Maliny przy torach.
Tuesday, September 14, 2010 7:50:03 PM
No tak. Rwanie malin może mieć i swoje plusy. Na przykład maliny mojej teściowej: położenie idealne! Spory odcinek toru bez krzaczunów, bo blisko do przejazdu, sam przejazd i jakieś 100 metrów max między malinami a torami. Normalnie można szału aparatu dostać! Pod warunkiem, że coś jeździ. A dzisiaj jeździło! NA początek SA103-012 (ten to wszędzie poznam, po żółtych lusterkach
) jako REGIO 4413 do Stalówki Południowej. Później pół godzinki przerwy i 4412 Stalówka - Lublin. Liczyłem na SA134-016, ale się przeliczyłem: poszedł SA103. Później czterdzieści parę minut przerwy i ... nic. Dopiero po dziesięciu minutach pojawił się 13108 z Wawy do Przemyśla czyli dawna "Solina" i tu mała niespodzianka. Zamiast SU45-220 albo 156 na czele szła SM42 i to w nowym malowaniu już po rewizji. Czyli czekamy dalej. Oczywiście trzeba było koszyk zapełniać w między czasie, żeby nie było, że nic nie robię itd. W końcu jestem (podobno) porządny zięć. Przynajmniej takie staram się robić wrażenie.
No to malinki do koszyczka, i nasłuchujemy. Co tym razem?? Brutto! Od strony Kraśnika. I to idzie jak burza! Podwójna trakcja i beczki. Coś koło dwudziestu. Na przodzie ST44-1223 a jako druga ST44-360 jeszcze w żółto - zielonym malowaniu. Sprawdzamy czas. Mniej więcej o tej samej porze był wczoraj. Tyle, ze był mieszany: kontenery, beczki, węglarki w pojedynkę i bez popychu. Jako dodatkowa atrakcja wystąpił WM15, z doczepką i brygadą drogowców na pokładzie. Tuż przed 12 zameldował się na przejeździe pojechał w stronę Kraśnika i ... tyla! Przerwa na obiad i jedziemy dalej. Po drodze dwa REGIO 4413 i 4414 z SA103. Czyli standard.
Po południu już nic się nie działo. No może oprócz powracającego WM15 z doczepką pełną gałęzi i SA107-001 jak REGIO 411 do Kraśnika.
) jako REGIO 4413 do Stalówki Południowej. Później pół godzinki przerwy i 4412 Stalówka - Lublin. Liczyłem na SA134-016, ale się przeliczyłem: poszedł SA103. Później czterdzieści parę minut przerwy i ... nic. Dopiero po dziesięciu minutach pojawił się 13108 z Wawy do Przemyśla czyli dawna "Solina" i tu mała niespodzianka. Zamiast SU45-220 albo 156 na czele szła SM42 i to w nowym malowaniu już po rewizji. Czyli czekamy dalej. Oczywiście trzeba było koszyk zapełniać w między czasie, żeby nie było, że nic nie robię itd. W końcu jestem (podobno) porządny zięć. Przynajmniej takie staram się robić wrażenie. No to malinki do koszyczka, i nasłuchujemy. Co tym razem?? Brutto! Od strony Kraśnika. I to idzie jak burza! Podwójna trakcja i beczki. Coś koło dwudziestu. Na przodzie ST44-1223 a jako druga ST44-360 jeszcze w żółto - zielonym malowaniu. Sprawdzamy czas. Mniej więcej o tej samej porze był wczoraj. Tyle, ze był mieszany: kontenery, beczki, węglarki w pojedynkę i bez popychu. Jako dodatkowa atrakcja wystąpił WM15, z doczepką i brygadą drogowców na pokładzie. Tuż przed 12 zameldował się na przejeździe pojechał w stronę Kraśnika i ... tyla! Przerwa na obiad i jedziemy dalej. Po drodze dwa REGIO 4413 i 4414 z SA103. Czyli standard.
Po południu już nic się nie działo. No może oprócz powracającego WM15 z doczepką pełną gałęzi i SA107-001 jak REGIO 411 do Kraśnika.






