Żywe jest Słowo Boże
Saturday, June 14, 2008 7:28:12 AM
Najpierw z 1 Krl 19,19-21
Eliasz poszedł z góry i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par [wołów] przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz,podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz
zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą. On mu odpowiedział: Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem? Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.
No i dzisiejsza Ewangelia (Mt 5,33-37):
Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Rano zastanawiałem się, co te dwa fragmenty mają ze sobą wspólnego. Powołanie Elizeusza i szczerość, jednoznaczność w mówieniu.
Powołanie wymaga pewnej odwagi, zdecydowania do działania, szczerości w tym co robimy. Dziś wielu z nam brakuje właśnie tego. Bardzo często jedno mówimy, a co innego myślimy - zakładamy maski. I może dlatego tak trudno jest dzisiaj wielu młodym ludziom powiedzieć "Tak" Panu Bogu w małżeństwie, w kapłanstwie, czy w życiu zakonnym.
Trzeba nam się mocno modlić byśmy mieli odwagę do mówienia i życia w tak jednoznacnzy sposób...
hirozwita # Monday, June 16, 2008 11:21:09 AM
Oprawione w ramkę można zawiesić na ścianie,
każdego dnia podejść, popatrzyć i zobaczyć swoje odbicie.
Niepokojące jest to, co zobaczysz.
Czasem ucieszysz się, czasem przestraszysz samego siebie..."
/ks.Tomasz Horak/
...żywe jest Słowo Boże...