Thursday, 9. October 2008, 20:43:43
run, bieganie
Więc zakupy przedmaratońskie uczyniłem. Tj kupiłem skarpetki biegowe od X Socks. (Jak nie dadzą rady to się zirytuje bo durne skarpety 49PLN kosztowały 0.o) i 3 tubki żeli energetycznych (1 enduro i 2 carbosnack cena od 4 do niecałych 7PLN) Skarpety raz założyłem i generalnie dziwne uczucie. Stope mi rozgrzało. Czy tak ma być? Niby na opakowaniu cosik napisali o rozchodzeniu się ciepła ale do końca nie rozumiem tak technicznego angielskiego. Poza tym zwała bo wyczytałem, że srebro w tych skarpetach jest ;p
Całość sprzętu przetestuje jutro. zobaczymy co to warte. Miałem też kupić pas maratoński ale nie było i w sumie dobrze bo drogie to. Sprzedawcy odradzali mi zakup pasa na maraton. Racje mieli bo faktycho dodatkowy ciężar to jest, a ja strasznie nie lubie jak mam za dużo sprzętu podczas biegania. Powiedzieli, że lepiej jakby znajomi mi podali wode na trasie. Uświadomiłem sobie przy okazji, że nikogo nie udało mi się przekonać do przyjścia na trase. Do samotnych biegów na szczęście jestem przyzwyczajony. Sukces, że namówiłem pare osób do startu w biegach towarzyszących. Było to bardzo trudne. Tylko garstka osób czerpie przyjemność ze sportu. ;/
Maraton już za 3 dni!
Friday, 25. April 2008, 20:26:14
run, bieganie

25IV2008 I was runing in: 'XV Otwarte Młodzieżowe Biegi Przełajowe "Winogrady 2008" '
The Distance was 2,5km. I cover a distance with time: 8'19.3" I came 2'nd place.

Party wasn't very popular. I race only with 45 people. I reah life time! But only becouse I never time in that distance.

BTW I time my distance since feaw months. I'll write some records in other post.
Sorry everyone who's waiting for post in english. I'll write in english more but I must have inspiration.

Sunday, 6. April 2008, 20:34:39
halfmarathon, półmaraton, run, bieganie
Generalnie super!
Pierwszy taki duzy dystans w życiu co za tym idzie pierwsza życiówka. Ba! Dwie życiówki! Na 10km miałem 46'12" , a cały półmaraton (21,097km) przebiegłem w 1h52'19". Zajałem 596 miejsce w kategorii generalnej. ^^
Świeną atmosfere biegu dało się czuć w kilku miejscach w Poznaniu. Niestety tylko w kilku.
Nie podoba mi się reakcja społeczeństwa na takie imprezy. W radiu przed biegiem usłyszałem tylko, "uwaga na korki w Poznaniu Półmaraton ulice zamkniete." Co to jest za nastawienie? Pfe. Na szczęście taki mały incydent nie popsuł mi chumoru.

Na każdym km był doping wiekszy lub mniejszy. Oklaski starszych ludzi, gorące okrzyki dziewczyn, Po drodze też przybiłem piatke kilku małym kibicom. Ależ się dzieciaki cieszyły. ^^ tak oto udało się. Dokonałem tego. Teraz tydz lub dwa odpoczynku i wznawiam trening. Następne zawody 21VI 7,2km. Więc zaczynam odpoczynek! Dobranoc.

Friday, 21. March 2008, 22:20:16
run, bieganie
- SOBOTA 22III 10km+sprawność biegowa.
- PONIEDZIAŁEK 24III 16km.
- ŚRODA 26III 10km+sprawność biegowa.
- PIĄTEK 28III 16km.
- PONIEDZIAŁEK 31III 6km+sprawność biegowa.
- ŚRODA 2IV 2km+sprawność biegowa.
- PIĄTEK 4IV 1km+sprawność biegowa.
- NIEDZIELA 6IV PÓŁMARATON 21,097km
Mapka z trasą. 10km
Monday, 17. March 2008, 20:56:06
Poznań, maniacka dziesiątka, maniacka 10, run
...
Byłem tam. Świetna atmosfera! Wspaniała impreza! Zakładałem, że przebiegne tą trase w 45min. Przebiegłem w 47'52" (czas netto), 48'44" (czas brutto). Za rok się poprawie. ^^ Uzyskałem miejsce 491 w kategorii Open i 29 w kategorii wiekowej M16.
TUTAJ link do wyników.
LINK strony biegu.
Jeśli chodzi o zdjęcia zapraszam do
MOJEJ galerii. Reasumując było super. Nie moge doczekac się następnej imprezy.

Półmaraton tuż tuż...


Wednesday, 20. February 2008, 23:08:18
run, bieganie
Zajebiście. Nikt z was nie ma pojęcia jaką mam zajawe na te 21km. Czuje, że w momencie kiedy wyznaczyłem sobie ten cel, to reszta jest bardziej znośna. Ktoś by powiedział, że to oszukiwanie samego siebie. Ja mu przytakne. To gra. Moja gra. My own game. Ja jestem jej mistrzem, ja dyktuje warunki. Mam władze nad sobą. Nad swoim umysłem. mam 45 dni do biegu. Dziś zobaczyłem trase wyścigu. Jest poniżej:
Znam Poznań w miare dobrze. I przez to nie czuje tych 21km. Potrafie przejść o wiele więcej. Nie raz na spacerze z przyjaciółmi przeszedłem te miasto. Teraz jednak będę sam i trase będę musiał przebiec. Będę mieć 3h. tyle i ani sekundy więcej. Ja wyznaczam sobie cel ok 2h. To typowanie w ciemno bo dopiero w sobote pobiegne ten dystans. Czuje niesamowite podniecenie. Ktoś powie.. egoista. Znowu przytakne. Bo w najgorszych momentach mego życia zawsze jestem sam. Mój umysł i ciało.. zakładam dres i buty treningowe. Wychodze i biegne. Te uczucie kiedy wracam zlany potem, kiedy ledwo oddycham ze zmęczenia.. cholera ośmiele się powiedzieć, że sex jest dopiero ekstazą ale zaraz po biegu!
Dieta: Gotowane mięso drobiowe, ryż, warzywa, pieczywo pełnoziarniste, jogurty, ser biały półtłusty, zero słodyczy, owoce (moje ulubione banany), izotoniki.
Stoje na lini startu, serce bije mi rozszalałe, ręce pocą mi się jak zawsze, z podniecenia. Rozglądam się na sędziego, bo przeciwnicy dla mnie się nie liczą. Największym wrogiem jest umysł. Kiedy usłysze strzał pistoletu startowego złamie go. Zdepcze wroga, przebiegne po nim. Dotre do celu. Przed samą metą zrobie sprint. Prześcigne jeszcze 3 osoby. Pobiegne dalej niż tylko na Mete. Pobiegne do umysłu. podam ręke wrogowi. Mojemu umysłowi. Złoże mu honory bo dzielnie walczył.
Przez jakieś 10-30min. Będę tylko z moim umysłem. Tylko wtedy. Zaraz po tym czasie wróce do życia, tego szarego, lecz już nie tego samego, całkiem inaczej ukształtowanego, z jaśniejszym odcieniem szarości, z pozytywna myślą. Pisze w sposób egoistyczny. ten bieg będzie moim biegiem.
