Nie tak dawno temu...
Friday, January 23, 2009 6:15:23 AM
Będąc ostatnio w stanie permanentnej wojny z otaczającym mnie mikrożyciem, nie mogę trafić do kuźni, by zrobić coś ciekawego i wartego zamieszczenia tutaj, dlatego przejrzałem swoje archiwum i zamieszczam ostrze noża wykutego w zeszłego roku. Niestety nie zachowały mi się zdjęcia ukończonego noża, który później oprawiłem w rzeźbioną rękojeść z poroża i w przeciwieństwie do większości rzeczy, które wykuwam, prawie nie miałem zastrzeżeń co do ostatecznego efektu.
Ostrze zgrzałem z dwóch pakietów, pierwszy to 3 skrętki (około 30 warstw) na grzbiecie z N9e i czegoś miększego ze stosiku ze złomem w kuźni, drugi na krawędzi tnącej to n9e i kawałek amortyzatora z samochodu znajomego, zgrzany równolegle do stu kilkudziesięciu warstw.

Ostrze zgrzałem z dwóch pakietów, pierwszy to 3 skrętki (około 30 warstw) na grzbiecie z N9e i czegoś miększego ze stosiku ze złomem w kuźni, drugi na krawędzi tnącej to n9e i kawałek amortyzatora z samochodu znajomego, zgrzany równolegle do stu kilkudziesięciu warstw.







