarło.
Kiedyś usłyszałem taką piosenkę, która miała w refrenie bodajże taki tekst:
"... nie wierzę politykom, nie
nie wierzę politykom..."
czy jakoś tak. I dalej o wszczynaniu wojen, wyznaczaniu granic, oszukiwaniu itp. rzeczach.
Ten kto to napisał, miał świętą rację. Bo jakby nie patrzeć, to ci państwo obiecujący nam złote góry i platynowe narty kłamią. Kłamią, a my w te kłamstwa wierzymy, i dajemy się oszukiwać myśląc: a może faktycznie będzie lepiej? I tak co cztery, pięć lat. I do tego wywołują wojny. Jakieś ideologie, dogmaty o d..ę potłuc, szarganie świętości, ignorancja i agresja. Nasza partia jest najlepsza i jak dojdziemy do władzy to wyrżniemy watahy tamtej w pień. A jak oni dojdą do władzy, to będą was przypalać żywym ogniem i wyciskać jak cytrynę. Wsadzą w Żelazną Dziewicę, będą nakłuwać gwoździami i rozciągać na kole.
Stare dziadki a takie głupie! Niektórzy politycy zachowują się gorzej niż dzieci w piaskownicy. Najgorsze jest to, że ta piaskownica jest opłacana z mojej kasy. A to już nie jest zabawne.
I te plakaty, bilbordy, ogłoszenia w prasie radiu telewizji. Rzygać mi się chcę! Zagłosuj na mnie, bo jak on będzie burmistrzem, to nic nie będzie. I tak w kółko.
A ile na to kasy idzie!? Czy nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na jakiś szczytny cel a nie na na kawałki papieru, które i tak będą się poniewierać po chodnikach i ulicach zaśmiecając nasze piękne wsie i miasta?
Ciszo przedwyborcza!
Przyjdź, czekam na Ciebie, jak trawa na deszcz!
Jak kwiaty na słońce!
Jak skład na lokomotywę!
Jak pociąg na zielone światło!
Jak dzieci na Mikołaja!
Kocham ciszę. Zwłaszcza tą przed wyborami! Zastanawiam się, czy nie napisać jakiejś piosenki o ciszy przedwyborczej. Mógłby to być niezły hicior!
Nienawidzę kampanii wyborczych. Wszelkiej maści. A już najbardziej mnie denerwują te większe: przed wyborami do Parlamentu i prezydenckimi. Festiwal obietnic i wciskania kitu zwykłym szarym ludziom, którym wydaje się, że znają się na polityce, a jak oddadzą głos to im się od razu polepszy i poprawi. Chyba samopoczucie. A i to nie wiem czy później nie wylądują na OIOMie. Otóż proszę państwa, nie wszystkim się poprawi. Nie dla wszystkich wystarczy pieniążków, i nie na wszystko. W końcu to do mnie dotarło.
Kiedyś usłyszałem taką piosenkę, która miała w refrenie bodajże taki tekst:
"... nie wierzę politykom, nie
nie wierzę politykom..."
czy jakoś tak. I dalej o wszczynaniu wojen, wyznaczaniu granic, oszukiwaniu itp. rzeczach.
Ten kto to napisał, miał świętą rację. Bo jakby nie patrzeć, to ci państwo obiecujący nam złote góry i platynowe narty kłamią. Kłamią, a my w te kłamstwa wierzymy, i dajemy się oszukiwać myśląc: a może faktycznie będzie lepiej? I tak co cztery, pięć lat. I do tego wywołują wojny. Jakieś ideologie, dogmaty o d..ę potłuc, szarganie świętości, ignorancja i agresja. Nasza partia jest najlepsza i jak dojdziemy do władzy to wyrżniemy watahy tamtej w pień. A jak oni dojdą do władzy, to będą was przypalać żywym ogniem i wyciskać jak cytrynę. Wsadzą w Żelazną Dziewicę, będą nakłuwać gwoździami i rozciągać na kole.
Stare dziadki a takie głupie! Niektórzy politycy zachowują się gorzej niż dzieci w piaskownicy. Najgorsze jest to, że ta piaskownica jest opłacana z mojej kasy. A to już nie jest zabawne.
I te plakaty, bilbordy, ogłoszenia w prasie radiu telewizji. Rzygać mi się chcę! Zagłosuj na mnie, bo jak on będzie burmistrzem, to nic nie będzie. I tak w kółko.
A ile na to kasy idzie!? Czy nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na jakiś szczytny cel a nie na na kawałki papieru, które i tak będą się poniewierać po chodnikach i ulicach zaśmiecając nasze piękne wsie i miasta?
Ciszo przedwyborcza!
Przyjdź, czekam na Ciebie, jak trawa na deszcz!
Jak kwiaty na słońce!
Jak skład na lokomotywę!
Jak pociąg na zielone światło!
Jak dzieci na Mikołaja!






