No to mamy następny odcinek naszego serialu brazylijskiego, tym razem ze mną w jednej z głównych ról
Marki u góry w ich salonie a J po paru drinkach (ale nie aż tak pijany) zaczął się do mnie przystawiać. Rozmawiałam przez telefon z Izą stojąc przy szafce w kuchni, gdy J podszedł i przywarł całym ciałem do moich pleców. Wyślizgnęłam się i powiedziałam do Izy, że chyba J chce z nią porozmawiać. Powiedział parę słów do telefonu, a ja uznałam, że to koniec wygłupów i wróciłam do rozmowy. Ale J miał inne plany i zaczął pchać się z łapskami do mnie. Musiałam się rozłączyć z Izą i próbowałam się ewakuować z kuchni, ale zostałam wepchnięta do kąta przez próbującego mnie ogarnąć ramionami J. Chwyciłam go za ręce, skrzyżowałam mu na piersiach i próbowałam odepchnąć od ciebie. Tak staliśmy przez chwilę, a on próbował mnie przekonać, że nie powinnam się bronić, że mu się podobam i podobałam mu się odkąd się tu wprowadził i miał zawsze na mnie ochotę i że …chce iść ze mną na górę do mojego pokoju!!! O ludu. Na początku myślałam, że się wygłupia, ale potem spanikowałam. Mówię do niego, że są pewne zasady i nie można sypiać z każdym, na kogo ma się ochotę, a on, że mężczyźni nie przestrzegają żadnych zasad i że one są wymyślone przez nas i dla nas. Wiec ja pytam, co on by powiedział gdyby M tak się zachowywała z innym facetem, a on na to, że go to nie obchodzi i jeśli ja powiem mu teraz, że chce być z nim, to on zostawi M. Odpowiedziałam, że nie chcę, a on żebym popatrzyła mu w oczy i powiedziała, że nie jest dla mnie atrakcyjny i że nie mam nawet 1% ochoty na niego. Powiedziałam, że jego dziewczyna jest u góry i że powinien raczej pójść i się nią zająć zamiast wygadywać bzdury. W tym momencie wyswobodził ręce i znowu zaczął je do mnie pchać, wiec go odepchnęłam i wybiegłam z kuchni schodami na górę, a on za mną!!! Złapał mnie na szczycie schodów zanim otworzyłam swoje drzwi, przycisnął mnie do nich i zaczął całować w szyję. Krzyknęłam ‘przestań, przestań’ a on mnie zaczął uciszać. Zauważyłam, że drzwi do ich mieszkania nawet nie były zamknięte, tylko uchylone i M nawet będąc na górze i oglądając telewizję może cos usłyszeć, wiec mówię, żeby mnie nie uciszał, tylko przestał się zachowywać jak jakiś erotoman i że zaraz zacznę krzyczeć, jeśli mnie nie zostawi. Powiedział, że sobie pójdzie, jeśli dostanie buziaka, a ja że nie ma mowy, on że tylko jednego buziaka, ale ja nie i koniec. Przekonywał mnie, że tak naprawdę to ja chcę tak samo jak on, żeby on wszedł do mojego pokoju i że tylko z powodu jakichś głupich zasad nie chcę zrobić tego, na co mam ochotę. Głupich zasad, podkreślił! Hahaha Usiłowałam go przekonać, że nie ma racji. Zerkał jednym okiem na uchylone drzwi i ciągle mnie uciszał. W końcu powiedział, że obiecuje, że sobie pójdzie i da mi spokój, jeśli dostanie jednego buziaka. Cmoknęłam go lekko w policzek i powiedziałam, żeby teraz dotrzymał słowa, tak jak obiecał, a on że to nie był buziak. Ja na to że był i nie moja wina że nie sprecyzował

i ze jeśli chce mi pokazać, ze potrafi dotrzymać słowa to ma sobie pójść i to nie jest wcale ani romantyczne ani zabawne i że mi się to wcale nie podoba. Widział już, że przegiął na maksa i u mnie i u góry, wiec puścił mnie. Odchodząc powiedział jeszcze, żebym mu wysłała SMSa jeśli będę chciała żeby przyszedł. Wskoczyłam szybko do swojego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz-od środka! Zbulwersowana zadzwoniłam do Izy, żeby jej opowiedzieć, co się stało, ale kiedy jej to opowiadałam będąc już w swoim pokoju za zamkniętymi na klucz drzwiami, emocje mi opadły i zaczęłyśmy się z Izą zaśmiewać z sytuacji.
Jeśli spytacie czy powiem Marki, to od razu odpowiadam, że nie. Po pierwsze nic się w sumie nie wydarzyło i zawsze mógłby jej powiedzieć, że się wygłupiał. Po drugie, po co się mieszać, oni się pokłócą i pogodzą, a ja będę tą ‘złą’, która ich chciała skłócić. Po trzecie, ja nawet M nie lubię za bardzo, wiec mi ona wisi. Oni są obydwoje siebie warci, może nawet tej samej nocy nagrywali razem nowy film do kolekcji filmów oskarowych Marki

Ja z moim serialem brazylijskim się przy tym nie umywam

Mam nadzieje, że historia wam się podobała

Nigdy nie opisuję na blogu moich osobistych historii, ale ta jest częścią serialu i bardzo by jej brakowało w tych opisach domu wariatów i byłoby szkoda jej nie ujawnić.
Aha, byłby jeszcze jeden odcinek, a raczej wersja słuchowiska radiowego, bo nagrałam dzisiejszą kłótnię państwa garażowych na dyktafonie i chciałam wrzucić na bloga, ale nie da nie tego otworzyć w kompie i tylko w telefonie można odsłuchać

Tylko wiec wybrańcom wysłałam nagranie przez BB messenger
Komentarze jak zwykle mile widziane

Ciekawa jestem, co o tym myślicie