SA134 i ciąg dalszy pastwienia się nad rozkładem jazdy.
Wednesday, December 1, 2010 7:05:03 PM
No wróciły już trzy sztuki, -015, -016 i -017. Ten ostatni pojechał na 4417 do Stalowej Woli.
Czekam jeszcze na -018 i -019. Całkiem możliwe, że mogą go chcieć pokazać na Dniach Otwartych Węzła Lublin. Właściwie to na Dniu Otwartym, ponieważ impreza odbędzie się 4 grudnia tj. w sobotę w godzinach 9-14.
Oprócz możliwości zajrzenia dosłownie wszędzie (nastawnia dysponująca LbB, szopa, loki, wagony, etc)można będzie pojechać do Nałęczowa. Będą się chwalić tam odremontowanym dworcem. A jest czym! Ładnie i z zewnątrz i w środku. Trochę psuje klimat rozebrana stacja Nałęczów Wąski, ale jeśli będzie przykryta śniegiem w zasadzie nikt nie powinien zwrócić na nią uwagi
.
Szamani pogodę przepowiadają w miarę znośną, bez opadów trochę słoneczka i chmurek i bez wiatru. Całkiem możliwe, że się wybiorę, choć raz już zimą byłem tam wracając z Puław.
Nowy rozkłąd diabli wzięli, i nic nie wiadomo. Jedni mówią, że będzie taki inni, że nie. Sam już nie wiem gdzie się czegoś dowiedzieć.
W każdym bądź razie, jeżeli sprawdzi się przepowiednia, że zabiorą wieczorny pociąg po 22 a pierwszy przyjedzie do Lublina o 6:20, popołudniowy o 14:00, to chyba będę musiał podziękować za współpracę i z wielkim bólem przesiąść się na busa.
Jeżeli tak ma wyglądać konkurowanie kolei z komunikacją autobusową i samochodową ogólnie, to ktoś kto ułożył ten rozkład powinien dostać Nobla w kategorii Największy Ignorant.
Nie wiem dlaczego, ktoś nie może zrozumieć, że jak nie będzie dobrego rozkładu, to nie pomoże nawet i 10 000 promocji czy obniżek.
CDN
Tak przy okazji, miałem przyjemność podziwiać pracę mechanika (maszynisty) w Sa134. Co prawda przez szybę, ale zawsze coś. Jestem pełen podziwu. Gość naprawdę ma nerwy ze stali, bo ja bym nie wytrzymał widząc debili wjeżddżających na przejazd przed samą maszyną, a szczególnie przy takiej pogodzie. Do tego jeszcze śledzenie tych wszystkich światełek, kontrolek, monitorów (lubelskie SA 134 nie mają lusterek wstecznych, tylko kamery), wskażników i drogi. Do tego jeszcze czyszczenie ze śniegu klap i czujników...Szacun!
Fajnie to wygląda, jak się jedzie i nie widać główek szyn, tylko jakieś dołeczki w śniegu. A jeszcze jak się wjeżdża w zaspę
. Śnieg rozbryzguje się na boki, i szybę. Z zewnątrz musi to wyglądać wspaniale. I dlatego, jeśli szamanom się sprawdzi przepowiednia o ładnej pogodzie postaram się wygospodarować troszkę czasu i udać się na nową miejscówkę na pagórek 
Czekam jeszcze na -018 i -019. Całkiem możliwe, że mogą go chcieć pokazać na Dniach Otwartych Węzła Lublin. Właściwie to na Dniu Otwartym, ponieważ impreza odbędzie się 4 grudnia tj. w sobotę w godzinach 9-14.
Oprócz możliwości zajrzenia dosłownie wszędzie (nastawnia dysponująca LbB, szopa, loki, wagony, etc)można będzie pojechać do Nałęczowa. Będą się chwalić tam odremontowanym dworcem. A jest czym! Ładnie i z zewnątrz i w środku. Trochę psuje klimat rozebrana stacja Nałęczów Wąski, ale jeśli będzie przykryta śniegiem w zasadzie nikt nie powinien zwrócić na nią uwagi
.Szamani pogodę przepowiadają w miarę znośną, bez opadów trochę słoneczka i chmurek i bez wiatru. Całkiem możliwe, że się wybiorę, choć raz już zimą byłem tam wracając z Puław.
Nowy rozkłąd diabli wzięli, i nic nie wiadomo. Jedni mówią, że będzie taki inni, że nie. Sam już nie wiem gdzie się czegoś dowiedzieć.
W każdym bądź razie, jeżeli sprawdzi się przepowiednia, że zabiorą wieczorny pociąg po 22 a pierwszy przyjedzie do Lublina o 6:20, popołudniowy o 14:00, to chyba będę musiał podziękować za współpracę i z wielkim bólem przesiąść się na busa.
Jeżeli tak ma wyglądać konkurowanie kolei z komunikacją autobusową i samochodową ogólnie, to ktoś kto ułożył ten rozkład powinien dostać Nobla w kategorii Największy Ignorant.
Nie wiem dlaczego, ktoś nie może zrozumieć, że jak nie będzie dobrego rozkładu, to nie pomoże nawet i 10 000 promocji czy obniżek.
CDN
Tak przy okazji, miałem przyjemność podziwiać pracę mechanika (maszynisty) w Sa134. Co prawda przez szybę, ale zawsze coś. Jestem pełen podziwu. Gość naprawdę ma nerwy ze stali, bo ja bym nie wytrzymał widząc debili wjeżddżających na przejazd przed samą maszyną, a szczególnie przy takiej pogodzie. Do tego jeszcze śledzenie tych wszystkich światełek, kontrolek, monitorów (lubelskie SA 134 nie mają lusterek wstecznych, tylko kamery), wskażników i drogi. Do tego jeszcze czyszczenie ze śniegu klap i czujników...Szacun!
Fajnie to wygląda, jak się jedzie i nie widać główek szyn, tylko jakieś dołeczki w śniegu. A jeszcze jak się wjeżdża w zaspę
. Śnieg rozbryzguje się na boki, i szybę. Z zewnątrz musi to wyglądać wspaniale. I dlatego, jeśli szamanom się sprawdzi przepowiednia o ładnej pogodzie postaram się wygospodarować troszkę czasu i udać się na nową miejscówkę na pagórek 






