"Paście trzodę Bożą" - dla wtajemniczonych?
Monday, September 30, 2013 9:13:32 PM
Tajemna książka w PDF.
https://files.myopera.com/janeklenart/files/Moje/2010_Pa%C5%9Bcie%20trzod%C4%99%20Bo%C5%BC%C4%85.pdf
Utajnienie przed ogółem wyznawców - na szczęście nieszczelnym - instruktażu dla funkcjonariuszy szczebli lokalnych, od zamianowanych starszych wzwyż, to wieloletnia, nie znajdująca poparcia w Biblii tradycja Biblijnego i Traktatowego Towarzystwa Strażnica (Watchtower Bible and Tract Society). Aktualny podręcznik pt. "Paście trzodę Bożą" określający procedury i środki dyscyplinarne (używane do trzymania w ryzach ochrzczonych i nieochrzczonych poddanych Towarzystwu i jego doktrynie wyznawców) jest tej tradycji niechlubnym przykładem. Długie lata praktyki przyzwycziły lokalny aparat do 'trzymania języka za zębami' tzn. nie zadawania niewygodnych pytań . A takim byłoby pytanie o przyczyny utajnienia podręcznika wydanego przez, jak by nie było, legalny związek wyznaniowy. Pytanie to jest zasadne, gdyż przyczyn utajnienia nie wymienia ani sam podręcznik, ani reszta tzw. literatury biblijnej Towarzystwa. Co więcej, podręcznika tego Watchtower Bible and Tract Society nie wymienia w internetowym wykazie swoich publikacji. Tymczasem jak informują wydawcy: "Wydano ją w ramach ogólnoświatowej biblijnej działalności edukacyjnej, wspieranej dobrowolnymi datkami". Dlaczego użytkownicy tego podręcznika tak łatwo dali się wciągnąć w tę podejrzaną konspirację? Psychologicznym zabiegiem łechtającym ambicję jest tzw. czynnik 'przywileju'. Beneficjenci tego 'przywileju' dostąpili włączenia do węższego kręgu wtajemniczonych. Przywilej ten obliguje ich do strzeżenia udostępnionych im informacji jakby to były ich własne tajemnice. Zamiast snuć domysły o tym co skłoniło Towarzystwo Strażnica do utajnienia podręcznika, lepiej rozważyć czy informacje w nim zawarte podlegają ochronie z mocy prawa. Poniżej wykaz informacji chronionych prawem (wg Wikipedi):
Tajemnice chronione prawem w Polsce
Informacja niejawna
tajemnice zawodowe (informacje wrażliwe)
tajemnica autorska
tajemnica biegłego rewidenta
tajemnica doradcy podatkowego
tajemnica funduszy inwestycyjnych
tajemnica dziennikarska
tajemnica geologiczna
tajemnica handlowa
tajemnica kontroli państwowej
tajemnica ksiąg rachunkowych
tajemnice medyczne
tajemnica lekarska
tajemnica pielęgniarska
tajemnica aptekarska
tajemnica zdrowia psychicznego
tajemnica maklerska
tajemnica oświadczeń majątkowych
tajemnica pomocy społecznej
tajemnica pracodawcy (dotycząca pracowników)
tajemnica przedsiębiorstwa
tajemnica w zawodach prawniczych
tajemnica adwokacka
tajemnica komornika sądowego
tajemnica notarialna
tajemnica prokuratorska
tajemnica radcowska (radców prawnych)
tajemnica sędziowska (por. wyrokowanie)
tajemnica skarbowa
tajemnica spowiedzi
tajemnica statystyczna[1]
tajemnica ubezpieczeń społecznych
tajemnica wynalazcza
tajemnica pocztowa
tajemnica państwowa[2]
tajemnica służbowa[3]
tajemnica wojskowa
Ani podręcznik, ani informacje w nim ujęte nie kwalifikują się do powyższego wykazu tajemnic chronionych prawem. Nie chroni ich nawet tzw. tajemnica spowiedzi, gdyż nie dotyczą konkretnej osoby. Przepisy dotyczące praktyk religijnych nie mają i nie mogą mieć charakteru chronionej prawem tajemnicy.
Podtrzymywany więc przez Towarzystwo Strażnica zakaz dostępu do podręcznika osobom z poza 'kręgu wtajemniczonych' nie ma oparcia ani w prawie świeckim, ani Bożym.
Mianowani starsi nie mają zatem obowiązku ochrony zakazanego podręcznika przed współwyznawcami.
Ich lojalność wobec Towarzystwa Strażnica koliduje z lojalnością względem całej społeczności braci w wierze, nad którą nie powinni się wynosić swoim 'wtajemniczeniem'. A co gorsza, ta lojalność koliduje z wypowiedzią:
Mateusza 10:27 "Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach."
Gdyby dostęp do Kodeksu Karnego i Kodeksu Postępowania Karnego ograniczono tylko do przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania, którzy z urzędu muszą je znać i stosować, to byłoby to złamaniem praw człowieka i obywatela. Towarzystwo Strażnica właśnie w ten sposób łamie prawa człowieka na swoim podwórku, uznając te prawa za wymysł szatański. Prawo do informacji jest jednym z zagwarantowanych praw człowieka (zob. PRAWO DO INFORMACJI - JAWNOŚĆ ZASADĄ - OGRANICZENIE WYJĄTKIEM).
Dyskusyjną sprawą jest treść podręcznika. Czy kompromituje jego autorów usiłowanie aptekarskiego odmierzania co i w jakiej mierze jest zakazane, czy jak bawić się w ściganie, oskarżanie i osądzanie bez ponoszenia za to odpowiedzialności? Czy wykaz i rodzaj ściganych czynów opisywanych w omawianym podręczniku kontrastuje z mitem o wyjątkowej prawości Świadków Jehowy? Czy tworzenie 'mapy organów', których nietykalność jest mniej lub bardziej chroniona zakazem naruszania przez pary nie związane małżeństwem jest tylko 'widzimisię' autorów? Czy bardziej chroni przestępców przed ujawnieniem, czy ich ofiary przed nimi? Czy skazany przestępca kryminalny może usługiwać jako nadzorca w zborze, jeśli komitet sądowniczy nie potrafi mu udowodnić winy?
A może ten podręcznik nawołuje do łamania prawa i dlatego tak, jak kodeksu mafii nie wolno go udostępniać poza ścisłym kręgiem zaufania?
Czy prawem wewnętrznym związku wyznaniowego jest zgłoszony statut, czy tajny podręcznik pt. "Paście trzodę Bożą"?
http://komitetsadowniczy.blogspot.co.at/2013/06/pascie-trzode-boza-dla-wtajemniczonych.html






