Pierwszy dzień w szkole
Saturday, September 18, 2010 7:53:13 PM
Trzeba się w końcu dokształcić. Niby tam mam jakieś wykształcenie, coś tam próbowałem kiedyś działać w kwestii jego poprawienia, ale że jestem leniwy, wszelkie próby kończyły się zazwyczaj klapą. Tym razem się zawziąłem i mam zamiar skończyć tę szkółkę sobotnio - niedzielną. Oczywiście, twardo chodzę na zajęcia. No może nie od samego początku, bo i delegacja mi życie utrudniła, ale się staram.
Oczywiście na zajęcia dojeżdżam pociągiem
. Innej opcji nie ma. No chyba, że zaśpię.
Tak też i było dzisiaj. I dzisiaj na oczy swoje ujrzałem nowiusieńki, prosto z Mińska Mazowieckiego SA134-017. Wczoraj dotarł do naszego kochanego Lublina, i już ma tu pozostać. Przynajmniej do nowego rozkładu jazdy, bo może trafić do Zamościa albo Rejowca. A to dlatego, że Przewozy Regionalne planują wznowić połączenia kolejowe na liniach nr: 30 (Parczew - Lublin Płn), 69 (Rejowiec - Bełżec)i 72 (Zamość - Zawada. Oby to nie był jakiś niewypał i udało im się wszystko dopiąć tak, żeby można było wreszcie pojechać pociągiem do Zamościa i w ogóle na Roztocze. Chociaż na weekend.
Nie wspomnę o przejażdżkach do Parczewa i Lubartowa. Może nie są to jakieś atrakcyjne miejsca, ale wybrać się można. Choćby po to, żeby zrobić kilka zdjęć.
Póki co z wagarów nici, trzeba trzymać frekwencję, żeby nie skończyć ... źle. Ale zawsze można się po lekcjach wybrać na dworzec główny miasta Lublin i oczekując na 413 do Szastarki ustrzelić małe co nieco.
Oczywiście na zajęcia dojeżdżam pociągiem
. Innej opcji nie ma. No chyba, że zaśpię.Tak też i było dzisiaj. I dzisiaj na oczy swoje ujrzałem nowiusieńki, prosto z Mińska Mazowieckiego SA134-017. Wczoraj dotarł do naszego kochanego Lublina, i już ma tu pozostać. Przynajmniej do nowego rozkładu jazdy, bo może trafić do Zamościa albo Rejowca. A to dlatego, że Przewozy Regionalne planują wznowić połączenia kolejowe na liniach nr: 30 (Parczew - Lublin Płn), 69 (Rejowiec - Bełżec)i 72 (Zamość - Zawada. Oby to nie był jakiś niewypał i udało im się wszystko dopiąć tak, żeby można było wreszcie pojechać pociągiem do Zamościa i w ogóle na Roztocze. Chociaż na weekend.
Nie wspomnę o przejażdżkach do Parczewa i Lubartowa. Może nie są to jakieś atrakcyjne miejsca, ale wybrać się można. Choćby po to, żeby zrobić kilka zdjęć.
Póki co z wagarów nici, trzeba trzymać frekwencję, żeby nie skończyć ... źle. Ale zawsze można się po lekcjach wybrać na dworzec główny miasta Lublin i oczekując na 413 do Szastarki ustrzelić małe co nieco.






