My Opera is closing 3rd of March

Mierzejowy Blog

Jestem niepoczytalna w dziewięciu przypadkach na dziesięć... Teraz też!

Sesja - konkretniej MSE

Moje wyczyny sesyjne można określić jednoznacznie – istne szaleństwo.
A największe spośród nich? Dzień wczorajszy, nieco przed 7.30 – rezultaty po 8.00.

Od 8.00 miał miejsce wpis z MSE, na który to chętnie poszłam, bo chciałam się w końcu dowiedzieć co dostałam.
Podchodziliśmy kolejno do biurka, wykładowca siedział sobie i spokojnie wpisywał oceny… Do czasu. Gdy naprzeciw niego usiadłam zlustrował mnie wzrokiem i powiedział:
To pani na mnie dziś rano krzyczała?!
Ja(zdziwiona): Kiedy?
On: to pani przyjeżdża na rowerze?
Ja(jeszcze bardziej zdziwiona, że wie): Tak.
On(do grupy): Proszę państwa, ta oto wasza miła (lekki chichot z ostatnich ławek) koleżanka puściła do mnie dziś taką wiąchę, że aż…
Ja(z przerażeniem) Kiedy??? (żadnej sobie nie przypominałam)
On: i jeszcze mi wygrażała…
Ja (kompletnie nie wiedząc o co chodzi):Eee…

Cóż się okazało – pan profesor wyjeżdżał na skrzyżowaniu z drogi utwardzonej na drogę utwardzoną nr 2. ja zwolniłam. On stanął. Ja zniecierpliwiona machnęłam ręką by jechał. On nie zareagował, więc machnęłam jeszcze raz mamrocząc do siebie „No jedź rzesz wreszcie!”. On to sobie zinterpretował jak chciał. Komizm tej sytuacji jest niewyobrażalny – on jechał Vektrą a ja Rowerem marki Romet.

On: I tak mi pani od rana wygrażała…
Ja: Ale pan miał pierwszeństwo.. to dwie drogi równorzędne, a pan był z mojej prawej!
On: Ja się nie znam na przepisach ruchu drogowego.
Ja: Ale miał pan profesor niezaprzeczalne pierwszeństwo.
On: no to trzeba będzie obniżyć ocenę…
Ja (z paniką): Nie, bo mi zabraknie do stypendium!
Grupa (radosny chichot narastający od jakiegoś czasu)

Wpisał mi 4,0. Dokładnie tyle ile chciałam.
Myślę, że w przyszłym semestrze wykładowcy będą bardziej uważać jak jeżdżą. Pan od MSE już się dowiedział od mojego Wielofunkcyjnego Opiekuna Roku, że to nic nowego. Ja podobno zawsze krzyczę na ludzi, albo patrzę na nich dziwnie dopóki nie zrobią tego co ja chcę.
Częściowo to prawda, ale tym razem nawet nie krzyczałam.

ha?:)

Comments

Andromeda MirtleAndromeda-Mirtle Sunday, June 22, 2008 3:24:29 PM

Zdolna jesteś. I widzisz, że większość ludzi interpretuje wszystko na swoją niekorzyść, przypisując innym nieczyste intencje.

Sammierzeja Sunday, June 29, 2008 7:56:02 AM

E tam...

Andromeda MirtleAndromeda-Mirtle Monday, June 30, 2008 12:08:22 AM

Co "e tam"? Sama tak robisz!

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

February 2014
M T W T F S S
January 2014March 2014
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28