Przelotem
Tuesday, May 22, 2012 4:39:26 PM
No i nastaly upaly. Slonce, woda i blogie nicnierobienie.
Im dluzej nic nie robie, tym bardziej nie chce mi sie zaczac.
Jest mi do tego stopnia wygodnie, ze chetnie zrezygnowalabym z mechanicznej funkcji jedzenia, zeby tylko uniknac wystepujacej przy tym "pracy".
Czasem mam dosc.
Czasem brak sily, by z lozka wstac.
Nawet ten post wysysa ze mnie tyle energii, ze musze juz konczyc.








sarah-morgan # Tuesday, May 22, 2012 6:28:10 PM
Marysia L.marysiaangel # Tuesday, May 22, 2012 6:38:54 PM
irek18g # Wednesday, May 23, 2012 4:40:57 PM
Marysia L.marysiaangel # Saturday, May 26, 2012 8:31:04 PM
irek18g # Saturday, May 26, 2012 9:21:41 PM