a przed lustrem...?
Saturday, October 23, 2010 9:34:51 PM
Większość z nas co rano staje przed lustrem. Chcemy zobaczyć swoją twarz, zobaczyć jak wyglądamy. Mężczyźnie trudno jest bez lustra się ogolić, nie mówiąc już o zabiegach kosmetycznych wielu niewiast. Lustro jest tak naturalnym elementem naszego życia, że właściwie o nim nie myślimy. Korzystamy z lustra, bo chcemy wyglądać dobrze, chcemy pokazać się innym z jak najlepszej strony. To, co przede wszystkim widzimy w lustrze, to nasza twarz, której w inny, tak łatwy sposób, nie jesteśmy w stanie zobaczyć. To ciekawe, że Pan Bóg tak nas stworzył, że najwięcej mówiąca o nas część ciała, pozostaje dla nas samych właściwie pewną tajemnicą. Nie jesteśmy w stanie sami zobaczyć swojej twarzy. Potrzebujemy do tego takich „zewnętrznych narzędzi” jak np. lustro.
Dla większości z nas, widok własnej twarzy nie jest niczym szczególnym. Są jednak tacy, którzy wpadają w zachwyt na swój widok, jak również ci, którzy woleliby na siebie nie patrzeć.
Patrząc na twarz poznajemy: z kim mamy do czynienia, w jakim jest humorze, jak się czuje itp. To dzieje się niemal automatycznie.
W naszych relacjach międzyludzkich rolę takiego lustra pełnią ci, których spotykamy. Ci nam bardzo bliscy i ci dalecy. To oni najczęściej mówią nam jak nas widzą, co im się podoba, a co nie podoba, co powinniśmy zmienić, nad czym pracować.
W życiu duchowym także potrzebujemy lustra. Tak jak nasze ciało, tak i nasze serce potrzebuje lustra, aby się w nim przeglądać. Jak nie potrafimy zobaczyć, w pełni poznać swojej twarzy, tak nie potrafimy również zobaczyć i zrozumieć w pełni tajemnicy swojego serca, swojej duszy. Szukamy więc takiego lustra.
Jezus opowiada nam dziś opowieść o faryzeuszu i celniku, którzy przychodzą do świątyni aby się modlić. Przyszli do świątyni, aby na modlitwie zobaczyć prawdę o swoim sercu. Przyszli do świątyni, aby przejrzeć się w Bożym zwierciadle.
Faryzeusz podchodzi bardzo blisko. Jak osoba, która chce zobaczyć w lustrze wszystko dokładnie, zobaczyć każdy szczegół.
Celnik, stoi na szarym końcu, gdzieś tam pod chórem. On nie chce aby go widziano.
Gdy ludzie patrzą na Faryzeusza, nie mają wątpliwości: „To jest święty człowiek! Patrzcie, jak on się modli!”. Przypatrzmy się więc i my jak ten „wzór” się modli, jak się przegląda w lustrze:
Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam…
Słuchajmy go uważnie. Choć stoi przed lustrem Bożego Oblicza, stoi tak blisko, że bliżej już nie można, to tak naprawdę w ogóle w to lustro nie patrzy. On wyciągnął malutkie lustereczko swojego egoizmu i dalejże: „Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie? Tyś o wielki, tyś doskonały…”. Faryzeusz tak naprawdę zachwyca się sobą, przegląda się w sobie, w ludzkich opiniach, w prestiżu wśród ludzi.
Tymczasem celnik, stojąc z dala, nie chcąc nawet oczu podnieść ku górze naprawdę spojrzał w lustro Bożej miłości i zobaczył kim naprawdę jest. Wpatrując się w Boga – poznał i zrozumiał całą prawdę o sobie, z wszystkimi jej najciemniejszymi zakątkami. Podobnie św. Paweł bliski już śmierci, pisząc z więzienia do Tymoteusza, jest wdzięczny Bogu, za wszystko co udało mu się zdziałać, jest jednak również świadomy, że tak naprawdę to Bóg działał przez jego słabość. Św. Paweł staje w prawdzie.
Modlitwa, to nasze stanięcie przed lustrem Bożej miłości, ma przede wszystkim pokazać nam prawdę o nas samych. Pokazuje nam jak bardzo jesteśmy ukochani przez Boga i jak często tę miłość ranimy naszymi grzechami. Właśnie dlatego celnik prosi o Boże miłosierdzie!
Rodzi się więc pytanie także o moją modlitwę. Czy na modlitwie rzeczywiście staję przed obliczem Boga jak przed lustrem? Czy chcę jak celnik przyjąć to wszystko, co Bóg mi pokazuje, prawdę o mnie, o mojej grzeszności? Czy też może jak faryzeusz bardziej zagaduję Boga, przechwalam się, porównuję z innymi, wywyższam się nad nich?
Czy naprawdę na modlitwie staję przed ogromnym lustrem Bożej miłości, czy też przed moim malutkim lustereczkiem własnego egoizmu?
ludwiki # Wednesday, January 26, 2011 7:42:58 PM