My Opera is closing 3rd of March

Jak wiatr...

, , , ,

Nie tak dawno na ekrany kin wszedł kolejny film fantastyczny z serii Star Trek. Powstał na podstawie telewizyjnego serialu, który w 1966 roku rozpoczęła emitować amerykańska telewizja. Główną ideą serialu jest prawda o niezaspokojonej potrzebie człowieka, by odkrywać rzeczy nowe. To właśnie to pragnienie motywuje bohaterów filmu do nieustannej wędrówki
w przestworzach kosmosu.
Znakiem żywotności człowieka, jest jego pragnienie poznania prawdy, doświadczenia, zbadania tego co nieznane. I dobrze, że Bóg ukrył je w naszych sercach, ono jest motorem wielu życiowych poszukiwań, jest motorem rozwoju. To pragnienie poznania zaspokajamy coraz to nowymi doświadczeniami. Potrafimy zobaczyć, zbadać coraz więcej, w nas i wokół nas.
Siłą rzeczy taki sposób myślenia przenosimy również na Pana Boga. Chcielibyśmy Go dotknąć, zważyć, udowodnić Jego istnienie, przysłowiowo chwycić Go za nogi. I tutaj nasz rozum napotyka barierę, bo o ile, mamy jeszcze jakieś wyobrażenie o Panu Jezusie, czy o Bogu, o tyle Duch Święty jakoś zdaje się nam wymykać. Trudno nam nawet powiedzieć jak wygląda, bo ten symbol Gołębicy zdaje się być jakiś taki niepełny, niewystarczający. Dwóch mężczyzn: Bóg Ojciec, Syn Boży i Gołębica? Co może zdziałać Gołębica w moim życiu? Co więcej dziś w czytaniach nie ma nawet słowa o Gołębicy.
Jest więc okazja do przypomnienia sobie, że Gołębica jest jednym z ośmiu symboli Ducha Świętego, z których każdy uchyla niejako rąbka Tajemnicy Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Symbol ten prowadzi nas od wód potopu, przez scenę Chrztu Jezusa w Jordanie, aż do momentu naszego Chrztu św. Duch Święty jest tym, który przynosi nam wtedy otrzymaną uświęcającą łaskę wiary i życia wiecznego.
Dzisiejsze czytania zwracają naszą uwagę jednak na inne znaki Ducha Świętego: wiatr i ogniste języki. Chciałbym dziś zatrzymać się nad tym pierwszym z nich.
W opisie Zesłania Ducha Świętego zaczerpniętym z Dziejów Apostolskich, słyszymy o uczniach, którzy przebywali wszyscy razem na tym samym miejscu. Wcześniejsze wersety Dziejów podpowiadają nam, że chodzi o Apostołów, a razem z nimi także Maryję, że miejscem tym był wieczernik, a także to, że trwali oni jednomyślnie na modlitwie. Gromadzi się więc pierwsza wspólnota Kościoła i oczekuje na spełnienie obietnicy Jezusa, o Pocieszycielu, który ma być posłany. Modlitwa i wspólnota z innymi wierzącymi – to przestrzeń, w którą przychodzi Bóg – Duch Święty.

Nagle spadł z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali.


W języku hebrajskim to samo słowo (ruah) oznacza wiatr, oddech ale także i ducha. Wiatru jako takiego nie widzimy. Dostrzegamy jednak skutki jego działania: widzimy poruszające się liście drzew, czujemy jego powiew na twarzy. Sam wiatr pozostaje nieuchwytny i niewidoczny, choć możemy wykorzystać jego energię. Może być on delikatnym podmuchem, który przyniesie orzeźwienie w spiekocie, ale może być również potężnym wichrem, który zmiata z powierzchni ziemi wszystko co napotka na swojej drodze.
Tak też jest z Duchem Świętym. Może przynieść ochłodę dla serca, na nowo dodać nadziei na pustyni smutku i zwątpienia. Ale ma również moc potężnego wichru, który potrafi wymieść wszystkie śmieci, zburzyć fortece grzechu i zła, stawiane często przez długie lata w naszych sercach. On przynosi przemianę naszego życia.
Powiew Ducha Świętego wymiótł z serc Apostołów strach, wręcz wywiał ich z zamkniętego z obawy przed Żydami wieczernika na ulicę i rozpalił serca do głoszenia prawdy o Chrystusie.
Prośmy dziś o Ducha Świętego, który jak delikatny wiatr przyniesie ulgę i nadzieję, wszystkim stroskanym, smutnym i cierpiącym. Prośmy o Ducha Świętego jak wicher dla tych, którzy od lat tkwią w różnorakich grzechach i uzależnieniach. Niech On wymiecie, zburzy to wszystko co oddziela ich od Boga i od człowieka.
Prośmy w końcu o serce otwarte i gotowe na przyjęcie Ducha Świętego. Serce, które będzie potrafiło przetworzyć siłę, moc łaski Ducha Świętego zamienić na bardzo konkretne postawy w życiu codziennym. Św. Paweł nazywa je owocami i słyszymy o nich w drugim czytaniu: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Jeśli chcesz zobaczyć, czy Duch Święty działa w twoim sercu, jeśli chcesz sprawdzić na ile poddajesz się Jego działaniu – szukaj tych owoców w swoim życiu.

Przybądź Duchu Święty i zapal w nas na nowo ogień Twojej miłości. Amen.

Próba odpowiedzi na komentarz do poprzedniego postu...Zgromadzeni na modlitwie...

Write a comment

New comments have been disabled for this post.