My Opera is closing 3rd of March

A co jeśli się myli...?

Moim zdaniem facet jest, delikatnie mówiąc, dobrze wykształconym chamem niekulturalnym i pysznym człowiekiem. (zmieniam, żeby nie było, żem sam cham) smile


Pytanie pozostało bez odpowiedzi.
A co jeśli się Pan rzeczywiście myli, Panie Dawkins?

Trudy miłości...Coś na niedzielę

Comments

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Monday, February 1, 2010 8:46:30 AM

A no właśnie, co?, chętnie poznałbym Twoje zdanie.
Bo moim zdaniem kompletnie NIC.

irczas Monday, February 1, 2010 11:14:26 AM

Ponieważ Richard Dawkins jest ewolucjonistą domyślam się ,że pytanie dziewczyny z sali dotyczyło ewolucjonizmu(fragment jest wyrwany z kontekstu).
Dawkins posiada wiedzę popartą naukowymi dowodami i nie jest to uczoność oparta na wierze...
Więc trochę się zapewne zdenerwował tym pytaniem...
Oczywiście szkoda dziewczyny zadającej pytanie bo potraktował ją niegrzecznie...
tak przynajmniej wyglada na zamieszczonym filmie.
Kampania społeczna rozpoczęta przez Dawkinsa w celu stworzenia pozytywnego wizerunku ateizmu dzięki wskazaniom takich zachowań(ewidentny brak kultury osobistej) może lec w gruzach(hahaha)
Dawkins jest znany jako antyteista więc nic dziwnego , że wykorzystuje każdą okazję do ataków na religię...

Marcin Małymmaly Monday, February 1, 2010 4:34:03 PM

Żenujący wpis. Warto przeczytać coś, pooglądać, zanim zacznie się to komentować.
A co było chamskiego w tej odpowiedzi swoją drogą? Była bardzo grzeczna, stonowana i logiczna. Argumenty w niej użyte nie powstały pod wpływem emocji, bo są to argumenty występujące w książkach Dawkinsa i nie tylko jego, a z wypowiedzi jasno wynikało, że Dawkins nie uważa siebie samego za nieomylnego. :-)
A odpowiedź jest o wiele bardziej wyczerpująca, niż ciągnące się dekadami pokrętne wymigiwanie się Kościoła katolickiego od odpowiedzialności za wspieranie hitleryzmu.

Unregistered user Monday, February 1, 2010 4:49:15 PM

mAniek writes: No chyba zboczyliśmy z tematu, ale skoro już padło hasło, to http://bit.ly/dB3iSr

Marcin Małymmaly Monday, February 1, 2010 5:13:54 PM

@Maniek Hm. Myślę, że - chociaż sam Cię do tego sprowokowałem - lepiej tu nie dyskutować off topic, dobre miejsce na to jest pod artykułem w Gazecie, do którego linkujesz, albo na przykład pod wpisem:
http://leszek-miller.blog.onet.pl/Papiez-Pieronka,2,ID399191330,RS1,n
Gazety Wyborczej Marcin nie lubi (Millera pewnie też nie, no ale lepiej tę dyskusję tam prowadzić, niż tu, bo będzie przynajmniej na temat).
Albo zapraszam do siebie:
http://my.opera.com/mmaly/blog/religia-pokoju
http://my.opera.com/mmaly/blog/przejezyczenie
Tu w sumie szkoda się kłócić. Prawda jest taka, że być może wszyscy się mylimy. Nawet Dawkins, który stara się mieć empiryczny dowód na wszystko, co mówi. Nie powinniśmy jednak z tego powodu ubliżać sobie i wyzywać się od chamów.

irczas Monday, February 1, 2010 5:53:32 PM

Originally posted by mmaly:

Żenujący wpis. Warto przeczytać coś, pooglądać, zanim zacznie się to komentować.


Tym wpisem udowadniasz Marcin,że nie potrafisz zrozumieć podstawowych zasad kulturalnego zachowania i nie dziwi mnie ,że nie dostrzegasz tego na filmie...
Twój problem. Tego nie uczą w szkole.Niestety...
Warto się nad tym zastanowić zanim zaczniesz komentować.

Marcin Małymmaly Monday, February 1, 2010 5:59:57 PM

No to trochę inaczej postrzegamy, co to jest kulturalny język i kulturalne zachowanie. Dla mnie Dawkins mówi spokojnie i kulturalnie, a Marcin w swoim wprowadzeniu jest bardzo niegrzeczny.
Ale trudno, nie będziemy się o to bili.

Unregistered user Monday, February 1, 2010 6:05:19 PM

Anonim writes: Trudno odmówic mu racji, więc cham? :-)

irczas Monday, February 1, 2010 6:07:59 PM

Tak, spokojnie Marcin...
Mniej agresji z Twojej strony może przynieść Ci więcej korzyści...

Marcin Małymmaly Monday, February 1, 2010 6:13:04 PM

Agresji? Z mojej strony? Czy to ja nazwałem kulturalnego starszego pana "delikatnie mówiąc chamem"? W dodatku nijak tego nie uzasadniając?
Ubaw :-D

irczas Monday, February 1, 2010 6:19:07 PM

Originally posted by mmaly:

Warto przeczytać coś, pooglądać, zanim zacznie się to komentować.


To nie jest agresja?
Odbierasz prawo do komentowania...
Poniżasz innych...


irczas Monday, February 1, 2010 6:28:47 PM

Kto to jest wielki Ju Ju z glebin mórz ?
I dlaczego naukowiec przypisuje wiarę w niego tej biednej dziewczynie?
Ma prawo do ironii ponieważ jest wielkim naukowcem ?
On również poniżył zadającą pytanie

Marcin Małymmaly Monday, February 1, 2010 7:00:47 PM

Dzięki Ci, Irczas, za wyjaśnienie Twojego punktu widzenia. Tego właśnie mi brakowało w poście Marcina i dlatego uważam go za - delikatnie mówiąc - niekulturalny. ;-)

irczas Monday, February 1, 2010 7:22:34 PM

No cóż , do zrozumienia potrzebna jest inteligencja emocjonalna i zdolność do empatii wink

irczas Monday, February 1, 2010 9:23:39 PM

Interesujący i zabawny wydaje mi się kontekst słowa "cham" w Twoim poście Marcin (C)... up coffee smile lol

Marcin Cytryckimcytrus Monday, February 1, 2010 10:23:08 PM

oczywiście jeśli mamy na myśli kontekst biblijny bigsmile

irczas Monday, February 1, 2010 10:26:18 PM

Tak!

Sylwestrius SzekspirSylwestrius Tuesday, February 2, 2010 8:03:18 AM

No proszę. Takiej dyskusji na tym blogu historia chyba jeszcze nie odnotowała - prawda Marcin? Dla mnie najbardziej żenujące są gwizdy, smiech i owacje na koniec wypowiedzi Dawkinsa. Widać, że jest to zgromadzenie jego zwolenników - co przecież nie dziwi, bo o to chodzi w takich spotkaniach, by zeszły się osoby o podobnych poglądach. Tutaj jednak owo ożywienie sali jest dokladnym echem wypowiedzi Pana D. i obnaża intencję jego wypowiedzi. Tym bardziej podziwiam odwagę osoby zadającej pytanie, gdyż zapewne była świadoma tego, gdzie się znajduje i liczyła się z cyniczną reakcją większości.

irczas Tuesday, February 2, 2010 8:50:58 AM

Proszę jeszcze zwrócić uwagę na mowę ciała naukowca lol

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Tuesday, February 2, 2010 10:17:51 AM

Originally posted by irczas:

Kto to jest wielki Ju Ju z glebin mórz ?
I dlaczego naukowiec przypisuje wiarę w niego tej biednej dziewczynie?
Ma prawo do ironii ponieważ jest wielkim naukowcem ?
On również poniżył zadającą pytanie



Po namyśle stwierdziłem, że nie rozumiem, więc spytam: czy (i dlaczego) przypisywanie komuś wiary w Ju Ju z mórz jest bardziej poniżające od przypisywania komuś wiary w Jehowę z pustyni?

irczas Tuesday, February 2, 2010 10:34:43 AM

Pan Dawkins obniżył tym porównaniem wartość jaką dla wielu (sic!)jest Jehowa.
Zrobił to celowo oczywiście.
Jak byś się poczuł Artur gdyby ktoś porównał najbliższą Ci osobę do jakiegoś stwora ? smile

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Tuesday, February 2, 2010 2:47:42 PM

Nijak. Obecnie to chyba najbliższą dla mnie osobą jest mój brat. Ale na potrzeby tego porównania wymyślmy sobie najbliższą mi Mariannę. Stawiając abstrakcyjną sytuację, że pan Nadolny porównuje ją do pani Ibny Geresi z Gwatemali, niczego nie czuję, nie znam pani Ibny i w ogóle leży mi to. A tym bardziej nie zamierzam abstrakcyjnej pani Ibny uważać za kogoś gorszego. Nawet jeśli nie istnieje.

A ty nie odpowiedziałeś na moje pytanie: dlaczego automatycznie zakładasz niższość, gorszość jednej istoty względem innej? Równie dobrze może kto inny powiedzieć, że tym porównaniem poniżono szlachetnego Ju Ju, który ma wyjątkową wartość dla innych mieszkańców naszej planety.

Marcin Małymmaly Tuesday, February 2, 2010 3:00:07 PM

Originally posted by irczas:

Jak byś się poczuł Artur gdyby ktoś porównał najbliższą Ci osobę do jakiegoś stwora ?



No właśnie. Dyskutujemy tu niemerytorycznie. Dawkins - w mniemaniu wyznawców Jehowy - uraził ich uczucia religijne, więc protestują. A równie dobrze można powiedzieć, że to inne wymieniane bóstwa zostały obrażone zestawieniem ich z "jakimś tam" Jehową. Wszystko zależy od tego, czy poddajemy się zniewoleniu lokalnej ideologii, pod wpływem której akurat zdarzyło nam się przyjść na świat.
Ta argumentacja lepiej jeszcze wypada, gdy Dawkins pociągnie ją do końca i pyta, czy znaleźlibyśmy uzasadnienie dla tego, by w zależności od tego, gdzie się urodziliśmy, postrzegać świat inaczej także w innych, niereligijnych aspektach, na przykład mieć inne prawa fizyki itd.
Dawkins jest logiczny do granic bólu - bólu urażonych emocji i uczuć, których prawami logiki uzasadnić się nie da.
W sumie więc - dyskusja bez sensu.

irczas Tuesday, February 2, 2010 4:27:09 PM

Tak,wszystko już zostało powiedziane.

Ponieważ miłość to tylko chemia pozostaję z nadzieją że jesteście gotowi pokochać np rurę z odkurzacza.
bye smile

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Tuesday, February 2, 2010 8:02:47 PM

Rozumiem, że przyrównujesz Jehowę do Rury z Odkurzacza?
Można i tak.

Marcin Cytryckimcytrus Tuesday, February 2, 2010 8:30:38 PM

Jehowę panowie sobie porównujcie do czego tylko chcecie...

irczas Tuesday, February 2, 2010 8:46:43 PM

Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje.
Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Tuesday, February 2, 2010 9:02:50 PM

Samokrytyka? wink

Marcin Cytryckimcytrus Tuesday, February 2, 2010 9:41:09 PM

1. Irczas, ja nie trolluję smile, ale określenie ciekawe, pierwszy raz słyszę.
2. "Jehowa" nie jest prawdziwym imieniem Bożym i nawet sami świadkowie Jehowy (mistrzowie biblijnej manipulacji) od niego coraz częściej odchodzą, bo badania biblistów jasno pokazują, że imienia Bożego nigdy w ten sposób nie wymawiano.
3. Nie jest to więc również, jakby chciał Jurgi - samokrytyka, co sugerować mogą trzy piękne i dorodne kropki sugerujące coś więcej...
4. Post Dawkinsowy jest rzeczywiście przysłowiowym "kijem w mrowisko", ale nie widzę powodu, dla którego nie miałbym takiego kija wkładać i takich pytań nie zadawać. Pan D. jest dla mnie nadal niekulturalnym i gburowatym gościem (drugim synem Noego - jak kto woli), który nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie dziewczyny z sali.
Zamiast tego odwraca kota ogonem i ośmiesza dziewczynę przed całą publiką.
Marcin (M) nie widzi w tym nic złego, co napisał kilka postów powyżej:

Żenujący wpis. Warto przeczytać coś, pooglądać, zanim zacznie się to komentować.
A co było chamskiego w tej odpowiedzi swoją drogą? Była bardzo grzeczna, stonowana i logiczna. Argumenty w niej użyte nie powstały pod wpływem emocji, bo są to argumenty występujące w książkach Dawkinsa i nie tylko jego, a z wypowiedzi jasno wynikało, że Dawkins nie uważa siebie samego za nieomylnego. :-)
A odpowiedź jest o wiele bardziej wyczerpująca, niż ciągnące się dekadami pokrętne wymigiwanie się Kościoła katolickiego od odpowiedzialności za wspieranie hitleryzmu.


Gdy jednak w podobny sposób zachował się ksiądz z debaty o krzyżach w LO we Wrocławiu wręczając swoim adwersarzom maskotki - wtedy mogliśmy przeczytać:


To jest straszne. Z młodych idealistów zrobili sobie tam ludzie żarty. Zgnoili ich. Potraktowali jak dzieci jakieś i próbowali ośmieszyć. Obrzucili propagandą w języku minionej epoki.
Brawo dla zwolenników miłości, tolerancji i wolności z wrocławskiego liceum! Na pohybel kościołowi, który sprzeniewierzył się wartościom Chrystusa, swojego założyciela!


Ksiądz z debaty mógł sobie maskotki darować, a Pan Dawkins mógł kulturalnie odpowiedzieć. Trzeba jednak było dziewczynę ośmieszyć, bo ośmieliła się być kontra, ośmieliła się być "solą w oku" błyskotliwego prelegenta.

irczas Tuesday, February 2, 2010 9:52:13 PM

wink smile happy heart love

Marcin Cytryckimcytrus Tuesday, February 2, 2010 10:02:05 PM

Kurdi mol, cheba jestem trollem bigsmile

irczas Tuesday, February 2, 2010 10:07:30 PM

Nie.

Marcin Małymmaly Wednesday, February 3, 2010 6:38:24 AM

Kulturalnej i wyczerpującej odpowiedzi nie porównywałbym raczej do zbywania poruszających ważne problemy społeczne dawaniem ich zabawek, ale - jak już napisałem wyżej - dyskusja jest bez sensu, bo jedni mówią o emocjach, a drudzy o rozumie.
Wychodzi na to, że Marcin zgadza się ze mną jednak, że licealistów ośmieszono?
Tak właściwie dlaczego zakładacie, że wiecie, o co pytała dziewczyna z sali? :-)

Marcin Cytryckimcytrus Wednesday, February 3, 2010 8:00:10 AM

Originally posted by mmaly:

Kulturalnej i wyczerpującej odpowiedzi


Jeśli to jest kulturalna i wyczerpująca odpowiedź, to Marcinie widzę, że masz dziwne standardy kultury, o które wcześniej Cię nie podejrzewałem. Spróbuj odpowiedzieć w podobnej tonacji któremuś ze swoich uczniów... mnie by było po prostu wstyd.

Originally posted by mmaly:

jedni mówią o emocjach, a drudzy o rozumie.


nie rozumiem tego rozróżnienia. Prosiłbym o wyjaśnienie.

Originally posted by mmaly:

Tak właściwie dlaczego zakładacie, że wiecie, o co pytała dziewczyna z sali?


Właśnie dzięki rozumowi, który z "odpowiedzi" pana D. mimo wyrwania z kontekstu całej dyskusji pozwala wywnioskować, że chodzi prawdopodobnie o ewentualną pomyłkę w kwestii Dawkinsowej koncepcji (nie)istnienia Boga bądź stworzenia świata.

Marcin Małymmaly Wednesday, February 3, 2010 8:15:36 AM

Originally posted by mcytrus:

Spróbuj odpowiedzieć w podobnej tonacji któremuś ze swoich uczniów..



Dokładnie tak staram się robić.
Chyba lepiej tak spokojnie, logicznie i grzecznym językiem do uczniów mówić, niż obrzucać ich stereotypami, fobiami, ubliżać, ziać do nich językiem nienawiści, którego niektórzy z nich dość się nasłuchają gdzie indziej, chociażby od mniej subtelnych katechetów w szkole czy księży z ambony albo niektórych mediów, rzekomo katolickich. :-)
Ale nie o to chodzi w sumie, by odbijać piłeczkę. Większości ludzi na świecie chodzi o to, by czynić dobro. Większości chrześcijan, większości muzułmanów czy ateistów. I chyba nie jest istotne, czy chcą to dobro czynić w imię jakiegoś lokalnie im narzuconego boga, czy boga, którego sami sobie znaleźli w ramach poznawania innych kultur, czy też czynią to ze zwykłej potrzeby serca, dla siebie i dla innych ludzi.
Pisząc o emocjach i rozumie zastosowałem pewien skrót myślowy, a mój tok rozumowania wyjaśniłem, jak mi się wydaje, w komentarzu z godziny 16.00 2 lutego.

Originally posted by irczas:

Ponieważ miłość to tylko chemia pozostaję z nadzieją że jesteście gotowi pokochać np rurę z odkurzacza.



Ten komentarz Irczasa dużo dłużej przyciągał moją uwagę i zmuszał do myślenia, aniżeli kwestionowanie przez Gospodarza moich standardów kultury osobistej, które - pośrednio - odebrałem jako kwestionowanie moich kompetencji językowych.
Ale rzeczywiście, wszystko zostało już chyba powiedziane. A szkoda, bo pokazuje to pewien brak umiejętności na otwarcie się na drugiego człowieka i zaakceptowanie go.
bye troll

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Wednesday, February 3, 2010 9:42:43 AM

Originally posted by mcytrus:

Post Dawkinsowy jest rzeczywiście przysłowiowym "kijem w mrowisko", ale nie widzę powodu, dla którego nie miałbym takiego kija wkładać i takich pytań nie zadawać.


Dobrze, ale skoro zadajesz pytanie, to może nareszcie sam na nie odpowiesz?

irczas Wednesday, February 3, 2010 10:42:49 AM

Dziekuję Marcin(M).
To było moja intencją !
Zmusić do myślenia !
Bardzo się cieszę ,że to zauważyłeś i dlatego odpisuję.
Żeby nigdy nie doszło ,że człowiek bedzie miał za partnera rurę od odkurzacza potrzebne są zasady,wartości. (Chyba ,że nam na tym nie zależy...Przypuszczam , że znajdzie się wielu dla których rura to atrakcyjna alternatywa.)

Jedną z wartości jest zasada wzajemnego szacunku.Jej odrzucenie zawsze wywoła konflikty.
Dla mnie smutne jest to ,że wielu ludzi zaspokaja w ten sposób swoją potrzebę dominacji...
i pozostaje mi tylko współczucie...

czasem jednak pozwalam sobie pomyśleć (o ludzka naturo!) mam cię w dupie...

P.S.
Uważam , że potrzebę respektu i uznania innych można zrealizować trzymając się zasady wzajemnego szacunku.
Cieszę się również że Marcin(C) zamieścił na swoim blogu film ponieważ spotkałem kolejnego interesującego człowieka wink

Marcin Cytryckimcytrus Wednesday, February 3, 2010 6:14:05 PM

Na prośbę Jurgiego odpowiadam na pytanie:
"Panie Dawkins jeśli pan się rzeczywiście mylisz, no to pozostaje nam się modlić za ciebie.
Z poważaniem
ks. Marcin C"

Unregistered user Wednesday, February 3, 2010 6:53:21 PM

JarekO writes: Miejmy nadzieję, że także ludzie innych wyznań pomodlą się za Dawkinsa. No i jeszcze miejmy nadzieję, że wszyscy wyznawcy wszystkich religii modlą się za niewierzących w ich boga, tylko w jakiegoś innego. Dawkins to poczciwy człowiek, bardzo poczciwy, więc jeszcze miejmy nadzieję, że któryś z tych licznych "jedynych bogów" okaże się prawdziwy, a w dodatku wysłucha modlitw swoich wyznawców. Inaczej mamy wszyscy przerąbane, a zbawiona zostanie jakaś garstka tych, którzy akurat wierzyli w tego jedynego prawdziwego, bo urodzili się w dobrej rodzinie w dobrym miejscu na świecie :-D

Marcin Małymmaly Wednesday, February 3, 2010 8:22:40 PM

Do Gospodarza, no sorry, ale nie mogę się powstrzymać:

Originally posted by mcytrus:

Jehowę panowie sobie porównujcie do czego tylko chcecie...



Originally posted by mcytrus:

"Jehowa" nie jest prawdziwym imieniem Bożym i nawet sami świadkowie Jehowy (mistrzowie biblijnej manipulacji) [ciach]



To są Twoje słowa z tego wątku komentarzy. Są bardziej kulturalne niż wypowiedź Dawkinsa? A może Twoje wydają Ci się bardziej kulturalne, bo jesteś katolikiem i uważasz, że jest to jedyna słuszna religia?
Quod erat demonstrandum.

irczas Wednesday, February 3, 2010 9:04:40 PM

(Łk 6,39-42) chyba wszystkich nas dotyczy...

Marcin Cytryckimcytrus Wednesday, February 3, 2010 9:12:10 PM

1. No cóż - pewnie jestem chamem.
Kilka razy w życiu już to przeczuwałem i przy każdej spowiedzi na nowo sobie to uświadamiam, żem bestia krnąbrna i złośliwa i uparta do tego niebywale i do tego trudno się mi bardzo z tego poprawić, choć próbuję. (to bez ironii)
2. Podtrzymuję nadal - świadkowie Jehowy są mistrzami biblijnej manipulacji! Jest to po prostu fakt, którego nie podważają żadni poważni bibliści - obojętne, czy katolicy, czy protestanci, czy prawosławni.
A jeśli ktoś to twierdzenie podważa, to znaczy, że tak naprawdę nie ma pojęcia o czym pisze.
3.

Originally posted by mmaly:

A może Twoje wydają Ci się bardziej kulturalne, bo jesteś katolikiem i uważasz, że jest to jedyna słuszna religia?

jakoś nie widzę związku między kulturalnością wypowiedzi, a wyznawaną religią. Pewne sprawy wynosi się (lub nie) po prostu z domu.
4. A teraz ironicznie:
Do tego wszystkiego jeszcze jestem katolikiem i klechą, który non stop myśli jak by tutaj obrzucić innych "stereotypami, fobiami, ubliżać, ziać do nich językiem nienawiści".
Ciemnogród, gusła i zaścianek, wieś tańczy - wieś śpiewa, a słoma z butów wychodzi...

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Wednesday, February 3, 2010 9:51:36 PM

Po prawdzie, to wszystkie znane mi religie, opierające się na ST/NT traktują Pismo mniej lub bardziej wybiórczo, czyli można je wszystkie oskarżyć o manipulację… wink

Marcin Cytryckimcytrus Wednesday, February 3, 2010 10:13:54 PM

Jurgi? A hinduizm, konfucjonizm, buddyzm, religie animistyczne Afryki... też się opierają na Biblii?
Biblia jest najlepiej udokumentowaną księgą. Ma najwięcej (ok. 13 tys.) starych odpisów całości i poszczególnych fragmentów z różnych okresów i obszarów świata. To jest fascynująca historia...
Bardzo dużo wnieśli tutaj wkładu bibliści protestanccy, którzy rozpoczęli dokładne badania biblijne. Katolicy często czerpali z ich prac.
Jakby co mogę cuś podesłać w tym temacie, ale to dopiero jutro wieczorem, bo w ciągu dnia - narciochy bigsmile

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Wednesday, February 3, 2010 10:48:26 PM

Świętych ksiąg hinduizmu nie zgłębiałem (nawiasem mówiąc nie wiem, czy by w podanych przez ciebie kategoriach nie pobiły Biblii), więc nie mogę się wypowiadać na temat zgodności opartych na nich religii, podobnie z pozostałymi. Chyba „ekspresowo sprowadzasz rozmowę na boczny tor” (że posłużę się aforyzmem Jakuba Werbińskiego). p

irczas Thursday, February 4, 2010 4:51:07 PM

Marcin (C) zostawił ślady po narciochach bigsmile

Marcin Cytryckimcytrus Thursday, February 4, 2010 6:26:35 PM

Originally posted by Jurgi:

Chyba „ekspresowo sprowadzasz rozmowę na boczny tor” (że posłużę się aforyzmem Jakuba Werbińskiego).


Nie sprowadzam rozmowy na boczny, tor - ale grypsik bardzo mi się spodobał - kupuję. Po prostu odnoszę się do twojego stwierdzenia, z którego wywnioskowałem, że według ciebie wszystkie te religie wywodzą się z Pisma Świętego. Po prostu nie jest to prawda.
Z drugiej zaś strony jest w nich wszystkich (no może poza buddyzmem, który bardziej jest systemem filozoficznym niż religią) coś wspólnego, co je łączy: a mianowicie odniesienie do jakiegoś bóstwa, które jest transcendentne wzgl. człowieka.
Dlatego też Nauczanie Kościoła, podkreślając jedyność i pełnię Zbawienia w Jezusie Chrystusie, jednocześnie mówi o "ziarnach prawdy" które zawierają inne religie. (Deklaracja Dominus Iesus z 2000 roku).
Nauczanie Soboru Watykańskiego II, w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele (http://tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=3825) na temat kwestii zbawienia poszczególnych ludzi masz w pkt. 13 - 16.
I jeszcze jedno - powszechność religii (rozumianej właśnie jako odniesienie do jakiegoś transcendentnego TY) od czasów prehistorycznych, aż do dziś, wskazuje nam na jedną z podstawowych prawd o człowieku, a mianowicie, że człowiek jest Z NATURY istotą religijną. NIGDY w historii świata nie istniała kultura ateistyczna - ateizm jest wymysłem oświecenia.


Irczas, moje narciochy zostawiają piękny podwójny zygzak na pięknie ubitym śnieżku bigsmile

Marcin Małymmaly Thursday, February 4, 2010 9:33:38 PM

Originally posted by mcytrus:

według ciebie wszystkie religie wywodzą się z Pisma Świętego.



Gdzie to wyczytałeś? Artur napisał bodajże tak:

Originally posted by Jurgi:

wszystkie znane mi religie, opierające się na ST/NT



Jak rozumiem, ST/NT to biblia. Z tego co widzę, mamy w powyższym cytacie imiesłów "opierające".
Darujcie sobie, panowie, bo wygląda na to, że już się nawet nie czytacie do końca.

Marcin Małymmaly Thursday, February 4, 2010 9:36:21 PM

Originally posted by mcytrus:

a mianowicie, że człowiek jest Z NATURY istotą religijną


I co z tego?
Owszem, to samo ostatnio wyczytałem na portalu Fundacji Richarda Dawkinsa i - bodajże - w Scientific American. Ba, zetknąłem się z takimi tezami, że człowiek niereligijny to kolejny etap ewolucji :-)

Anulowałem właśnie subskrybcję powiadomień o nowych komentarzach w tym wątku, więc nie będę już trollował.

Marcin Cytryckimcytrus Thursday, February 4, 2010 9:48:09 PM

Jakoś to Marcinie będę musiał przeżyć - mimo mojego opóźnienia w myśl teorii ewolucji.

Write a comment

New comments have been disabled for this post.