My Opera is closing 3rd of March

Pasażer na gapę

Podsumowanie.

Podsumowanie jest takie:
LUDZIE
Fajni, może nie zawsze, ale ja nie narzekam. Łatwiej było się czegoś od nich dowiedzieć i uzyskać pomoc niż od naszych rodaków. Ale to już inna bajka.
Pogoda
Generalnie do ... bani. Jak na pięć tygodni to może z tydzień w sumie takiej względnej pogody było. Reszta to deszcz.
Deszcz rano, deszcz w południe, deszcz wieczorem i w nocy. Jak nie padało rano, to padało po południu. Jak padało rano, to po południu ... też padało. I tak w koło.
INFRASTRUKTURA[/b]
Generalnie mnie się podobało.
Drogi mają fajne, kierowcy w porządku, rowerów do groma i ciut ciut. Jak jest szosa, to obok jest droga dla rowerów. Jak jest chodnik, to jest pas dla nich wydzielony. Jak jest zakaz wjazdu, to nie dotyczy rowerów i (ewentualnie) motorowerów. Wyjątkiem są autostrady i tory. Ale trudno jest jechać rowerem 130km/h albo po szynach. wink
Tory. Rozstaw standardowy 1435mm, trakcja elektryczna 1,5kV stałego, natężeń nie pamiętam ale coś miejscami ponad 1kA. Podłączając się do takiego "druta" ryzykujemy zwęgeleniem. Osobiście - nie polecam.
Chyba cały tabor elektryczny może poruszać się także pod napięciem 25kV i 15kV przemiennego. Skoro rozkładowo wjeżdżają do Niemiec to tak musi być. Zresztą niektóre typy loków są wielosystemowe, a tych było sporawo na stacjach.
Zwrotnice, rozjazdy - wszystko sterowane elektrycznie. Pełna automatyka, nawet na mijance w środku lasu. Przy robieniu remontu, jak jest duży ruch, potrafią położyć dodatkowy tor, żeby nie utrudniać. Ja nie wiem, skąd oni biorą na to kasę.
Transport publiczny
Ludzie kochani! Takich skomunikowań to ja w życiu nie widziałem !!
Generalnie to wygląda tak: jak jest dworzec kolejowy, to obok jest dworzec autobusowy. Normalnie centrum komunikacyjne! Autobusy podmiejskie kończą jazdę na takim dworcu, a miejskie (o ile są) mają kilkuminutowe postoje. Jest i parking dla samochodów i dla rowerów.
Autobusy punktualne do bólu. Do 15 minut przed odjazdem pociągu meldują się na dworcu.
Połączenia kolejowe tak ułożone, że czekanie na przesiadce to max pół godziny. No i całe mnóstwo pociągów: Stoptrein, Schneltrein, IC do wyboru do koloru. W razie jak się spóźnisz - za pół godziny masz następny!
I co ciekawe, pomimo tego, że bilety nie należą do tanich, raczej nie jeżdżą te pociągi puste. W szczycie to nawet podwójne i potrójne składy się trafiają!
Ale na weekendzie ceny mogą być obniżone nawet o 50%!
Do tego atrakcyjny pakiet usług. Np.: OV-Daagkaart. Płaci się 50,9 (biletomat) albo 51,4 (kasa)E i możemy cały dzień śmigać DO WOLI po całej Holandii: pociągiem, metrem, autobusem. Ale czasami się trafiają ograniczenia. Wtedy pan/pani w kasie nas o tym uprzedzi, a na bilecie z automatu pojawi się odpowiednia adnotacja.
Sama jazda pociągiem - piękności. W środku cichutko, szum klimy, praktycznie zero stuków na szynach, widoki przez okno już nie za bardzo. Płasko jak na stole. Albo i nawet jeszcze bardziej. Jak są jakieś górki, to na południu i wschodzie. Ale za wysokie to nie są.
Prędkości to są rzędu 120-150km/h. Oczywiście mówimy o IC i Schneltreinach. Osobówki do 120km/h. Chociaż i zdarzają się odcinki gdzie nie można jechać szybciej niż 80km/h. Sprawdziłem chronometrem! smile

No klima jest, widoki także. Niestety nie na poprawę na naszej kochanej kolei. Ech, chciało by się tak mieć i u nas. Może za parę lat?? Kto wie!?

Wreszcie w domu!"Maliny się kończą"!!

Write a comment

New comments have been disabled for this post.