Wietnamczycy
Friday, November 23, 2007 9:56:12 AM
Jakos trudno ich polubic. Nie sa tacy, jak ich sasiedzi z Laosu czy Kambodzy. Mniej serdeczni, bardziej nerwowi, natarczywi. Swoim zachowaniem niestety doprowadzaja do tego, ze nie spotkalam jeszcze osoby, ktora chcialaby do Wietnamu wrocic w przyszlosci. Tez sie z tym pogladem zgadzam, sa SYMPATYCZNIEJSZE miejsca w tym rejonie swiata bardziej warte ponownych odwiedzin. Ale. Nie mozna im odmowic jednego. NIE MA NA NICH MOCNYCH. Bo czy mozna znalezc na swiecie nacje, kraj, ktory bardziej dokopal Amerykanom? Szacunek wielki za to, ze pognali Czerwonych Khmerow do dzungli i w Kambodzy skonczylo sie ludobojstwo (ok, sami najpierw tych Czerwonych Khmerow wyszkolili...). A i Chinczykom dali niezle popalic, kiedy ci ostatni w 1979 wyruszyli z 200 000 armia na Polnocny Wietnam z misja "dania lekcji" m.in. za nieskonsultowana inwazje w Kambodzy. I co? I pare tygodni pozniej chinska armia z podkulonym ogonem i o jakies 20 000 mniej liczna zawrocila do domu.
Mysle zatem, ze nie zalezy im za bardzo na naszej opinii, bo oni w kazdej sytuacji dadza sobie rade, bo to prawdziwi twardziele, lepsi od Rambo. Za to nalezy im sie wielki szacunek.
Mysle zatem, ze nie zalezy im za bardzo na naszej opinii, bo oni w kazdej sytuacji dadza sobie rade, bo to prawdziwi twardziele, lepsi od Rambo. Za to nalezy im sie wielki szacunek.













Unregistered user # Friday, November 23, 2007 1:48:55 PM
Kasiakania514 # Friday, November 23, 2007 11:13:34 PM
Unregistered user # Monday, November 26, 2007 12:04:31 PM
Kasiakania514 # Tuesday, November 27, 2007 2:54:06 AM