Nożyk z meteorytu
Thursday, June 5, 2008 5:07:26 AM
Jakiś czas temu przypomniało mi się, że ciekawym materiałem do zgrzewania mogą być meteoryty żelazowo niklowe. Wiedziony tym pomysłem kupiłem 20 gramowy okruch z nieba i oto co wyszło:

Meteoryt z którego pochodził ten ułamek nazywa się Sikhote-Alin i spadł w Rosji w 1947 roku. Mimo niewielkiego rozmiaru udało mi się zrobić z niego grzbiet nożyka, do którego dogrzałem nakładkę z twardej stali. Stop żelaza z niklem jaki występuje w meteorytach nie nadaje się na ostrza ze względu niewielką twardość. Na rękojeść wykorzystałem czarny dąb, dodałem oprawkę z poroża z fragmentem ornamentu noża z Lubben i dwie srebrne blaszki.
Przed zgrzaniem liczyłem nieśmiało, że uda mi się na ostrzu uzyskać podobną strukturę jak na surowych meteorytach, niestety zaciera się ona po podgrzaniu materiału do tysiąca kilkudziesięciu stopni, a szkoda bo efekt mógł być ciekawy.
Meteoryt przed zgrzewaniem

[/ALIGN]

Meteoryt z którego pochodził ten ułamek nazywa się Sikhote-Alin i spadł w Rosji w 1947 roku. Mimo niewielkiego rozmiaru udało mi się zrobić z niego grzbiet nożyka, do którego dogrzałem nakładkę z twardej stali. Stop żelaza z niklem jaki występuje w meteorytach nie nadaje się na ostrza ze względu niewielką twardość. Na rękojeść wykorzystałem czarny dąb, dodałem oprawkę z poroża z fragmentem ornamentu noża z Lubben i dwie srebrne blaszki.
Przed zgrzaniem liczyłem nieśmiało, że uda mi się na ostrzu uzyskać podobną strukturę jak na surowych meteorytach, niestety zaciera się ona po podgrzaniu materiału do tysiąca kilkudziesięciu stopni, a szkoda bo efekt mógł być ciekawy.
Meteoryt przed zgrzewaniem

[/ALIGN]






