My Opera is closing 3rd of March

Odwieczna pokusa

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:
„Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
Wy zaś nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten, który jest w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo tylko jeden jest wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.



Pokusa obłudy zakrada się w nasze serca nieustannie. I to nie tylko w serca księży i tych, którzy niejako "z urzędu" są wszelkiej maści nauczycielami, ale w serca każdego człowieka.
Tak łatwo jest napominać innych, wskazywać drogę innym, pokazywać co powinni wybierać itp., a samemu nawet nie ruszyć się się zmiejsca.
Ile czasem energii wkładamy w pokazanie innym jak to my jesteśmy ludźmi wierzącymi i jak to oni powinni brać z nas przykład. Pan Jezus ostro stawia nas jednak dziś wobec prawdy, że dobry pasterz (nie partacz) nie wskazuje tylko drogi swoim owcom, ale idze przed nimi na przedzie.

Ich bin so schön, ich bin so toll, ich bin der Anton aus Tirol Spotkać się...

Write a comment

New comments have been disabled for this post.