My Opera is closing 3rd of March

Pasażer na gapę

Granda Affera

kiszka pasztetowa! Albo jeszcze gorzej.
Ustrzeliłem kiedyś Polsata i 2 bonanzy i SA103 w Niedrzwicy. Śnieżyca, światełka i takie tam. Wkleiłem to do jednej galerii, i zapomniałem o tym. Takie tam, że 103 podciągnęła Polsata 2 km czy cos koło tego, żeby szlaku nie blokował.
Ja tu jadę do szkoły i jechał taki mechanik. No i mnie woła i tak sobie gadamy, gadamy i on mnie o te zdjęcia pyta, a ja oczy w słup: o co on walczy? Ale zaraz skojarzyłem, że coś tam wrzucałem, ale to dawno było. I się okazuje, że ktoś może mieć teraz przez to kłopoty. Nosz kurde no nie ciekawie to wygląda. Nie miałem jakichś złych intencji! Ot ciekawa sytuacja na szlaku, kilka strzałów, dwie fotki idą do galerii po obróbce, reszta do archiwum i tyla
Dla mnie to jest nie do pomyślenia. Jak można ukarać kogoś, kto ratuje sytuacje i d.. swoich pracodawców? Ale widocznie można.
Nie chcę się tu wdawać w niuanse techniczne, ale coś tam padło w tym szynobusie. Ktoś znalazł te fotki w necie i jest awantura, że przez to podciąganie padł ten szynobus. I teraz mają pretensję do jakiegoś kolesia, że załatwił to tak a nie inaczej. Ale gdyby nie ściągną tego polsata, cały szlak zablokowany byłby do usranej północy albo i dłużej.
Tam jest od Zemborzyc do samego Rozwadowa jednotor. Jak coś ugrzęźnie tam, to kaplica. Trzeba czekać na loka albo na litościwą duszę. Od strony Lublina mielibyśmy: Stalową Wolę w szczerym polu, w Zemborzycach Szastarkę, w Lublinie TLKę do Przemyśla. Chyba, żeby podesłali tą TLKę do Zemborzyc, ale raczej wątpię, bo tam jest czynny chyba tylko jeden bok. W dalszej perspektywie w Lublinie oczekiwała by jeszcze jedna Szastarka, i jeden Rozwadów. Od strony Kraśnika/Rozwadowa: Lublin w Niedrzwicy, TLKę do Wawy w Kraśniku, albo w Niedrzwicy, i drugi Lublin w Kraśniku albo w Niedrzwicy. Jakby to wszystko się tak skumulowało w korku na tych dwu stacjach, to by była masakra! 15 minut do Zemborzyc z Niedrzwicy i pół godziny do Kraśnika też z Niedrzwicy Po drodze żadnej mijanki, żadnej stacji. I jeszcze miejsce trzeba znaleźć na ten defekt, bo gdzieś trzeba go ściągnąć. No i trzeba by czekać albo na podsył albo na drugi pociąg.
A tak ściągną go SA do Niedrzwicy, szlak się zwolnił, i można było gonić Szastarkę. Przesiadka i podmiana w Niedrzwicy i jazda dalej aż do samej Stalówki. Drużyna z Polsata jedzie do SWR a ta z SA została w Niedrzwicy albo pojechała do Lublina.
Wymanewrowanie na tor wyjazdowy SA do Lublina i ze sporym bo ponad godzinnym opóźnieniem odjazd.
Reszta w/g rozkładu.
Zrozumiałbym, że mają pretensje do niego, jakby się to stało tego samego dnia, albo na drugi dzień. Ok zgodzę się. Ale nie po prawie dwóch miesiącach! W tym czasie można było nawet pociąć go palnikiem, jak to się stało z SU45-080.

Wczoraj po południu...1,5 metra

Write a comment

New comments have been disabled for this post.