Od jakiegoś czasu pochłaniają mój czas inne zajęcia, więc jakoś nie napisałem w końcu podsumowania koncertu w Gdańsku, nie napisałem, że spodobała mi się muzyka Kylie i słucham ją sobie na zmianę z m.in. Breakoutami i Vivaldim, nie opisałem koncertu Kate Ryan (jej nie słucham), na którym byłem.
Od kilku dni chodzę spać tuż przed wschodem (tak, nie zachodem) słońca, i zasypiam ok. 4, bo w nocy najlepiej mi się pracuje przy komputerze, zwłaszacza, gdy za dnia jest gorąco i duszno.
Radiobudzik ustawiony mam, na włączenie radia o 8. W ostatnich dniach nie budził mnie i bardzo się z tego cieszyłem, bo lubię być wyspany. Standartowo ustawiam też budzik w komórce na 10, żeby jednak nie przesadzić. Nawet ta komórka nie może mnie dobudzić.
Po wczorajszej wieczornej burzy siedziałem jeszcze dłużej i kładłem się kilka minut przed 5. Po trzech godzinach włączyło się radio. W serwisie informacyjnym powiedzieli, że zmarł Michael Jackson. Obudziłem się. Nie byłem pewien, czy dobrze zrozumiałem. Włączyłem TVN24. Prawda. Muzyka, wspomnienia. Oglądam i spać już się nie chce.
Mam nadzieję, że istnieją jakieś rzekome najnowsze nagrania i że będzie wśród nich przynajmniej jedno na miarę tych sprzed lat.
-------
Dodane
Telewizje muzyczne żegnają króla popu. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że odeszła postać ważna. I nie wiem, czy rację ma red. robert Leszczynski, który twierdził w TVN24, że Jackson nie zostawił po sobie żadnej spuścizny.
Telewizje MTV i VH1 grają dziś Jacksona, a między utworami pojawia się krótka zbitka kadrów z teledysków z dźwiękiem ustającego bicia serca z kardiomonitora w tle i tekstem: "We will never forget yoy".Viva gra różnych wykonawców, ale i tu widoczna pamięć o Jacksonie.
