Septuaginta
Saturday, January 5, 2013 5:39:37 PM
http://www.iluminaci.pl/religie/judaizm/zwoje-z-qumran-znad-morza-martwego
Odnaleziono w Qumram zwoje które były tłumaczeniem Septuaginty. Lecz niestety podczas wojny Niektóre kawałki zwojów zniknęły. Czy z powodu kradzieży, czy bałaganu - pozostaje do dziś tajemnicą. Jednym z wielu przykładów jest wyjątkowo piękny fragment zwoju Księgi Samuela datowany na III w. p.n.e., który zniknął z gabloty podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. Podczas kampanii synajskiej w 1956 r. jordańskie władze obawiały się, że muzeum wraz ze zwojami wpadnie w ręce Izraelczyków. Żeby temu zapobiec, fragmenty zwojów spakowano w pudła, wysłano do Ammanu i złożono w piwnicach Banku Otomańskiego, gdzie wilgoć zniszczyła bardziej kruche okazy. Kiedy przywieziono je z powrotem do Jerozolimy, na wielu pojawiła się pleśń, a prawie wszystkie trzeba było ponownie czyścić. Jak już mówiliśmy, fragmenty zwojów z groty 4 napływały do scrollery do roku 1958. W końcu członkowie zespołu zdołali przypisać tysiące strzępków do około pięciuset rozmaitych rękopisów.
Odnaleziono w Qumram zwoje które były tłumaczeniem Septuaginty. Lecz niestety podczas wojny Niektóre kawałki zwojów zniknęły. Czy z powodu kradzieży, czy bałaganu - pozostaje do dziś tajemnicą. Jednym z wielu przykładów jest wyjątkowo piękny fragment zwoju Księgi Samuela datowany na III w. p.n.e., który zniknął z gabloty podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. Podczas kampanii synajskiej w 1956 r. jordańskie władze obawiały się, że muzeum wraz ze zwojami wpadnie w ręce Izraelczyków. Żeby temu zapobiec, fragmenty zwojów spakowano w pudła, wysłano do Ammanu i złożono w piwnicach Banku Otomańskiego, gdzie wilgoć zniszczyła bardziej kruche okazy. Kiedy przywieziono je z powrotem do Jerozolimy, na wielu pojawiła się pleśń, a prawie wszystkie trzeba było ponownie czyścić. Jak już mówiliśmy, fragmenty zwojów z groty 4 napływały do scrollery do roku 1958. W końcu członkowie zespołu zdołali przypisać tysiące strzępków do około pięciuset rozmaitych rękopisów.
Cross tak opisał szczątki rękopisów z groty 4 trafiające do rąk badaczy: Wiele z tych fragmentów tak się kruszyło lub sypało, że ledwo można ich było dotknąć pędzelkiem z wielbłądziej sierści. Były w większości pozaginane, pogniecione lub skurczone, pokryte osadem ze składników gleby, sczerniałe z wilgoci i starości (...) często w jakimś miejscu całkiem przeżarte zgnilizną i pomarszczone (...) przez taką plamę cały fragment zwoju mógł się zwinąć w pomarszczoną lub pozwijaną kulkę, tak że rozprostowanie go wydawało się niemożliwością. Pismo na przegniłej powierzchni kurczyło się o połowę w stosunku do innych, dobrych miejsc. W wypadku skóry rozkład często powodował pękanie i rozpadanie się arkuszy na kawałki. Cross opowiadał o jednym pociemniałym, nieczytelnym fragmencie pokrytym żółtymi kryształkami, które wyglądały na zaschnięty mocz. Za pomocą pędzelka z wielbłądziej sierści i rycyny oczyścił go starannie, z wolna usuwając osad. Stopniowo zaczęły się wyłaniać hebrajskie litery. Okazało się, że to fragment biblijnej Księgi Samuela, ale nie w standardowej wersji Biblii hebrajskiej, ustalonej przez masoretów (MT). Pasował natomiast do greckiego tłumaczenia, Septuaginty, z czego wynikało, że do przekładu użyto innego tekstu hebrajskiego niż standardowy hebrajski textus receptus. Cross tak wspomina to przeżycie: "Nagle uświadomiłem sobie, że znalazłem coś, co dla mnie i innych tekstologów hebrajskiej Biblii oznacza prawdziwe trzęsienie ziemi". Trzymał w ręku fragment hebrajskiego tekstu w wersji, którą posłużyli się tłumacze Septuaginty. Fragment udowodnił, że autor starogreckiego przekładu (Septuaginty) trzymał się wiernie hebrajskiego oryginału. Zatem różnice między tradycyjnie obowiązującym tekstem hebrajskim a starogreckim tłumaczeniem wynikają przeważnie z istnienia różnych tradycji tekstowych Biblii hebrajskiej. Rękopis Księgi Samuela dawał nadzieję na przełamanie impasu w badaniach nad tekstem hebrajskiej Biblii. W moje ręce trafiło kluczowe znalezisko. Cross miał na myśli to, że bibliści będą teraz mogli ze znacznie większym zaufaniem podchodzić do tekstu greckiego, znanego jako Septuaginta. Okazało się bowiem, że rozbieżności w przekładzie ustalonego kanonu hebrajskiego mogą wynikać nie tyle z błędów tłumaczy, ile z odmienności hebrajskiej podstawy przekładu, której fragment odkrył Cross.






