Na piasku... na skale...
Thursday, June 25, 2009 2:28:51 PM
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?» Wtedy im oświadczę: «Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości».
Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.
Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry, i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.
Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.(Mt 7,21-29)
Jako kapłan, cieszę się kiedy coś idzie po mojej myśli, kiedy to co robię przynosi jakieś trwałe i dobre owoce. Czasem człowiek tak się zagoni w tym działaniu, że zapomina o roli Pana Boga - o tym, że to On jest źródłem wszelkiego dobra, że prawdziwe i trwałe dobro rodzi się tylko z wypełniania Jego woli. I później czasem mam i żal do Pana Boga, że tak się wszystko pięknie układało, tyle pracy się włożyło i tak się pięknie rozwaliło
...Nie to jest trwałe i piękne, co zbuduję na sobie (nawet jak to czasem bywa i błyskotliwe), ale to co zbuduję na trudnym wypełnianiu Jego woli.
...uczyń serca nasze, według Serca Twego...