Tuesday, 10. June 2008, 18:43:59
KDE 4.1 
Dzisiaj wykorzystałem możliwości, jakie niesie ze sobą większy HDD i zainstalowałem ponownie KDE 4 z SVN. Wrażenia? jedno słowo:
WOOOOOOOOOW!. Zakochałem się w nowej konsoli i kasi, ECMA Script konquerora nie robi już tak dużych problemów (DnD Script.aculo.us-a działa!), ekran logowania jest prześliczny (i świetnie animowany) - to akurat weszło dzisiaj

Nowy kontact też ładnie się prezentuje, a kleopatra nareszcie pozwala korzystać z szyfrowania w poczcie bez szukania błędów po omacku (sama sprawdza konfigurację np. GnuPG i podpowiada co i jak poprawić :]). Szkoda, że kopete wysypuje się po zalogowaniu do Gadu, a w strumieniu XMPP widzi błędy (co owocuje wylogowaniem z konta), ale przecież to SVN w fazie stabilizacyjnej - będzie działać!
Świetnie z nowym pulpitem dogaduje się psi (chociaż o dziwo kilka domyślnych aplikacji KDE 3.5 jak kpowersave czy menadżer HP też mi się uruchomiły). Nowy menadżer "uruchom" też wymiata - jest naprawdę szybki, a animacje (sic!) są bardzo miłe dla oka

Widać, że efekty specjalne pulpitu używające XRender (a nie domyślnego OpenGL-a) są niedopracowane, ale mało jest osób jak ja - które nie mają OpenGL-a, a miałyby ewentualnie odpowiednio szybki sprzęt do wodotrysków. Po ich wyłączeniu czuć dotyk Qt4 - całość śmiga przepięknie.
Fakt, że akonadi (strigi? nepokmuk?) czasami zamuli totalnie komputer budując jakiś indeks, ale jak już pisałem - kod jest teraz poprawiany (nie są dodawane nowe funkcje), więc pewnie i tutaj niedługo będzie lepiej

Rozbroił mnie edytor pasków pulpitu - rozmiar ustala się jak marginesy strony w wordzie xD 3 kolorowymi markerami (chociaż to już w 4.0 jest o ile pamiętam). Ponieważ ostatnio bardzo mocno zmieniły się plasmoidy, niewiele zostało już przeportowanych i jest dostępnych, niemniej te które są... są bardzo szybkie. Mam na myśli silnik je rysujący - skalowanie, czy odświeżanie u mnie (czytaj: na wolnym komputerze) działa niemal od razu (dla widgetu o rozsądnych wymiarach naturalnie), co jest skokiem milowym w porównaniu do sytuacji z ostatniego KDE, które oglądałem w eee.. lutym?

Nowa kasia to po prostu miód. Sposób w jaki oznacza bloki tekstu, nowa kolorystyka, czy w końcu wbudowany parser symboli (chociaż nie wiem, czy nie pochodzi z opcjonalnego kdevplatform) są wszystkim tym, czego potrzebuję do szczęścia

Gdyby tylko moja karta graficzna pracowała z nimi odpowiednio szybko

Podsumowując: Jestem zachwycony nowym KDE, jest wygodne, szybkie, całkiem używalne i coraz bardziej stabilne. Teraz już na poważnie myślę o przesiadce na serię 4 po wydaniu wersji 4.1