My Opera is closing 3rd of March

Mierzejowy Blog

Jestem niepoczytalna w dziewięciu przypadkach na dziesięć... Teraz też!

grupy.. dwie...

Dziś dowiedziałam się, że między naszymi dwoma grupami na roku panuje wojna.
Temat w sam raz na przedświąteczną pogadankę.
To chyba naturalne, że nie wszyscy muszą się zgadać, ale sytuacja, w której jedna grupa nie lubi drugiej grupy (nie konkretnych osób, ale zbiorowości)należy chyba do nieco nienormalnych… Szczególnie, gdy konkretne, wskazane osoby w owej drugiej grupie można lubić i nawet z nimi codziennie chodzić od Ratusza do odległego budynku gdzie nauki się pobiera.
Moja grupa zaproponowała, żeby zrobić wigilię dla całego roku – zaprosić naszego wielofunkcyjnego opiekuna , złożyć sobie życzenia i pójść do domu.
Apel wystosowany względem drugiej grupy pozostał bez echa.
Jakież było więc moje zdziwienie, gdy dziś okazał się, że oni sobie tę wigilię z opiekunem zorganizowali… Bez nas.
I tu nie chodzi bynajmniej o to, że poczuliśmy się wyalienowani. Raptem, po moi pełnym zdumienia „Wigilia? Dziś?” na światło dzienne wypłynęła cuchnąca ryba pod tytułem „A my mamy swoją pocztę, na którą wszystko co nam potrzebne wrzucamy, a grupie pierwszej nic nie damy”.
Tak. Jestem w pierwszej grupie. Gdy mam jakieś materiały to daję je na ogólnodostępnym forum i niczego nie zatajam, bo i poco? Odnoszę nieodparte wrażenie, że druga grupa ma nas za coś obrzydliwego, co śmierdzi, ale jest przydatne - więc gdy trzeba rozwiązać jakieś zadanie, albo pożyczyć notatki, poprosić o umieszczenie czegoś na forum, to do tego jesteśmy przydatni i tego godni… Niestety zaproszenie nas na wigilię odpada, bo nie jesteśmy chyba dość reprezentacyjni.
Zgoda. Moja grupa jest lekko świrnięta, ale jednak fajna. Można się z nimi pośmiać, nawet jeśli początkowo żarty naszych mężczyzn miały poziom mułu, to po kilku złośliwych komentarzach okazywało się, że i oni potrafią powiedzieć coś zabawnego i z sensem.
Ja nie jestem zabawna tylko sarkastyczna, ale to do mnie szanowna grupa druga kierowała nawet wczoraj pytania treści:” A jakie miałaś pytania na zaliczeniu?”…
Cóż…
Z okazji nadchodzących Świąt chciałabym obu grupom na moim roku życzyć wszystkiego najlepszego.
Dodatkowo mojej grupie należą się życzenia najlepsiejszego i cudownego czasu z rodziną, oraz cierpliwości i rozwagi nie tylko w kontaktach z szanowną grupą drugą.

.St. Gallen - część pierwsza relacji

Comments

Andromeda MirtleAndromeda-Mirtle Thursday, December 18, 2008 7:01:33 AM

"Ja nie jestem zabawna tylko sarkastyczna" - nie doceniasz się, sama nie wiesz, jak zabawna jesteś. Czasami jesteś też wredna i nietolerancyjna, ale to już inna bajka.
A jeśli chodzi o to coś śmierdzącego... sama mówiłaś, że Twoje zatoki i przegroda powodują dziwny aromat, gdy jesteś chora.

Sammierzeja Thursday, December 18, 2008 2:06:46 PM

Ale raczej moja cała grupa nie ma chorych zatok, a druga strona konfliktu sprawia wrażenie, jakby zbirowo upadła na głowę z wyskości kilku metrów wprost do basenu bez wody...

Andromeda MirtleAndromeda-Mirtle Friday, December 19, 2008 8:45:40 AM

ZBIROWO! Freud by powiedział, że Twoja podświadoma niechęć, której nie chciałaś wyrazić, właśnie sama wylazła przez przypadek wink

Sammierzeja Friday, December 19, 2008 10:04:27 AM

miechęć? u mnie?

Andromeda MirtleAndromeda-Mirtle Monday, December 22, 2008 8:24:30 PM

MIechęć? I do tego Freud by stwierdził, że jesteś egocentryczką, która nie umie obsługiwać klawiatury wink

Sammierzeja Wednesday, December 24, 2008 9:31:58 AM

To pewne. Jak zwykle smile

Andromeda MirtleAndromeda-Mirtle Thursday, December 25, 2008 11:53:25 AM

bigsmile

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

February 2014
M T W T F S S
January 2014March 2014
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28