falf! falf? falf...
Friday, 28. December 2007, 11:22:17
Przyszedł czas na zmianę. amaroKa wyrzuciłem już jakiś czas temu i od tego czasu używałem cplay. Wygodny to on może nie jest, ale zupełnie wystarcza do słuchania muzyki i, co ważniejsze, praktycznie w ogóle nie obciąża systemu. W przeciwieństwie do krowaroka, który potrafił czasem przydławić system przy tak skomplikowanej czynności jak zmiana utworu.
Wracając do tematu, zainstalowałem sobie falf playera. Przerobiłem lekko SVN ebuild Davida Watzke, tak zeby działał z wersją 1.0. Instalacja przebiegła szybko (lekko ponad 2 minuty) i bez większych problemów.
Wreszcie pierwsze uruchomienie i kilka niespodzianek. falf potrafi obsługiwać last.fm, ściągać teksty, edytować tagi, ma wbudowany korektor... i to wszystko w 53 plikach i niecałym megabajcie! Brzmi nieźle? Mi też się podoba, a ten post miał być pełen zachwytów nad nowym playerem,
Dziś rano włączyłem sobie muzykę, wybrałem tryb losowy, bo nie miałem ochoty na nic konkretnego i trzy razy z rzędu słuchałem Help! w wykonaniu The Beatles. Utwór powtarzał się cały czas mimo, że na liście było jeszcze kilkadziesiąt innych. Przeklikałem wszystkie opcje odtwarzania (normalnie, losowo, podążaj za wybranym) i wszystkie działały tak samo - utwór się kończył i wracał na początek. Dziwne? Szczególnie, że dwa dni wcześniej wszystko działało bez problemu. Zamknąłem więc odtwarzacz, wyrzuciłem konfigurację, ponownie dodałem playlistę i... to samo. \:
edit:
Błędne informacje falfie o zdementowane.