Wednesday, January 26, 2011 2:00:25 PM

Było ciemno i cicho,
Gdy przez szybę spojrzałam,
Krople deszczu wiatr gonił,
Twarz księżyca ujrzałam.
Spojrzał na mnie i odrzekł
"Czemu sama tak stoisz"...
Czemu łzy w Twoich oczach,
Powiedz czego się boisz?"
Nic powiedzieć nie mogłam,
W twarz księżyca wpatrzona,
Stałam nadal w tym mroku,
Niczym zauroczona.
Blask księżyca pojaśniał,
Nagle smutek gdzieś minął,
I srebrzystym płomieniem,
Anioł nocy tu spłynął.
Szatą okrył mą duszę,
Zatroskaną, zmęczoną,
"Śpij spokojnie"- powiedział,
Ja Ci będę ochroną.
Czy jak zbudzę się rano,
Również anioł zawita?
Czy utuli mnie za dnia,
O me troski zapyta?
Nikt sam nie jest na świecie,
Niesie sam ile zdoła,
Każdy ma pomocnika,
W dzień czy w nocy... anioła.












