Thursday, 27. November 2008, 12:32:11
Ludziom się w głowach coś poprzestawiało. Chodzi mi głównie o firmy prowadzące tak zwane książki branżowe. Jeszcze kilka lat temu coś takiego może i miało rację bytu ze względu na brak lub słaby dostęp do Internetu. Teraz te firmy też trafiły do sieci ale coś im się ubzdurało, że jak ktoś chce być u nich w bazie danych to musi zapłacić 400 zł NETTO za wpis typu: Nazwa Firmy (pierwsza linijka), Adres Firmy (druga linijka), Numer telefonu (trzecia linijka). Za takie ficzery jak adres email lub www płaci się dodatkowo, a totalnym wypasem jest podobno ramka wkoło naszych danych. Qrcze może i ja zaczną pobierać opłaty za np. comenty na moim blogu. Wczoraj właśnie rozmawiałem z takim jednym przedstawicielem takiej jednej firmy i uwierzcie mi, że ciężko było mi siępowstrzymać przed napadem śmiechu gdy słyszałem kolejne "promocyjne" ceny za kolejne ficzery. Z drugiej strony osoba dzwoniąca totalnie nie kumała sprawy tak dla mnie ważnej jak ochrona danych osobowych.
No nic, idą widocznie czasy że ludzie będą szukać kasy wszędzie.
Sunday, 23. November 2008, 21:45:35
film o pro graczach, pro gaming, film Frag, dokument FRAG
Jakimś przypadkiem trafiłem na film, a w zasadzie dokument, pod tytułem Frag. Pierwsza myśl: będzie o grach; druga myśl: będzie zabawa. Pierwsze minuty filmu są super bo opowiadają o historii gier od lat '80 po czasy pierwszych LAN'ówek. Potem opowieść koncentruje się na turniejach i tym kim są osoby wygrywające lub starające się wygrać. Zabawa jest przednia i ogląda się po prostu super. Od połowy dokument zmienia się jednak i zaczyna się opowieść o problemach jakie mają PRO-Gamerzy. O tym jak to jest ze sponsorami, z ligami, z wygranymi (a raczej ich brakiem). Nie chcę zdradzać za dużo bo należy to pooglądać samemu aby zobaczyć jak profesjonalne ligi działają w USA. Z jednej strony fajnie jest popatrzeć, że ktoś robi dokument o tematyce mi blisiej choć nie gram od jakiegoś czasu. Z drugiej strony dokument pokazuje że zabawa przeradza się w bardzo niezdrową konkurencję. Pokazuje jak ludzie stają się praktycznie bezdomni po to by grać i nie mieć z tego w zamian nic. Wiem że zawiało pesymizmem dla tego jeszcze raz polecam aby samemu pooglądać ten dokument.
Dopisek z innej beczki.
Podczas oglądania Frag'a obudziła się z płaczem córka i tak się spieszyłem aby ją uspokoić, że za mocno pchnąłem podstawę pod klawiaturę, która rąbnęła w kompa. Wywaliło korki na obwodzie komputerowym i okazało się, że wstrząs uszkodził zasilacz. Także R.I.P. mój kochany Taganie.
Friday, 21. November 2008, 08:44:33
Dzisiaj rano obudziłem się ze świadomością że stawianie serwera z ostatniego tygodnia wypaliło mi piętno na psychice. Sen wyglądał mniej więcej tak że podczas instalki serwera zachciało mi się pizzy i wpisałem w konsolce:
sudo apt-get install pizza
E: Unable to locate package pizza
sudo wget http://pizza.pl/pizza.tar.gz
tar xvzf pizza.tar.gz
cd pizza
sudo ./INSTALL
unable to locate ketchup.so in /opt/pizza/share/lib
sudo apt-get install ketchup
BUDZIK
Aż boję się co mi się będzie śnic po przyszłotygodniowym stawianiu nowego serva
Friday, 14. November 2008, 11:55:47
Ze względu na liczne prośby
TUTAJ można stworzyć sobie własną postać z miasteczka Southpark
Wednesday, 12. November 2008, 19:55:23
Szukałem kilku części do mojego "nowego" kompa (muszę go jakoś nazwać) i trafiłem na stare Bajtki z lat '95 - '96. Z łezką w oku patrzy się teraz na zapowiedzi matryc aktywnych do notebooków czy myszek z optyką zamiast kulki. Zastanowiło mnie jednak coś innego. W tamtych czasach było kilka znaczących firm produkujących karty muzyczne. Wszystkie lub większość spełniało warunek kompatybilności z SB Pro i na tym ich podobieństwa się kończyły (no chyba że były na takich samych chipach). Teraz sytuacja wygląda tak, że są karty Creativa i powoli coś tam ASUS'a oraz kupe układów zintegrowanych zwykle opartych na Realteku, SiS'ie czy C-Media. Jak się jednak zapytać kogoś o kartę muzczną to będzie odpowiedź: Sound Blaster. Kiedyś tak nie było. Podobnie jak teraz wśród układów graficznych jest walka pomiędzy ATI i NVIDIĄ tak kiedyś walczyły firmy Creative z Gravisem i do tego było Terratec, Yamaha i kilku innych graczy. Ze względu na posiadanie teraz staruszka, a w nim GUS'a to słychać od razu różnicę w odniesieniu do SoundBlastera. Zapuściłem sobie Descenta (mega gierka) i moje uszy prawie nie rozpoznały ścieżki dźwiękowej. Ilość instrumentów powala. Następnie Doom i to samo. Niestety próbę czasu przetrwała tylko firma Creative i to ona dyktuje trendy w świecie kart muzycznych.
Sunday, 9. November 2008, 21:38:53
Dawno nic nie pisałem, ale nie zapomniałem o moim blogu - o nie. Przez ostatni miesiąc byłem zawalony różnymi pracami domowymi, warsztatowymi, służbowymi i wszystkimi innym co można sobie wyobrazić.
Teraz do tematu. Pozbywając się kolejnych "nadmiarów" sprzętowych skierowałem się do garażu gdzie były 3 obudowy. Po wstępnych oględzinach desktop AT został nieruszony, MiDiTower ATX został odchodzony o zasilacz i była jeszcze jedna buda. Okazało się, że to kompletny komputer (no może bez HDD), więc czemu by nie spróbować go odpalić. Znalazłem gdzieś klawiaturkę na DIN5 i ognia i .... działa. Trochę głośno, bo wentylatory od jakiś 3 lat stały w bezruchu, ale sam fakt, że się odpalił mocno mnie zdziwił. Po otwarciu budy okazało się że:
1. Obudowa pomimo znaczka Optimusa to markowy Enlight (zasilacz też) przez co całość jest nimiłosiernie ciężka;
2. CPU to 166MHz MMX, ale starego typu to znaczy full ceramik;
3. Grafika to Permedia 2 firmy Creative Labs;
4. Płyta, co mnie zdziwiło, nie jest na chipsecie Intela, a na VIA.
No, odpala się i po wymianie wentyli jest w miarę cichy, ale przydało by się mieć jakiegoś DOS'a i udźwiękowić całość. Z pozostałych zapasów warsztatowych wynalazłem dwa HDD które wylądowały w "nowym" kompie i zacząłem szukać karty muzycznej. Trafiłem na SB16 i SB16 Vibra z tunerem radiowym, a nawet odnalazł się SB AWE 32. Po dłuższej chwili odnalazłem w końcu to czego szukałem: Gravis Ultra Sound. Nie będę tłumaczył czym była owa karta w "starych dobrych czasach", warto tylko zaznaczyć, że większość SCENY było pisane właśnie na GUS'y.
Całość dozbroiłem 64 MB EDO RAM i po kilku próbach udało się całość zestroić tak aby można było zagrać w DOOM'a.
Poczułem się znowu jak nastolatek, z moim pierwszym kompem. Po przetestowaniu kilku gierek odpaliłem program iplay do odgrywania muzyki. Hmmm to zdecydowanie nostalgia bo dla mnie MOD'y są tym czym dla melomana są płyty winylowe. Pamiętam czasy gdy nie było formatu MP3, a zdobywanie MOD'ów było na równi w zdobywaniu gier.
Jak będę miał chwilkę to porobie fotki "nowego" kompa.
Monday, 29. September 2008, 13:09:21
Virusy Heur, Tanatos.M
Czsami zastanawiam się czy ludzie podłączający komputer do Internetu wiedzą na co narażają swoją maszynę jak nie ma tam podstawowych zabezpieczeń. Z innej strony świadomość na temat gdzie nie wolno wchodzić i czego nie wolno odpalać jest chyba na bardzo niskim poziomie. Userzy beztrosko zanurzają się w głębię Internetu nie zdając sobie sprawy z tego, że Internet nie jest tym co wyświetla się na ekranie, a wiele rzeczy ładnie "świecących" robi wielkie "bubu" systemowi operacyjnemu. W ten oto sposób walczę (wraz ze wsparciem technicznym jednego programu AV) z pewnym ustrojstwem. Zostało przywleczone na penie albo z "beztroskiej" maszyny, albo w dobrej wierze z jakimiś ważnymi plikami. Suma sumarum kilka programów AV i anty-coś tam nie dało rady bo świństwo nie dość, że jest trojanem to maskuje go bardzo sprytny rootkit. Jeden antyvir w miarę prawidłowo rozpoznaje ustrojstwo ale brak jest leczenia tylko wycinanie kolejnych exe'ców i dll'i przez co system już wygląda jak po ostrzale ruskich katiuszy. Będzie trzeba orać i dobrze sie stało że źródło zostało wykryte na sprzęcie w miarę wyasymilowanym z sieci.
Tuesday, 2. September 2008, 08:24:27
brak wsparcia dla XP, Vista sztucznie promowana, instalacja XP na nowym lapku
Użytkownik kupił laptopa firmy XX, który posiadał system Viśta Home. Dał tego lapka innemu użytkownikowi aby ten zainstalował mu XP'ka bo on niby umiał to robić. Niestety "znający się" użytkownik nie zrobił backapu z partycji Recovery przed partycjonowaniem dysku więc instalka Viśta teoretycznie przepadła. Do tego nie poinstalował wszystkiego co trzeba, ale zainstalował dostęp do Internetu przez sieć komórkową. W takim to stanie lapek trafił w końcu do mnie. Na początek znalazłem "tylko" 348 wirusów i innego dziadowstwa bo kto by się przejmował jakimś antyvirem. Udało mi się zainstalować kamerkę i grafikę i na razie tyle. Dlaczego?? Z prostej przyczyny. Firma XX na stronie o produkcie nie udostępnia specyfikacji więc nie wiadomo jaki tam jest chipset, jaka karta muzyczna, jaka karta WLAN itp. Do tego na stronie jest zakładka ze sterownikami pod system XP ale są tam stery od touchpada, przycisków multimedialnych i asystenta sieci WLAN. W Internecie nie da się znaleźć wiele więcej. Widać gołym okiem, że firma XX nie zamierza wspierać już XP. Potwierdzeniem tego jest rozmowa z obsługą techniczną (mam zapis chatu), która twierdzi, że nie wspiera najnowszych produktów pod względem systemu Windows XP. Co ciekawe ostatnimi czasy coraz więcej się słyszy, że klient kupując laptopa może odzyskać pieniądze za system, którego nie chce na swoim lapku. Czyli kupując laptopa firmy XX można niechcieć Viśty ale firma nie wspiera niczego innego jak Viśta. Taaa niech żyje wolny rynek. Jedyne wyjście to nie kupować lapków firmy XX. Ciekawe co będzie za parę lat jak nadal Microsoft będzie wspierać XP'ka a firmy już nie?? Przecież nadal można kupić Viśtę Biznes i zrobić legalny downgrade do XP. Czyli w takiej sytuacji klient zostanie na lodzie?? Coś mi się widzi że niektórzy strzelają sobie sami w kolano.
Monday, 25. August 2008, 07:58:02
"I po wszystkiem" chciało by się powiedzieć. Zmęczeni ale szczęśliwi zakończyliśmy kolejną edycję LAN_Wars.
ZAWODYPierwsze emocje już opadły i można przystąpić do opisu samych zawodów i tego co się działo. Tym razem udało się wyrobić czasowo i wpuścić graczy parę minut przed 14:00. Zawdzięczamy to przygotowaniom sali, sprzętu i gier już od czwartku (pomagali członkowie TSKP). Na starcie nie było przesadnie dużo ludzi więc z otwarciem poczekaliśmy do 14:20 jak mogłem się doliczyć już trzydziestu osób. Zaraz po przekazaniu najważniejszych informacji rozpoczęły się zapisy. Jak wiadomo nie było podziału wiekowego więc wszyscy mogli grać we wszystko. Pierwszą konkurencją był Soul Calibur III. Dość szybko okazał się kto miał styczność z grą pierwszy raz, a kto gra nie od dziś. Zasady były "siatkarskie" czyli trzy wygrane rundy ze zdrowiem ustawionym na 100% i z użyciem podstawowych broni, a rozgrywki były w
systemie pucharowym (wygrany przechodził do kolejnej rundy, a przegrany ... no cóż). W pierwszej rundzie odpadali "nowicjusze" choć kilku osobom udało się jakoś przejść do rundy drugiej gdzie przegrali z dużo lepiej przygotowanymi graczami. Po wyłonieniu finałowej trójki został zmieniony system z pucharowego na każdy z każdym. W ten sposób szybko wyłoniło się miejsce trzecie, a finał rozegrał się pomiędzy ojcem a synem na głównej sali z użyciem projektora i dużego ekranu. Wygrał syn.
Gdy w Soula były półfinały wystartowały wyścigi w Race Driver: Grid. Dla wielu było to zaskoczenie, że nie ma nic z serii NFS, ale ta gra wydawała się nam (i później się to potwierdziło) lepsza bo wymagająca od gracza większej uwagi w trakcie gry. Niestety typowi gracze NFS szybko kończyli wyścigi na bandach lub oponach bo w Grid'zie jazda ciągła na gazie kończy się ZAWSZE w ten sposób. Grid nie wybacza "lekkich"
otarć o barierki czy "lekkich" przepychanek z przeciwnikami. Kilka takich akcji i auta przypominały wraki, a nie super bolidy. Zasady pierwszej rundy były proste: jedna trasa, jeden wóz, trzy okrążenia i liczy się najlepszy czas dowolnego przejazdu. Do drugiej rundy weszło dziesięciu graczy z najlepszymi czasami przejazdów i mięli się zmierzyć z bardziej pokazową częścią Grida, a mianowicie w Drifcie. Ta rozgrywka jest jeszcze bardziej wymagająca i jeszcze bardziej wykręcona przez co emocje sięgały zenitu.
Ostatnią rozgrywką był, oczekiwany głównie przez młodszą część graczy, Pro Evolution Socker 08. Tutaj "nowicjusze" również zwykle kończyli na rundzie pierwszej i dotyczyło to głównie tych starszych
"nowicjuszy". Na początek rundy były pięcio minutowe i wybierało się za drużynę reprezentację danego kraju. Od półfinałów zasady "troszkę" zmieniono (bo czas nas godził) i mecze grano do tzw "złotej bramki". Rozgrywki w PES08 wygrał jeden z młodszych uczestników rozgrywek a jego radość była tak wielka że próbował zrobić boiskowy ślizg radości przez co o mało nie rozwalił nam jednego ekranu dla projektora (na szczęście wyhamował).
W między czasie na ośmiu komputerach odbywały się treningi w UT'99, na początek w trybie DM, a około godziny 17:30 w TDM. Ze względu na czas i na to że mieliśmy już wszystko przygotowane przerwa pomiędzy częścią pierwszą, a drugą ograniczyła się tylko do 15 minut gdy wręczono nagrody zwycięzcom.
Od strony organizatorskiej Unreal Tournament wymaga dużo więcej zaangażowania niż inne gry więc ja pełniłem rolę admina serva, Biacho robił relacje Unreal TV za pomocą projektora grając jako Spectacor, a Seba dokumentował wyniki. Po dokonaniu zapisów mogliśmy zrobić trzy rundy kwalifikacyjne (dwie po siedem osób i jedną ośmio osobową). Zasady były następujące: rundy miały po siedem minut i w tym czasie trzeba było zdobyć jak najwięcej fragów na planszy Liandri. Z rundy kwalifikacyjnej wychodziło osiem osób, które zdobyły najwięcej fragów (niezależnie od grupy w jakiej byli). Tutaj jednak okazało się że ósma i dziewiąta osoba mają taki sam wynik, więc mała dogrywka na małej planszy i już wiadomo kto gra dalej, a kto może podziwiać dalsze rozgrywki z ławki. Niestety zaczęły się kłopoty z komputerami (pracowały bez ustanku od południa) i zamiast jednego finału z ośmioma osobami trzeba było rozbić całość na dwie grupy po cztery osoby. W ten sposób wyłoniono finalistów, którzy na Morpheuszu wyjaśnili sobie kto powinien zgarnąć pierwszą nagrodę.
Przyszedł czas na rozgrywkę TDM, ale zanim to nastąpiło trzeba było zrobić ożywcze restarty komputerów, bo zaczynały się problemy. 
Zapisa ło się pięć drużyn: TSKP, BulletProof, Dragons, DzikieSnajpy i WTF. Przyjęto system każdy z każdym czyli do rozegrania było dziesięć meczy. Tutaj nie było niespodzianek i wygrało TSKP choć miało duże problemy z BulletProof jak i z WTF, które to drużyny spotkały się w ostatnim meczu wieczoru aby zagrać o drugie miejsce (wygrało BulletProof). NAGRODY I SPONSORZY
W tym roku udało się zdobyć sporo środków na nagrody i bardzo to cieszy i nas i nagrodzonych. Oto lista sponsorów:
OpenOffice Polska Sp. z o. o. - pięć pakietów OO oraz zapinki breloczki;
Orange Nysa - NFS:MostWanted, Fifa06, reklamówki, smycze i inne gadżety;
Urząd Miejski w Prudniku - torby z folderami reklamowymi;
ECS Ireneusz Stalicki - materiały reklamowe, które upiększyły pomieszczenia oraz wypożyczenie komputera do Grida;
Kronos - Gothic Saga (platynowa edycja), CSI, Klasyka Wyścigów;
Tartak Krzysztof Lenartowicz - kierownica Pad Logitech ChillStream, głośniki Media-Tech Funky;
Knajpa - Kierownica Logitech Formula, 1x Unreal Antologia;
Sklep Spożywczy Karola Tutaka - medale;
Urząd Gminy w Lubrzy - UnrealTournament III, 2xUnreal Antologia, Race Driver: Grid, słuchawki A4Tech;
Gminny Ośrodek Kultury w Lubrzy - całe mnóstwo bułek słodkich i równie wiele wody mineralnej dla uczestników;
MGOKSiR w Białej - wypożyczenie dwóch komputerów oraz projektora
Radek J. - wypożyczenie projektora do PES'a.
C.D.N.
Sunday, 24. August 2008, 12:33:48
TSKP, LAN_Wars 2k8, UT 99, Zawody komputerowe
...
Ze względu na brak czasu i zmęczenie (zombie mode: ON) na razie zamieszczam tylko fotki w galeryjce i to nie wszystkie. Jutro postaram sięzrobić pełne sprawzdanie/podsumowanie.
Galeria LAN_Wars Lubrza 2008
1 2 3 4 5 ... 10 Next »
Showing posts 1 -
10 of
93.