Nic nie trwa wiecznie, gdy śmierć w rzeczywistość
Friday, October 2, 2009 11:09:35 AM
wkrada się nie robiąc większego hałasu
nikt nie jest czyimś, gdy zwyczajna przyszłość
jest małym ziarnkiem, w klepsydrze czasu
zaciera ręce, ta, najsprawiedliwsza
i pokotem kładzie, wszystko co dokoła
grzechocze szkieletem i tańczy na zgliszczach
kusi tych najsłabszych, a mnie, szeptem woła
umrzeć przyjdzie niedługo, krusząc kości na żarnach
ty mnie już nie pytasz o ostatnie życzenie
ona skryła się za drzwiami, smukła, zimna, czarna
i czeka niechybnie, na me osłabienie
A ja umrę dla siebie, w małej części dla świata
tobie powiem na odchodne; tym jesteś, kim byłam...
przeznaczenie to scenariusz, dla mnie, siostry, brata
życie swoje przegrałam, hołd śmierci złożyłam












