Św. Józef - cichy patron wyraźnych granic
Friday, March 19, 2010 6:26:13 PM
Kilka dni temu Fronda.pl (za Rzeczpospolitą) podała informację o 48-letnim brytyjczyku, który jako pierwsza osoba na świecie otrzymał dokumenty, w których nie było podanej konkretnej płci. Człowiek ten najpierw był mężczyzną, potem "zmienił płeć" na kobietę, lecz ta "rola" również mu nie odpowiadała. Wobec tego wystąpił z wnioskiem o dokumenty bez określenia płci. Zgodę oczywiście uzyskał.Genderyzm, który jak widzimy w powyższym przykładzie coraz wyżej podnosi łeb, to twierdzenie, że płeć wynika z ustalenia społecznego i dlatego można samemu ją sobie wybrać, lub też nawet ją odrzucić. Najprościej mówiąc: zamazywanie granic między płciami.
Zamazywanie granic od razu jakoś ciągnie moją myśl do sceny upadku pierwszych ludzi w raju. Tam też był ktoś, kogo skuteczną taktyką działania jest "zamazywanie granic" - to Szatan. Rozmywanie granic między dobrem, a złem, między białym, a czarnym, między kobietą i mężczyzną... to wszystko śmierdzi siarką na odległość.
Szkoda, że dla wielu młodych ten swąd jest tak pociągający...
Podobnie jak nie zmieniła się taktyka działania szatana, tak również nie zmieniły się skutki - są zawsze tragiczne.
Bogu więc dzięki, że dziś daje nam za przykład św. Józefa, wbrew pozorom niezwykle wyrazisty przykład męskiej osobowości. Może niezbyt gadatliwy (Ewangeliści nie notują żadnego słowa wypowiedzianego przez Józefa), ale potrafiącego świetnie znaleźć się w sytuacji, nawet w tej najcięższej i najbardziej kłopotliwej.
św. Józefie (jak się cieszę, że również mój Patronie) módl się za nami!