Ciąg dalszy Sri Lanki, a w zasadzie jej koniec
Monday, December 20, 2010 9:22:30 AM
Dzięki słońcu Sri Lanka zrobiła się jeszcze fajniejsza.
Upał nic jej nie odebrał, nawet podczas podróży pociągiem, gdzie przylepiłyśmy się z Asią do ścian w przejściach pomiędzy wagonami. Całkiem normalna podróż, zupełnie jak w PKP. To był nasz błąd, że wybrałyśmy tzw. office train, to znaczy taki, którym dojeżdżają ludzie do pracy. Wielki tłum ludzi dojeżdża, dlatego musiałyśmy się przylepić do ścian. A do nas wzrokiem przylepieni byli współtowarzysze niedoli, czyli męscy pasażerowie pociągu. Ale nie mogę powiedzieć, żebym odczuwała jakiś specjalny dyskomfort. Trzeba tylko unikać kontaktu fizycznego i wszystko jest OK.
Po odprowadzeniu Asi do samolotu zostałam już tylko nad morzem. Tylko. Ale to tylko nie oznaczało leżenia plackiem na plaży. Wręcz przeciwnie, spędzałam czas dosyć aktywnie. Zatem żeby dopełnić opowieści z mojego pobytu raportuję, iż zwiedziłam, co poniżej:
- Colombo – takie sobie. Może nie jest tak brzydkie jak Jakarta, ale też nie ma jakiegoś specjalnego uroku. Ładny meczet Jami-Ul-Alfarw biało-czerwone paski, dwie świątynie buddyjskie warte zobaczenia to Gangaramaya i Bellanwila Raja Maha Viharaya.
- Bentota – małe miasteczko nad morzem, słynie z żółwi i wycieczek rzeką.
- Galle – duży zabytkowy fort z zabudową kolonialną i latarnią morską, bardzo przyjemne miejsce, pod warunkiem, ze nie pada deszcz
- Unawatuna – kąpielisko z kawałkiem spokojnego oceanu, jak dla mnie za dużo ludzi, ale bardzo relaxed
- Rumassala – świątynia na szczycie góry, którą przyniósł Hanuman, wysłany w celu zdobycia ziół dla rannego żołnierza. Ziół mu się nie chciało zbierać albo zapomniał, które miał przynieść, więc przyniósł całą górę.
- Koggala – tam można zobaczyć rybaków, którzy łowią rybki siedząc na palach wbitych w ziemię.
- Hikkaduwa - kilka kilometrów od Hikkaduwa znajduje się pomnik - posąg Buddy, który upamietnia największą w dziejach świata katastrofę kolejową, gdy podczas tsunami w 2004 roku został zmyty z torów pociąg wiozący 1700 osób.
I to by było na tyle… To znaczy na ten rok :)
Upał nic jej nie odebrał, nawet podczas podróży pociągiem, gdzie przylepiłyśmy się z Asią do ścian w przejściach pomiędzy wagonami. Całkiem normalna podróż, zupełnie jak w PKP. To był nasz błąd, że wybrałyśmy tzw. office train, to znaczy taki, którym dojeżdżają ludzie do pracy. Wielki tłum ludzi dojeżdża, dlatego musiałyśmy się przylepić do ścian. A do nas wzrokiem przylepieni byli współtowarzysze niedoli, czyli męscy pasażerowie pociągu. Ale nie mogę powiedzieć, żebym odczuwała jakiś specjalny dyskomfort. Trzeba tylko unikać kontaktu fizycznego i wszystko jest OK.
Po odprowadzeniu Asi do samolotu zostałam już tylko nad morzem. Tylko. Ale to tylko nie oznaczało leżenia plackiem na plaży. Wręcz przeciwnie, spędzałam czas dosyć aktywnie. Zatem żeby dopełnić opowieści z mojego pobytu raportuję, iż zwiedziłam, co poniżej:
- Colombo – takie sobie. Może nie jest tak brzydkie jak Jakarta, ale też nie ma jakiegoś specjalnego uroku. Ładny meczet Jami-Ul-Alfarw biało-czerwone paski, dwie świątynie buddyjskie warte zobaczenia to Gangaramaya i Bellanwila Raja Maha Viharaya.
- Bentota – małe miasteczko nad morzem, słynie z żółwi i wycieczek rzeką.
- Galle – duży zabytkowy fort z zabudową kolonialną i latarnią morską, bardzo przyjemne miejsce, pod warunkiem, ze nie pada deszcz
- Unawatuna – kąpielisko z kawałkiem spokojnego oceanu, jak dla mnie za dużo ludzi, ale bardzo relaxed
- Rumassala – świątynia na szczycie góry, którą przyniósł Hanuman, wysłany w celu zdobycia ziół dla rannego żołnierza. Ziół mu się nie chciało zbierać albo zapomniał, które miał przynieść, więc przyniósł całą górę.
- Koggala – tam można zobaczyć rybaków, którzy łowią rybki siedząc na palach wbitych w ziemię.
- Hikkaduwa - kilka kilometrów od Hikkaduwa znajduje się pomnik - posąg Buddy, który upamietnia największą w dziejach świata katastrofę kolejową, gdy podczas tsunami w 2004 roku został zmyty z torów pociąg wiozący 1700 osób.
I to by było na tyle… To znaczy na ten rok :)













DreamingElf # Thursday, December 23, 2010 7:50:30 PM
Kasiakania514 # Saturday, December 25, 2010 11:02:39 PM
DreamingElf # Sunday, December 26, 2010 3:22:09 PM