Dawno, dawno temu, jeździłem na rowerze takimi, odrobinę piaszczystymi dróżkami. Ciężko było, bo rower był wielki, więc trzeba było przekładać jedną nogę przez ramę (a nie nad ramą!).
Te ostre cienie są najprawdziwsze z najprawdziwszych, nawet gdyby tutaj były odrobinę "podrasowane". Wymagają tylko odpowiedniego Słońca. Spotykam je również w mieście, gdzie mieszkam, ich zdjęcia czekają na razie w kolejce do publikacji.
Innymi słowy lubię zdjęcia, w których jest czerń, ciemna zieleń i letnio-jesienne brązy.
A za to, że nie przerobił Pan nieba na podobieństwo "Lazurowego Wybrzeża" - 10 punktów! Nie znoszę sztucznych barw.
Comments
P2O2 # Sunday, February 5, 2012 1:52:32 PM
Dawno, dawno temu, jeździłem na rowerze takimi, odrobinę piaszczystymi dróżkami. Ciężko było, bo rower był wielki, więc trzeba było przekładać jedną nogę przez ramę (a nie nad ramą!).
Te ostre cienie są najprawdziwsze z najprawdziwszych, nawet gdyby tutaj były odrobinę "podrasowane". Wymagają tylko odpowiedniego Słońca. Spotykam je również w mieście, gdzie mieszkam, ich zdjęcia czekają na razie w kolejce do publikacji.
Innymi słowy lubię zdjęcia, w których jest czerń, ciemna zieleń i letnio-jesienne brązy.
A za to, że nie przerobił Pan nieba na podobieństwo "Lazurowego Wybrzeża" - 10 punktów! Nie znoszę sztucznych barw.
Super zdjęcie. Dzięki.
"Biorę" do "Collections to Remember":
http://my.opera.com/P2O2/blog/index.dml/tag/Collections
Pozdrawiam