Przy końcówce urlopu...
Tuesday, August 12, 2008 7:16:07 PM

Najpierw podłączyłem się do obozu lektorskiego w Zakopanem - hmmmmmm, piękny czas, piękne widoki... przepięknie
Potem Rospuda i spływ z moimi Lektorami. Jak to zwykle bywa na spływie wychodzą różne rzeczy i te piękne, i te, o których wolałoby się zapomnieć. Nie inaczej było i tym razem... ale o tym może kiedyś indziej.
Potem przeprowadzka na nową parafię i znowu powrót na Mazury - Krutynia po raz trzeci - tym razem w księżowskim gronie. Tym razem płynąłem jednak sam kajakiem - baaardzo ciekawe doświadczenie. Piękne widoki, cisza, spokój, doświadczenie swoich możliwości, ryzyko...
Teraz jeszcze odwiedziny w domu, mój ukochany czas odpustu św. Rocha, no a potem Pielgrzymka i na nową parafię...
To może na tyle dziś wystarczy. Kto chce zdjątka zobaczyć niech kliknie TUTAJ