My Opera is closing 3rd of March

Ludosza

kowal

Śmiećnóż

,

Śmiećnóż to wdzięczne imię jakie nadałem nożykowi, który wykułem w zeszłym miesiącu. Zrobiłem go z wyjątkowych odpadów – paru pręcików i blaszek, które na pierwszy rzut oka nie dawały nawet gwarancji, że pod rdzą jest żelazo. Mimo tego udało mi się zgrzać dwa kilkuwarstwowe pakieciki, które potem złożyłem na pół i ponownie zgrzałem (każdy osobno), potem dwa pręciki jakie uzyskałem zgrzałem razem ze sobą i kolejny raz złożyłem i zgrzałem już ostatecznie dodając nakładkę z twardej współczesnej stali. Materiał w kuciu był bardzo miękki i co ciekawe wydzielał specyficzny, organiczny zapach (gdyby był intensywniejszy można byłoby go nazwać smrodem), który zapewne wynikał z jednej z domieszek tego starego żelaza (siarka?). Podobny zapach miał kawałek starego wędzidła, które również kiedyś przerobiłem na nożyk. Grzbiet noża trawił się bardzo łatwo, dając wyrazistą, włóknistą strukturę, którą podkreśliłem przez pakietowanie. Na koniec połączyłem ostrze z rękojeścią z poroża jelenia i miedzianej tarczki, którą ozdobiłem ornamentem z oprawki wczesnośredniowiecznego noża znalezionego w Lubben w Niemczech.


Orginał z połabskiego Lubben

Noże z nakładką (Dziekanowice)Składany sierp

Write a comment

New comments have been disabled for this post.