My Opera is closing 3rd of March

"The world is like a book, one who doesn't travel reads only one page"

zapiski po podróżach

Słoń

,

Na drodze, zwykłej krajówce biegnacej z miasta A do miasta B, nagle zamarł ruch. Nie była to blokada, posterunek policji ani też wypadek. Kolejne pojazdy dojeżdżając do miejsca zdarzenia zatrzymywały się karnie i nikt nie używał klaksonu dla przyspieszenia przeprawy. Z pokorą i uniżeniem wobec majestatu i potęgi natury wszyscy czekali na rozwój sytuacji. Na drodze stał Słoń. Olbrzymi szary kolos przeszedł przez drogę nie poświęciwszy nawet przelotnego spojrzenia korkowi, który wywołał. Zamerdał ogonkiem, klapnął uszami i sobie poszedł....
To nie był rezerwat, park narodowy ani żadne udawane safari. Zwykła droga we wcale nie odludnej okolicy. Całkiem spory ruch. I nie był to jedyny słoń przydrożny, którego tu widziałam. Przy lankijskich drogach w wielu mmiejscach można zobaczyć żółty rombowy znak drogowy z dwoma czarnymi słoniami nań umieszczonymi. Znak ten oznacza ni mniej ni więcej, jak: 'uwaga, słonie'. I choć posiadanie takich znaków zapewne nie cieszy lokalnych kierowców, bo to zapewne wątpliwa przyjemność wyjechać z zakrętu i stanąć oko w oko z szarym kolosem, ja się cieszę, że są jeszcze takie kraje, w których słonie chodzą sobie po drogach. Dla mnie to było niesamowite i niezapomniane spotkanie...

W drodze do Tissa i YalaArugam Bay i Ampara z armią

Comments

DreamingElf Friday, April 29, 2011 6:51:33 PM

Slonie sa bonbowate...

Kasiakania514 Saturday, April 30, 2011 1:57:29 AM

Są super hiper nadbonbowate!

DreamingElf Saturday, April 30, 2011 5:30:29 AM

A mozna tam jesc slonie pieczone?
Bo ja bym zjad.

Kasiakania514 Saturday, April 30, 2011 2:20:25 PM

To ja się zorientuję...

Kasiakania514 Sunday, May 1, 2011 4:37:30 AM

No więc wychodzi na to, że nie jedzą. Surowych też nie. Ale podobno w Afryce jedzą czasami.

DreamingElf Sunday, May 1, 2011 9:30:58 AM

Nie no, surowego slonia sie nie je.
Ale to wniosek z tego, ze oni sloni nie kochaja.
Bo wszystko, co sie kocha, chce sie zjesc.
Z tego kolejny wniosek bylby, ze to w Afryce kochaja slonie. Ale jak to mozliwe???? Przeciez w Afryce nie ma milosci...
Cos tu nie gra. Pomysle nad tym. Dzieki za pomoc :-)

Kasiakania514 Sunday, May 1, 2011 6:11:36 PM

Może trzeba dać szansę Afryce, co?
Może trzeba tam pojechać i obadać problem?

Unregistered user Wednesday, May 4, 2011 7:30:18 PM

jaasia writes: Pewnie wyciągam pochopne wnioski, ale zaczynam podejrzewać, że nie jesteście wegetarianami... ;-)

DreamingElf Wednesday, May 4, 2011 7:59:09 PM

Nie no, mnie sie nawet zdarza konsumowac vegetarianow :-)
Byleby dobrze wypieczeni byli.
Co do Afryki, to caly mysle jak tu dyplomatycznie odpowiedziec na te kwestie, ale jeszcze ciagle nie wiem.
Ale mysle.
I generalnie: NIE.

Kasiakania514 Thursday, May 5, 2011 5:08:03 PM

No właśnie. Znaczy ja bym mogła być, gdyby krewety były wegetariańskie. To znaczy tym wegetarianem. A może są? Znaczy krewety? A czy w Afryce są krewety? Bo jeśli nie ma, to faktycznie cały ten kontynent jest zupełnie bez sensu.

DreamingElf Thursday, May 5, 2011 6:54:47 PM

Tak, prawnsy sa wegetarianskie. Wystar3 spojrzec. Ja tez kiedys myslalem ze to moze sa jakies kawalki krowki, ale potem jak sie przyjrzalem to widac, ze to tylko roslina moze byc. Aczkolwiek bardzo madra i fajna, szczegolnie czulki :-)
Nie, w Afryce nie ma prawnsow. Jest natomiast mnostwo wlochatych pajakow wchodzacych do uszu oraz pelno myszy i oslizglego blota.

smqzbq Wednesday, May 25, 2011 9:23:59 PM

A czy przy drogach stoją polskim zwyczajem ladacznice? Czy też został wyparte przez słonie? Pytam poważnie smile

Kasiakania514 Wednesday, May 25, 2011 9:36:33 PM

Nie ma takiej ladacznicy na świecie, która nie ustąpiłaby pola słoniowi... smile
A tak poważnie, to lankijskie społeczeństwo jest bardzo konserwatywne, jeśli chodzi o te rzeczy. Tam nie można dać sobie buzi na ulicy, ani też iść z lubym/lubą za rękę. To znaczy można, ale jest to źle widziane i społecznie nieakceptowalne. Siłą rzeczy i przytoczonych argumentów panie kupczące ciałem swym pochowane są w ciemnych zakamarkach.

smqzbq Wednesday, May 25, 2011 9:59:49 PM

A w rodzinie matriarchat czy patriarchat? Czy osoba nie wnikała?

Kasiakania514 Thursday, May 26, 2011 6:40:52 AM

Hm... to zależy. Patriarchat raczej, chyba że babeczka obrotna i umie odpowiednio posterować. Ale osoba pojedzie, obada dokładniej, wypyta, wróci i zda relację smile

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies