szesnastka ...... nigdy w życiu
Sunday, October 18, 2009 3:09:06 PM
ile cholernej filozofii w tej cholernej szesnastce
powoli dochodzę do wniosku
że
ta
cholerna szesnastka
poprostu przerosła mój
* cholernie sędziwy wiek *
przerosła mnie
w
cierpliwości ***** brak
wyrozumiałości ***** się kończy
bezczelności ***** aż w pięty idzie [[może będę wyższa]]
pomysłowości ***** się również kończy
cwaniactwu ***** zawsze myślałam że jestem cwańsza
pyskowaniu ***** mam to od urodzenia [[ale moi szesnastolatkowie większe]]
polemizowaniu ***** no cóż nigdy nie byłam w tym dobra
a mogłabym dać palca małego uciąć że moja szesnastka
też była cierpliwa
też była wyrozumiała
też była bezczelna
też była pomysłowa
też była cwana
też była pyskata
też była ***uuu i tam problem***pełna polemizmu ?
polemizowania ?
chyba jestem z czasów prehistori **** dodam komunistycznej ****
bo za moją cierpliwość dostawałam w pierdol
bo za moją wyrozumiałość dostawałam w pierdol
bo za moją bezczelność dostawalam w pierdol
bo za moją pomysłowość dostawałam w pierdol
bo za moje cwaniactwo dostawałam w pierdol
bo za moją polemikę dostawałam znowu w pierdol
bo za moje pyskowanie *codziennie* dostawałam
w pierdol
a moich dwóch szesnastolatków zupełnie nic .....
tylo czasami jakaś ściera czy trzepaczka pójdzie w ruch ....... ale i tak moi szesnastolatkowie
zawsze zdążą się uchylić
na koniec *****
***** dodam że dziś niedziela
***** 16;30 msza święta 45 minut
***** a później spotkanie w związku z bieżmowaniem
no i wszystko jasne ....... nastolatkowie poszli jak na ścięcie
....... a ja dochodzę do siebie
po furii
amoku
ataku szału
i
w
kurwieniu .
życzę wam lepsiejszej niedzieli niż u mnie .
pozdrawiam
jooo2b .












