My Opera is closing 3rd of March

Przy końcówce urlopu...

, , , ,

W końcu znalazłem chwilę czasu, by opisać co się działo przez ostatni miesiąc czasu - kiedym urlop miał smile
Najpierw podłączyłem się do obozu lektorskiego w Zakopanem - hmmmmmm, piękny czas, piękne widoki... przepięknie
Potem Rospuda i spływ z moimi Lektorami. Jak to zwykle bywa na spływie wychodzą różne rzeczy i te piękne, i te, o których wolałoby się zapomnieć. Nie inaczej było i tym razem... ale o tym może kiedyś indziej.
Potem przeprowadzka na nową parafię i znowu powrót na Mazury - Krutynia po raz trzeci - tym razem w księżowskim gronie. Tym razem płynąłem jednak sam kajakiem - baaardzo ciekawe doświadczenie. Piękne widoki, cisza, spokój, doświadczenie swoich możliwości, ryzyko...
Teraz jeszcze odwiedziny w domu, mój ukochany czas odpustu św. Rocha, no a potem Pielgrzymka i na nową parafię...
To może na tyle dziś wystarczy. Kto chce zdjątka zobaczyć niech kliknie TUTAJ

W niedzielny burzliwy wieczór...Trasa Łazienkowskia - Post specjalnie dla dk. Marka :D

Write a comment

New comments have been disabled for this post.