Znowu w drodze... Znowu Sri Lanka
Wednesday, April 20, 2011 6:50:37 PM
Na wstępie muszę odwołać gromy, które ciskałam pod adresem monachijskiego lotniska. Nic niefajnego się nie stało, nie było żadnych niemiłych niespodzianek, nadprogramowych (oraz programowych) kontroli. A nawet było trochę śmiesznie. Niemiecka pani pracująca dla Qatar Airways omdlała prawie na widok mojego pełnego imienia i nazwiska. Próbowała je wymówić 3 razy, bez powodzenia, zatem na koniec poprosiła, abym nie oddalała się od bramki, bo ona sobie nie wyobraża, że miałaby mnie wywołać przez mikrofon w przypadku mojego zagubienia. Kolega jej skwapliwie przytaknął i również oświadczył, że nie będzie mnie wywoływać. Obiecałam, że pozostanę w pobliżu. I tak też uczyniłam. Ponieważ było sympatycznie, podałam im pomocną dłoń, żeby przetłumaczyć jedną taką panią, co to nie mówiła w żadnym zagranicznym języku. Czym ich sobie dodatkowo zjednałam. I na koniec, przy boardingu, było wesoło, bo pani od zasmarkanych linii lotniczych ujrzawszy moje oblicze wykrzyknęła: The lady with the most difficult name in the world! I śmiałyśmy się długo i szczęśliwie... I ta miła pani dała mi takie ładne miejsce w samolocie, tuż za biznes klasą, co znaczy, że mogłam sobie nóżki wyciągnąć, a w zasadzie to moja prawa stopa podróżowała cały czas w biznes klasie.
Zasmarkane linie lotnicze oczywiście na taki brzydki przymiotnik nie zasługują. Wprost przeciwnie. Są bardzo udane i serwis ichni wielce sobię cenię. Patrzyłam dzisiaj na listę ich wszystkich połączeń, 100 miast 'zagranicznych', robi wrażenie. W zasadzie latają wszędzie. To znaczy tam, gdzie ja chciałabym latać, czyli do Azji. I Europy. Poza Polską. No właśnie. W czym Bukareszt lepszy od Warszawy? Zapytuję nieśmiało, czy jest szansa na uruchomienie bezpośredniego połaczenia do Polski? Jest biuro w Warszawie, ale czy to jaskółka od wiosny, czy coś się naprawdę zapowiada? A najlepiej, to niech do WRO latają. Albo do Krakowa. Będą mieli bliżej, niż do WAW
Zabijam trzecią godzinę nudy na lotnisku w Ad Dausze... Zostały jeszcze trzy... Pierwszą zabiłam za pomocą kanapki typu Club Sandwich. Piszę 'typu', bo to chyba nie jest normalne, że w takiej kanapce znajduje się Paprykarz Szczeciński? Smakiem, konsystencją, kolorem była to w każdym razie bliska krewna naszej puszkowej ciapki. Ale dopóki nie zostanie otwarty nowy port lotniczy w Ad Dausze, czyli w 2012 roku, nie ma co liczyć na wyszukane jedzenie tutaj, jeśli się lata jako ekonom oczywiście...
Zasmarkane linie lotnicze oczywiście na taki brzydki przymiotnik nie zasługują. Wprost przeciwnie. Są bardzo udane i serwis ichni wielce sobię cenię. Patrzyłam dzisiaj na listę ich wszystkich połączeń, 100 miast 'zagranicznych', robi wrażenie. W zasadzie latają wszędzie. To znaczy tam, gdzie ja chciałabym latać, czyli do Azji. I Europy. Poza Polską. No właśnie. W czym Bukareszt lepszy od Warszawy? Zapytuję nieśmiało, czy jest szansa na uruchomienie bezpośredniego połaczenia do Polski? Jest biuro w Warszawie, ale czy to jaskółka od wiosny, czy coś się naprawdę zapowiada? A najlepiej, to niech do WRO latają. Albo do Krakowa. Będą mieli bliżej, niż do WAW

Zabijam trzecią godzinę nudy na lotnisku w Ad Dausze... Zostały jeszcze trzy... Pierwszą zabiłam za pomocą kanapki typu Club Sandwich. Piszę 'typu', bo to chyba nie jest normalne, że w takiej kanapce znajduje się Paprykarz Szczeciński? Smakiem, konsystencją, kolorem była to w każdym razie bliska krewna naszej puszkowej ciapki. Ale dopóki nie zostanie otwarty nowy port lotniczy w Ad Dausze, czyli w 2012 roku, nie ma co liczyć na wyszukane jedzenie tutaj, jeśli się lata jako ekonom oczywiście...













DreamingElf # Wednesday, April 20, 2011 7:28:25 PM
Kasiakania514 # Wednesday, April 20, 2011 7:35:18 PM
DreamingElf # Wednesday, April 20, 2011 7:42:34 PM
Kasiakania514 # Wednesday, April 20, 2011 8:15:54 PM
A miałam na plażę najpierw...
Słuchaj, a może ta wyspa jednak ma środek i tam pojadę? Sprawdź, co Al Jazeera i inne BBC mówią na temat środkowatości Śli Rany, proszę
DreamingElf # Wednesday, April 20, 2011 9:31:48 PM
Unregistered user # Friday, April 22, 2011 9:39:32 PM
Kasiakania514 # Saturday, April 23, 2011 10:13:30 AM
No więc trudno. Podeszczę się trochę.
No właśnie Club Sandwich wcale nie był taki światowy. A pozostałe pięć godzin zabiłam, sama nie wiem już jak. A może same zdechły? Błąkałam się to tu to tam. I nikogo już nie napadałam moją polszczyzną
DreamingElf # Saturday, April 23, 2011 2:37:38 PM
Zacznijmy od podstaw: czy kropka, czyli punkt materialy, posiada srodek?
Kasiakania514 # Tuesday, April 26, 2011 6:39:53 AM
No w pewnym sensie jakoś może sama kropka jest swym własnym środkiem? Hę? Co sądzi?
Unregistered user # Tuesday, April 26, 2011 7:42:32 AM
DreamingElf # Tuesday, April 26, 2011 8:12:47 AM
Kasiakania514 # Tuesday, April 26, 2011 9:27:34 AM
Unregistered user # Tuesday, April 26, 2011 10:38:56 AM
DreamingElf # Tuesday, April 26, 2011 5:54:32 PM
I co Ty na to, Kasiu?
Kasiakania514 # Wednesday, April 27, 2011 4:36:41 AM
smqzbq # Wednesday, May 25, 2011 8:57:15 PM
Kasiakania514 # Wednesday, May 25, 2011 9:08:44 PM
smqzbq # Wednesday, May 25, 2011 9:56:51 PM
Kasiakania514 # Thursday, May 26, 2011 6:10:54 AM
smqzbq # Thursday, May 26, 2011 8:30:45 PM
Bezczelna niewiasto, swoją wypowiedzią zraniłaś uczucia ścinków powstałych przy krojeniu zamrożonych bloków rybnych w kostki.
Ten artykuł skróci, ale uratuje Twoje życie przed zemstą lobby paprykarzowego:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paprykarz_szczeciński
EDIT: O ile skopiujesz i wkleisz link. Youropera coś zepsuło na my opera
Kasiakania514 # Friday, May 27, 2011 5:49:59 AM
Oraz moja opera jest very grzeczna i never hurts inne operas