Co chcę zachować?
Saturday, November 27, 2010 8:57:24 PM
Pamiętasz ponoć nieudany sequel "Bruca Wrzechmogącego", o Evanie, któremu Pan Bóg kazał zbudować arkę w najdziwniejszym z możliwych miejsc? Wszyscy z niego drwili, on sam nawet wątpił w sens tej budowy. Czuł się pewnie jak Noe, gdy Bóg i mu kazał budować arkę, w czasie gdy nic i nikt nie spodziewał się żadnej katastrofy.
Tak też chyba czuje się dziś chrześcijanin, który chce po prostu przeżyć Adwent, jak Adwent, a nie jak "święta przed świętami".
Tak też chyba czuje się każdy, kto chce pielęgnować w swoim życiu to co prawdziwie dobre i piękne, a przede wszystkim chce słuchać Słowa Bożego - nawet jeśli wydaje się ono bezsensowne, niemodne, nieżyciowe, za trudne, zbyt wymagające. Ale ostatecznie to przecież Noe "miał rację" (Evan również), a nie ci, którzy pukali im w czoło...
Może więc warto w tegorocznym adwencie podjąć się budowy takiej duchowej arki w swoim życiu. Narobisz się z pewnością jak przysłowiowy wół, wyśmieją Cię z pewnością także.
Wiedz jednak jedno: ocalisz to co najcenniejsze, co w Tobie żywe i życie dające...
Dobrego Adwentu i do dzieła...
Tak też chyba czuje się dziś chrześcijanin, który chce po prostu przeżyć Adwent, jak Adwent, a nie jak "święta przed świętami".
Tak też chyba czuje się każdy, kto chce pielęgnować w swoim życiu to co prawdziwie dobre i piękne, a przede wszystkim chce słuchać Słowa Bożego - nawet jeśli wydaje się ono bezsensowne, niemodne, nieżyciowe, za trudne, zbyt wymagające. Ale ostatecznie to przecież Noe "miał rację" (Evan również), a nie ci, którzy pukali im w czoło...
Może więc warto w tegorocznym adwencie podjąć się budowy takiej duchowej arki w swoim życiu. Narobisz się z pewnością jak przysłowiowy wół, wyśmieją Cię z pewnością także.
Wiedz jednak jedno: ocalisz to co najcenniejsze, co w Tobie żywe i życie dające...
Dobrego Adwentu i do dzieła...