20.01.2007r. List od mojej przyjaciolki... (fragment ksiazki)
Friday, October 1, 2010 2:05:41 PM
Jeśli Bóg zapomniał na chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego co myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko co powiedziałem...
Oceniłbym rzeczy nie ze względu na wartość ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej - wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła.
szedłbym kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się kiedy inni śpią.
Gdyby Bóg podarowałby mi odrobinę życia, ubrałbym się i prosto rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale przede wszystkim duszę.
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je gdy tylko nauczy się swobodnie latać.
Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz z wiekiem i starością, lecz z zapomnieniem...
Tyle rzeczy nauczyłem się od was ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.
Nauczyłem się że wszyscy chcą żyć... Nauczyłem się, że człowiek ma prawo do drugiego człowieka wówczas gdy chce mu pomóc aby się podniósł.
[Teraz fragment odnoszący się do mnie.]
Jest tyle rzeczy których mogłam się nauczyć od Was, ale w rzeczywistości niewiele się one przydadzą kiedy włożą mnie do trumny - nie będę już żyłą.
Mów zawsze co czujesz i czyń co myślisz!
Gdybym wiedziała że po raz ostatni dzisiaj zobaczę Cię śpiącą objęłabym Cię mocno i modliłabym się do Boga, aby pozwolił mi być Twoim Aniołem Stróżem. Gdybym wiedziała że są to ostatnie minuty kiedy Cię widzę - powiedziałabym "Kocham Cię", a nie zakładała głupio że przecież wiesz o tym. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli myślę i dzisiaj jest wszystkim co mi pozostało, chciałabym Ci powiedzieć jak dużo dla mnie znaczysz i że zawsze będziesz w mym sercu. Jutro nie jest zagwarantowane, ani młodemu ani staremu. Być może dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz... Dlatego nie zwlekaj, bo jeśli okaże się że nie doczekasz jutra będziesz żałować dnia, w którym zabrakło Ci czasu na jeden uśmiech, jeden pocałunek, że byłaś zbyt zajęta by przekazać ostatnie życzenia...
Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno jak bardzo są Ci potrzebni, jak ich kochasz, mów głośno! Bądź dla nich dobry, miej czas aby im powiedzieć: "jak mi przykro", "proszę", "dziękuję", miej też odwagę powiedzieć "przepraszam" i wszystkie inne dobre słowa jakie znasz.
Nikt Cię nie będzie pamiętał za Twoje myśli sekretne. Poproś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mogłą je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim jak bardzo są Ci potrzebni... [...]
A ja...
Dziękuję Ci Katarzyno za tyle lat przyjaźni...







