My Opera is closing 3rd of March

"The world is like a book, one who doesn't travel reads only one page"

zapiski po podróżach

Znowu w drodze... Znowu Sri Lanka smile

, , ,

Na wstępie muszę odwołać gromy, które ciskałam pod adresem monachijskiego lotniska. Nic niefajnego się nie stało, nie było żadnych niemiłych niespodzianek, nadprogramowych (oraz programowych) kontroli. A nawet było trochę śmiesznie. Niemiecka pani pracująca dla Qatar Airways omdlała prawie na widok mojego pełnego imienia i nazwiska. Próbowała je wymówić 3 razy, bez powodzenia, zatem na koniec poprosiła, abym nie oddalała się od bramki, bo ona sobie nie wyobraża, że miałaby mnie wywołać przez mikrofon w przypadku mojego zagubienia. Kolega jej skwapliwie przytaknął i również oświadczył, że nie będzie mnie wywoływać. Obiecałam, że pozostanę w pobliżu. I tak też uczyniłam. Ponieważ było sympatycznie, podałam im pomocną dłoń, żeby przetłumaczyć jedną taką panią, co to nie mówiła w żadnym zagranicznym języku. Czym ich sobie dodatkowo zjednałam. I na koniec, przy boardingu, było wesoło, bo pani od zasmarkanych linii lotniczych ujrzawszy moje oblicze wykrzyknęła: The lady with the most difficult name in the world! I śmiałyśmy się długo i szczęśliwie... I ta miła pani dała mi takie ładne miejsce w samolocie, tuż za biznes klasą, co znaczy, że mogłam sobie nóżki wyciągnąć, a w zasadzie to moja prawa stopa podróżowała cały czas w biznes klasie.
Zasmarkane linie lotnicze oczywiście na taki brzydki przymiotnik nie zasługują. Wprost przeciwnie. Są bardzo udane i serwis ichni wielce sobię cenię. Patrzyłam dzisiaj na listę ich wszystkich połączeń, 100 miast 'zagranicznych', robi wrażenie. W zasadzie latają wszędzie. To znaczy tam, gdzie ja chciałabym latać, czyli do Azji. I Europy. Poza Polską. No właśnie. W czym Bukareszt lepszy od Warszawy? Zapytuję nieśmiało, czy jest szansa na uruchomienie bezpośredniego połaczenia do Polski? Jest biuro w Warszawie, ale czy to jaskółka od wiosny, czy coś się naprawdę zapowiada? A najlepiej, to niech do WRO latają. Albo do Krakowa. Będą mieli bliżej, niż do WAW smile
Zabijam trzecią godzinę nudy na lotnisku w Ad Dausze... Zostały jeszcze trzy... Pierwszą zabiłam za pomocą kanapki typu Club Sandwich. Piszę 'typu', bo to chyba nie jest normalne, że w takiej kanapce znajduje się Paprykarz Szczeciński? Smakiem, konsystencją, kolorem była to w każdym razie bliska krewna naszej puszkowej ciapki. Ale dopóki nie zostanie otwarty nowy port lotniczy w Ad Dausze, czyli w 2012 roku, nie ma co liczyć na wyszukane jedzenie tutaj, jeśli się lata jako ekonom oczywiście...

Pożegnanie ze Sri LankąHikkaduwa - jak w domu

Comments

DreamingElf Wednesday, April 20, 2011 7:28:25 PM

Bu ha!

Kasiakania514 Wednesday, April 20, 2011 7:35:18 PM

No widzi! smile

DreamingElf Wednesday, April 20, 2011 7:42:34 PM

Ja tu tylko napomkne iz sprawdzilem pogode na Sli Rance jak zawsze kiedy tam jestes i ma padac przez nastepne cztery dni :-)

Kasiakania514 Wednesday, April 20, 2011 8:15:54 PM

Wiem... Też sprawdziłam... Mam przed oczami wciąż pozbawiające wszelkiej nadziei określenie: 90% chance of precipitation... Będzie kolejne deja vu :-)
A miałam na plażę najpierw...
Słuchaj, a może ta wyspa jednak ma środek i tam pojadę? Sprawdź, co Al Jazeera i inne BBC mówią na temat środkowatości Śli Rany, proszę smile

DreamingElf Wednesday, April 20, 2011 9:31:48 PM

Tam tez mowia, ze Sli Ranka jest za mala by posiadac srodek.

Unregistered user Friday, April 22, 2011 9:39:32 PM

jaasia writes: Kasiu, wg moich źródeł do wtorku ma padać właśnie w środku. Co prawda moje źródła nie są tak profesjonalne jak Twoje, ale czyż [:-)] taka prognoza nie brzmi lepiej? No więc głowa do góry, a ostatecznie... nie rozpuścisz się... P.S.1. Club Sandwich... Mon Dieu! Jaka ja nieświatowa! Chociaż może nie jest tak źle... paprykarz w końcu znam, a w Monachium NA PEWNO nie mają o nim bladego pojęcia :-) P.S.2. A czym zabiłaś pięć pozostałych? Mam nadzieję, że byłaś grzeczna i nie próbowałaś doprowadzić miłej skąd inąd pani do palpitacji rzucając mimochodem nazwiskami znajomych :-)))

Kasiakania514 Saturday, April 23, 2011 10:13:30 AM

Ale jak może cokolwiek nie posiadać środka? Ja tego nie pojmuję smile
No więc trudno. Podeszczę się trochę.
No właśnie Club Sandwich wcale nie był taki światowy. A pozostałe pięć godzin zabiłam, sama nie wiem już jak. A może same zdechły? Błąkałam się to tu to tam. I nikogo już nie napadałam moją polszczyzną smile

DreamingElf Saturday, April 23, 2011 2:37:38 PM

To ja wytlumacze.
Zacznijmy od podstaw: czy kropka, czyli punkt materialy, posiada srodek?

Kasiakania514 Tuesday, April 26, 2011 6:39:53 AM

Ty mnie potrafisz rozśmieszyć, jak nikt smile
No w pewnym sensie jakoś może sama kropka jest swym własnym środkiem? Hę? Co sądzi?

Unregistered user Tuesday, April 26, 2011 7:42:32 AM

jaasia writes: Masz rację, może trzeba przyjąć kryterium zawartości środka w środku. Np. 100% :-)

DreamingElf Tuesday, April 26, 2011 8:12:47 AM

Jesli kropka jest swym wlasnym srodkiem, to gdzie posiada swe wlasne obrzeze?

Kasiakania514 Tuesday, April 26, 2011 9:27:34 AM

Otóż odpowiedź jest bardzo prosta: obrzeże kropki jest poza jej środkiem, na zewnątrz niejako, tuż przy samym końcu kropki.

Unregistered user Tuesday, April 26, 2011 10:38:56 AM

jaasia writes: Kropka nie może mieć końca.

DreamingElf Tuesday, April 26, 2011 5:54:32 PM

Bardzo slusznie, Jaasiu.
I co Ty na to, Kasiu?

Kasiakania514 Wednesday, April 27, 2011 4:36:41 AM

A mnie się wydaje, że dobrnęliśmy do końca kropki... smile

smqzbq Wednesday, May 25, 2011 8:57:15 PM

Paprykarz Szczeciński to ciapka?! ZDRADA! ukamienować pączkami!!! p

Kasiakania514 Wednesday, May 25, 2011 9:08:44 PM

Zwracam honor pomówionemu paprykarzowi świadoma zawarości ryżowych gruzełek w nim. Ciapką ci on być nie może, awansujemy go oficjalnie zatem na: 'ciapkę z obłymi podłużnymi ciałami stałymi w kolorze białawym (na szczęście martwymi) stanowiącymi rolę wypełniacza konsystencji i smaku'. smile

smqzbq Wednesday, May 25, 2011 9:56:51 PM

Oschły, stricte techniczny opis pomijający całą duchową stronę sanktuarium, którym w istocie rzeczy jest puszka z paprykarzem. Wszystko to oczywiście pojednawczym tonem, pod pelerynką obiektywności i dystansu. Żądam satysfakcji!knight (z czytania tego bloga oczywiście bug )

Kasiakania514 Thursday, May 26, 2011 6:10:54 AM

Czy chodzi Ci o ducha stworzeń, które życie swe złożyły na ołtarzu kutra rybackiego? Otóż podejrzewam, że ich w rzeczonej puszce wcale nie ma, a ich rolę zastępczo pełnią aromaty identyczne z naturalnymi... smile

smqzbq Thursday, May 26, 2011 8:30:45 PM

lol

Bezczelna niewiasto, swoją wypowiedzią zraniłaś uczucia ścinków powstałych przy krojeniu zamrożonych bloków rybnych w kostki.

Ten artykuł skróci, ale uratuje Twoje życie przed zemstą lobby paprykarzowego:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Paprykarz_szczeciński

troll

EDIT: O ile skopiujesz i wkleisz link. Youropera coś zepsuło na my opera

Kasiakania514 Friday, May 27, 2011 5:49:59 AM

Szcególnie ujął mnie fragment traktujący o Kudoa alliaria... smile Ale nie wiem, może w ramach eksperymentów wszelakich nabędę drogą kupna puszkę jedną i zajrzę do jej środka.
Oraz moja opera jest very grzeczna i never hurts inne operas smile

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies