Faster, harder, DIE!
Tuesday, 15. January 2008, 19:10:25
Bo nie ma nic tak twardego
Jak pięść policjanta angielskiego
-- Zielone Żabki, Wojna
Zanim zacznę zanudzać o uniakniu śmieci, problemach egzystencjalnych jednostki w bezimiennym tłumie itp. zapraszam do zapoznania się z nowościami w uberlayu. (:
Jak pięść policjanta angielskiego
-- Zielone Żabki, Wojna
Zanim zacznę zanudzać o uniakniu śmieci, problemach egzystencjalnych jednostki w bezimiennym tłumie itp. zapraszam do zapoznania się z nowościami w uberlayu. (:
Pojawiła się nowa wersja wtyczki do GIMPa, o której pisałem tutaj. Warto o tym wspomnieć, ponieważ dostaliśmy nowe możliwości. Jakie? Silnik został wydzielony, wyszybszony i dostaliśmy media-libs/liblqr, czyli możliwość "podpięcia" tej technologi pod inne programy graficzne. Osobiście nie mogę się doczekać mtpainta z płynną zmianą rozmiaru (?!). :P
Kolejną nowością jest popularna ostatnia gra Teewars. Wg Linux Game Tome jest to połączenie, czy raczej mix, Quake z Wormsami. Porównanie zresztą dość trafne. Jak wspomniałem, Teewars cieszy się dość dużą popularnością, więc nie powinno być problemu ze znalezieniem przeciwnika (lub przeciwników). Po zmasterewaniu skilla możemy też zaprosić do gry naszych sąsiadów/kolegów - w dziale download znajdziemy porty pod różne systemy. Nie ma na co czekać, fraguj już dziś! (:Na koniec, chociaż na pewno nie najgorsze, wisienka na torcie!
Sytuacja mobilno-MZAowa zmusiła mnie dziś do przeniesienia miejsca spotkania z moją brzydszą połową o dwa przystanki. Los chciał, że trafiliśmy na Tor Stegny i szybkim (z powodu zimna i wilgoci), spacerowym krokiem ruszyliśmy Idzikowskiego w kierunku Puławskiej. Minęliśmy jakąś starą, zapyziałą bazę wojskową, następnie wille i wyszliśmy na najtrudniejszy etap trasy - górkę. Tutaj kończy się bita śmietana i zaczyna wisienka. O ile podejście pod górę nie sprawia dużych kłopotów, to zjazd najwyraźniej sprawiał. Nie mnie oceniać co się stało się dokładnie (wersja kierowczyni to "zasłabłam"), ale wyglądało to mniej więcej jak na zdjęciu po prawej.

Pewnie powinienem tutaj napisać, że gdyby to się stało kilkadziesiąt sekund później to my mogliśmy skończyć pod tą latarnią? Mogę dodać, że byliśmy na miejscu wypadku wcześniej niż dwaj policjanci, którzy nonstop czuwają w okolicach Idzikowskiego i domu ambasadora juesej (na oko to około 100 metrów). Ba! Kierowczyni pojazdu dzwoniła z mojego przedpotopowego telefonu po pomoc (męża?), bo jej nowoczesne cacko nie miało zasięgu. Prócz strat mobilnych (autko) i oświetleniowych (latarnia) obyło się bez ofiar. Może poza złamanym obcasem i, być może, popsutym telefonem. I nie napiszę, że mogłem umrzeć. Jestem na to zbyt leniwy (na śmierć, nie na pisanie ;).
* Teewars screenshot taken from http://www.teewars.com/
** Wspaniałe uczucie, mieć napisaną praktycznie całość tekstu i zaliczyć *znik* Opery. *sigh*
By elwin013, # 16. January 2008, 17:17:28
By lazy_bum, # 17. January 2008, 09:51:34
Jeszcze dodatkowo (chyba) jakiś bug w paczce z GTK w repozytoriach Debiana Sid i Testing bo mi się aplikacje wywracają odrazu po włączeniu
By elwin013, # 17. January 2008, 13:20:54