Monday, 9. November 2009, 09:29:44
Jestem dumny z faktu, że ani razu nie instalowałem Windowsa Visty. Moje spotkania z tym systemem zawsze kończyły się nerwami i bluzgami pod adresem chłopaków z M$. Do "siódemeczki" podszedłem bardziej optymistycznie, może ze względu na całkiem niezłe opinie, a może z czystej ciekawości. Nadarzyła się okazja bo składałem komputer znajomym gdzie musiał być kupiony system operacyjny. Pierwszy szok to czas instalacji wynoszący około 15 min od uruchomienia komputera do pierwszego kliknięcia na działającym pulpicie. Drugi to fakt że działał już układ dźwiękowy i w zasadzie instalację sterowników ograniczyłem do ściągnięcia tych do karty graficznej. Trzeci szok to prędkość. Może to to subiektywne odczucie ale czasami wydawało mi się że wszystko działa sprawniej niż w XP.
Oczywiście to bardzo pobieżna ocena i raczej z poziomu klasycznego użytkownika Internetu a nie admina, ale jest nieźle.
Aby nie było jednak całkiem fajnie to problemy są ale wynikają raczej z opieszałości producentów sprzętu i oprogramowania. Nie udało się zainstalować kamerki Creative Vista-coś-tam, bo producent nie ma na stronie sterowników, a te z Viśty nie działają. Jeszcze jedną rzeczą, która mnie osobiście wnerwia jest odejście od zarządzania oprogramowaniem z poziomu instalacji systemu. Nie wiem czemu nie da się wybrać co chcę a czego nie chcę instalować. Uważam że powinni brać przykład z Linuxa openSUSE, lub podobnego, gdzie można zostawić instalację pakietów systemowi, można wybierać tylko grupy zastosowania, albo można samemu wybierać co ma być zainstalowane.
Wydaje się, że XP znajdzie godnego zastępcę, ale ludzie pewnie się do siódemki przekonają dopiero po wydaniu pierwszego SP podobnie jak było z XP.
Wednesday, 30. September 2009, 08:47:09
Od pewnego czasu poruszam się w serwerowym środowisku Linux'owym. Nie jestem ekspertem i wiele czasu muszę poświęcić na douczanie się, ale tutaj internet jest wielką pomocą i 99,9% problemów związanych z jakimiś wdrożeniami ma gotowe rozwiązania. Posiadając serwery Linux'owe mam jeszcze jeden komfort, a mianowicie szukam takich narzędzi, których licencje pozwalają mi na używanie ich za darmo. Oczywiście są wersje płatne i Linuxa (jak choćby SUSE Linux Enterprise Server) i oprogramowania (MySQL Enterprise), ale umówmy się, że na moje potrzeby wykupowanie takich wersji jest zbędne.
I oto zbliża się nowe wyzwanie i nowy program, który działa tylko na serwerze MS SQL. No dobra, ale co trzeba mieć aby to uruchomić? Niestety oprócz samego MS SQL, trzeba mieć jeszcze Microsoft Server z licencją na odpowiednią ilość stanowisk. Koszty w zależności od wersji to od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych (z licencją serwera na ponad 35 stanowisk). Dla mnie był to szok. Jeśli firma rzeczywiście zarabia na tym, że używa MS SQL'a bo pisze na tym bazy lub coś w tym stylu to OK, ale dla tych co potrzebują tylko odpalić daną bazę to przesada.
W tym kontekście zaczynają mnie śmieszyć wypowiedzi "ekspertów" i "analityków" twierdzących, że platformy Microsoft są finansowo korzystniejsze od rozwiązań Linux'owych bo w MS płaci się i ma się pełne wsparcie, aktualizacje, dokumentacje, a jak ma się rozwiązanie Linux'owe to za te "dodatki" trzeba płacić dużo więcej niż u MS. Jak ktoś chce ekstra dokumentacje, i wsparcie telefoniczne 24/7 to proszę bardzo, niech płaci, tylko że użytkownik ma wybór: płaci i ma, albo nie płaci i radzi sobie. W obu przypadkach nie ma naruszenia licencji, a produkt działa nadal. Gdzie tu panowie z MS widzą wolność wyboru, o opłacalności nie wspomnę?
Jakoś też tak dziwnie się składa, że firma sprzedająca owe oprogramowanie jest też "GOLD" (cokolwiek by to nie znaczyło) partnerem MS i oczywiście dziwnie się na mnie patrzyli gdy powiedziałem że u mnie serwerownia Linux'em stoi. Wyglądało to tak jakbym głosił herezję lub był drugim (jak nie trzecim) gatunkiem admina.
Z drugiej strony znam i współpracuje z firmą, której produkt działa na kilku silnikach od Access'a (brrrr), przez MS SQL'a, na MySQL'u i PostgreSQL kończąc. Dla nich nie ma problemu bo choć klient działa tylko w środowisku MS to baza może stać na tym co tam klient ma i na co go stać. I to jest podejście dające klientowi wybór i to popieram.
Tuesday, 29. September 2009, 08:32:05
Przysłowie mówi że "mądry Polak po szkodzie". Albo więc przysłowie się zdeaktualizowało, albo nie ma odniesienia do bezpieczeństwa danych. Ostatnio spotykam się z bardzo niebezpiecznym pytaniem "a ile to będzie kosztować" padającym przy rozmowie o ochronie ważnych danych typu bazy, pliki, faktury, itp. Co bardziej boli pytanie to stawiają i ci mniejsi i ci, których stać w zasadzie na dowolne zabezpieczenia, a dane jakie mają na swoich stacjach kwalifikuje ich na półkę tych najlepszych/najdroższych.
Miałem ostatnio taką sytuację gdzie pani X prowadząca działalność Y miała pecha i padł jej zasilacz. Efekt był taki że coś na dysku twardym się pomieszało i Winda za nic nie chciała się podnieść. Z racji tego że komputer był na gwarancji to komplet poleciał do sklepu gdzie go nabyła. Informacja ze sklepu przyszła taka że muszą zaorać cały dysk i tu zaczęła się panika bo nigdy nie były robione kopie bezpieczeństwa. Dane udało się odzyskać pod Linuxem, który poradził sobie z odczytaniem partycji, ale Pani za nic nie rozumiała po pierwsze że taka usługa jest zwykle płatna, a po drugie że takie dane jak posiadała to wypadało by gdzieś sobie zgrywać.
To była mała firma i jeden komputer. Teraz wyobraźcie sobie działalność Z gdzie jest około 15 komputerów i 2 serwery, i nikt nie ma pojęcia o wykonywaniu backupów, a dane (w tym bazy danych) są wystawione na sieci na pełnych prawach. Gdy to pierwszy raz zobaczyłem miałem ochotę pobawić się kombinacją klawiszy Shift+Delete i obserwować jak rośnie chaos o panika. Przeszło mi i pomyślałem (o ja biedny) że uświadomię osoby władcze. To oświadczyły że może i by zrobiły jakiś audyt bezpieczeństwa i może poprawiły kilka rzeczy ale pod warunkiem że nie poniosą kosztów. Taaaa zadałem pytanie na ile wyceniają swoje dane. W odpowiedzi podali mi koszt sprzętu i programów. Zakładając że jeden mały "programik" byłby w stanie wykasować (w najlepszym przypadku) większość danych, to mają jakiś miesiąc na odtworzenie ich z jakiś papierów. Strach pomyśleć co by było gdyby zdolny "programik" opublikował trochę danych. No ale skoro dane nic nie ważą to też nic nie kosztują i nie bierze się przez to za nie odpowiedzialności.
Wednesday, 9. September 2009, 09:55:42
Na dworze pogoda bardziej wakacyjna niż jesienna, a już powoli zaczynam myśleć o zimie i LAN_Wars 2k10. Jak wcześniej pisałem tym razem planowanie rozpoczyna się dość wcześnie aby dać sobie zapas czasu na technikalia. Na początek bardzo wstępna lista gier:
- Unreal Tournament '99 - bez tego by nie było LAN_Wars;
- Race Driver: Grid - może uda się pograć po sieci;
- TrackMania: Nations - jako propozycja ale całkiem sensowna;
- Counter Strike 1.6 (Source?) - na razie też jao propozycja;
- Soul Calibur IV - bo ponawalać się w coś trzeba.
Jak widać nie ma na liście ani jednej kopanki. Jeśli uda mi się dotrzeć do jednej osob i udało by się zorganizować odpowiednią ilość sprzętu to wrócimy do tematu.
P.S. Wszelkie uwagi mile widziane, a nawet wskazane.
Thursday, 3. September 2009, 21:14:51
artefakty na monitorze, zakurzona grafika
Znajomy podrzucił mi sprzęt bo na monitorze pojawiały mu się dziwne szlaczki jak to określił. Monitora nie sprawdziłem jeszcze ale sam komputer krył bogate wnętrze :]
Znam komputer i po uruchomieniu wydawał się cichszy niż ostatnio. Okazało się, że nie działają dwa wentylatory: w zasilaczu i na karcie graficznej. Temperatura grafiki doprowadziła do podtopienia elementów wentylatora przez co znajdował się pod bardzo nienaturalnym kątem. No i był totalnie zalepiony kurzem co widać wyraźnie na fotkach. No nic tak bywa jak komputer jest zbyt blisko ziemi i zasysa wszystko z okolicy :]
Thursday, 3. September 2009, 08:15:04
Ufff ledwo skończyłem pisać recenzję
QNAP'a NMP-1000, a już udało mi się załapać na kolejny sprzęt. Tym razem dostałem do testów kamerkę Microsoft LifeCam Cinema, która ma możliwość nagrywania matariałów w formacie HD.
Pierwsza recenzja dała mi trochę popalić (pisanie ciemną nocą), teraz sprzęt jest łatwiejszy do opisania więc mam nadzieję że 14 dni wystarczy na napisanie czegoś sensownego.
Monday, 31. August 2009, 09:52:24
lan party trzebina 2009, LAN Party 2k9, trzebina lan party


Zgodnie z tym co pisałem wcześniej, w wakacje nie ma już LAN Wars, które to będą tylko w zimie, za to wracamy do starej tradycji LAN Party. Chodzi głównie o to aby nie robić dwóch średnich imprez, ale jedną dużą, na którą będzie więcej czasu na przygotowania.
Tym oto sposobem 28 sierpnia od godziny 17 rozpoczeła się zabawa na (chyba) III LAN-ie. Wcześniej też robiliśmy coś podobnego z własnym sprzętem i jesli dobrze liczę to ten rzeczywiście był trzeci.
Od godziny 17 na sali byłem ja oraz D@mi@nos ale po chwili dotarła reszta. W sumie było 8 komputerów plus RawSteel, który robił za serwer CS'a i UT'99. Osób było trochę więcej i czasami ktoś podmieniał kogoś lub ktoś grał też na RawSteel'u. Standardowo pierwsze gry ruszyło około godziny 19:30 bo nie wszyscy mięli wszystko poinstalowane lub pokonfigurowane. Na szczęście był tym razem Internet i nawet jak były jakieś problemy to szybkie "googlnięcie" powodowało że wszystko robiło się sprawnie. Na pierwszy ogień poszedł UT'99 i niestety okazało się, że w tej roli RawSteel nie radzi sobie za dobrze (straszne pingi). Udało się jednak zmusić mój komputer do roli serwera, a Raw stał się konsolą Webadmina.
Po kilku zaciętych rundach przyszedł czas na CS 1.6 co było pewnym novum. Z naszej grupy dłużej w to gra tylko jedna osoba. Szybki konfig serwera i start. Nasi goście .... o qrcze zapomniałem o nich napisać. Z Prudnika dotarły dwie osoby grające dość długo w CS:Source, a które zaproponowały udział w LAN Wars pomagając przy zorganizowaniu turnieju właśnie w CS:S. Wracając do rozgrywki. Jak można było przypuszczać drużyna, która posiadała w składzie "gości" wygrała znaczną większość rund. Brało się to głównie z naszych przyzwyczajeń UT'owych. Czy będzie ta gra na LAN Wars - zobaczymy.
Po krótkiej przerwie rozpoczęła się masakra czyli Painkiller. Niestety nie wszyscy mięli pełną wersję stąd zagraliśmy w Multiplayer DEMO. Tak dynamicznej rozgrywki nie proponuje wiele obecnych tytułów. Zew krwi budził się we wszystkich, a kołki latały z prędkością (prawie) światła. Jak ktoś był na planszy dłużej niż 30 sekund mógł się uważać za mastera (albo campera).
Następna gra to druga nowinka na naszej imprezie, a mianowicie TrackMania. W naszej grupie mamy jednego fanatyka, który postawił serwa i przez chwilę bawiliśmy się w to. Szło różnie więc po szybkim rozeznaniu przyszedł czas na kolejną ścigankę. W planie był NFS:U2 lub NFS:MostWanted. okazało się jednak że większość posiadała u siebie Grida więc nic nie stało na przeszkodze aby pojeździć w trochę inaczej niż w TrackManii. Okzała się to strzał w dziesiątkę. Grid był już dwa razy na LAN Wars ale nigdy nie był rozgrywany w sieci LAN. Rozgrywka okazała się baaardzo miodna. Od standardowych wyścigów ulicami, poprzez specjalne tory dla aut konceptowych po chyba najbardziej lubiany tryb Destruction Derby. Oj zabawa była przednia gdy można było się porozpychać rozwalając przeciwników o bandy.
Około północy wróciliśmy do UT'99 aby rozegrać kilka rundek w trybie TDM i CTF, potem znowu czas na Painkillera i TrackManię. Tym razem kolega wybrał w TM lepsze plansze i nawet przez pewien czas fajnie się grało.
Na koniec był powrót do Grida i do godziny 3 nad ranem grany był tylko on.
LAN Party udało się pod dwoma względami. Po pierwsze można było się spotkać i pograć, pośmiać, porozmawiać. Po drugie zargaliśmy w te gry co jeszcze nie były na LAN Wars lub były ale w innym trybie. Dla wszystkich zaskoczeniem był GRID grany po sieci i kto wie czy nie wprowadzimy tego trybu do rozgrywek zimowych. Co do CS'a to możliwe że też będzie o ile będzie dobre wsparcie od ludzi ze sceny, którzy póki co są chętni do współpracy. Jest jeszcze kwestia TrackManii. Ta gra może się przyjąć ale będzie trzeba baaaardzo dobrze się zastanowić w jakim trybie w nią grać.
Podsumowywując LAN Party wakacja 2k9 uznaję za udane i zamknięte.
P.S. Jak ktoś ma coś do dodania to pisać.
Friday, 28. August 2009, 09:11:00
Oj będzie się działo, a w zasadzie to już się dzieje. Wczoraj w nocy została zamieszczona moja recenzja urządzenia Qnap NMP-1000 dostarczonego przez benchmark.pl. Można ją przeczytać
TUTAJDzisiaj startuje też lokalne LAN Party. Wczoraj udało się wstępnie przygotować salę i zrobić okablowanie sieci LAN. Od 17 zrzucamy tam sprzęty i startujemy. Relacja zaraz po zakończeniu LP.
Thursday, 20. August 2009, 08:30:56
Ciężko z czasem więc tylko napiszę co w najbliższym czasie będzie robione w związku z LAN Party. W najbliższy piątek spotkanie organizacyjne aby przypomnieć kto co ma ze sobą zabrać, kiedy co montujemy, w co gramy (może będą jakieś pomysły). Od przyszłej środy robimy rozstawienie stołów i może uda się zrobić sieć elektryczną. We czwartek w planie jest zrobienie sieci LAN i test działania Internetu. Piątek od gofdziny 16-17 zrzucamy wszystkie graty i zaczynamy zabawę. Ile będzie osób? Nie wiem.
Monday, 10. August 2009, 08:12:24
W ramach weekendowego dotleniania postanowiłem wybrać się na grzyby. Wstałem skoro świt (6:30 rano) po czym uzbrojony w wiaderko i nożyk ruszyłem w knieje. Po pół godziny szwędania się po "swoich miejscach" stan był zerowy. Nosz kurcze pouciekały czy co? Udałem się więc na dalsze miejsca gdzie kiedyś znajdowałem ładne sztuki. Grzybów nie znalazłem ale znalezisko też okazało się okazałe.
1 2 3 4 5 ... 14 Next »
Showing posts 1 -
10 of 132.