Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

Blur's page

Just because

Dzienniczek...

Dzienniczek 3, zawieszony?
Właściwie to nie. Są już praktycznie wakacje i w moim życiu pojawi się odrobina normalności. Powinienem też mieć w końcu trochę luźnego czasu wieczorami, zwłaszcza kiedy mam masę pomysłów do zrealizowania. Przez ostatnie dwa miesiące niewiele się w programie zmieniło. Łącznie może ze 3 commity.

Zmiany? Cóż. WebKit i Phonon. Jeśli jutro będę miał nadmiar czasu (lol?) i znajdę odpowiednie, otwarte sample, to na pewno program wydany będzie z obsługą powiadomień dźwiękiem. W przeciwnym wypadku - bez dźwięków. Wbudowana przeglądarka WebKit daje mi pewne nowe, ciekawsze możliwości, więc być może przez wakacje wydam jeszcze kilka wersji programu.

Odnośnie funkcjonalności - nic nowego, no może poza raportowaniem błędów i pomocą w menu głównym. Odrobinę zmieniły się także ustawienia programu. Nowe wydanie jutro lub w niedzielę. Enter.

Nowe WWW!

,

Nowe mrblur.net
Dzisiaj wykorzystałem leniwy nastrój i przygotowałem (w końcu!) swoją stronę główną. Umieszczając informacje myślałem o niej jak o swoim portfolio, stąd jest to raczej statyczna strona, która będzie rzadko uzupełniana. Layout znaleziony w Sieci, jak już wielokrotnie mówiłem - jestem noga nie grafik, więc wolę bazować na gotowych rozwiązaniach. http://www.mrblur.net :]

KDE 4.1

, , ,

KDE 4.1 :D
Dzisiaj wykorzystałem możliwości, jakie niesie ze sobą większy HDD i zainstalowałem ponownie KDE 4 z SVN. Wrażenia? jedno słowo: WOOOOOOOOOW!. Zakochałem się w nowej konsoli i kasi, ECMA Script konquerora nie robi już tak dużych problemów (DnD Script.aculo.us-a działa!), ekran logowania jest prześliczny (i świetnie animowany) - to akurat weszło dzisiaj :D Nowy kontact też ładnie się prezentuje, a kleopatra nareszcie pozwala korzystać z szyfrowania w poczcie bez szukania błędów po omacku (sama sprawdza konfigurację np. GnuPG i podpowiada co i jak poprawić :]). Szkoda, że kopete wysypuje się po zalogowaniu do Gadu, a w strumieniu XMPP widzi błędy (co owocuje wylogowaniem z konta), ale przecież to SVN w fazie stabilizacyjnej - będzie działać!

Świetnie z nowym pulpitem dogaduje się psi (chociaż o dziwo kilka domyślnych aplikacji KDE 3.5 jak kpowersave czy menadżer HP też mi się uruchomiły). Nowy menadżer "uruchom" też wymiata - jest naprawdę szybki, a animacje (sic!) są bardzo miłe dla oka :D Widać, że efekty specjalne pulpitu używające XRender (a nie domyślnego OpenGL-a) są niedopracowane, ale mało jest osób jak ja - które nie mają OpenGL-a, a miałyby ewentualnie odpowiednio szybki sprzęt do wodotrysków. Po ich wyłączeniu czuć dotyk Qt4 - całość śmiga przepięknie.
Fakt, że akonadi (strigi? nepokmuk?) czasami zamuli totalnie komputer budując jakiś indeks, ale jak już pisałem - kod jest teraz poprawiany (nie są dodawane nowe funkcje), więc pewnie i tutaj niedługo będzie lepiej :wink:

Rozbroił mnie edytor pasków pulpitu - rozmiar ustala się jak marginesy strony w wordzie xD 3 kolorowymi markerami (chociaż to już w 4.0 jest o ile pamiętam). Ponieważ ostatnio bardzo mocno zmieniły się plasmoidy, niewiele zostało już przeportowanych i jest dostępnych, niemniej te które są... są bardzo szybkie. Mam na myśli silnik je rysujący - skalowanie, czy odświeżanie u mnie (czytaj: na wolnym komputerze) działa niemal od razu (dla widgetu o rozsądnych wymiarach naturalnie), co jest skokiem milowym w porównaniu do sytuacji z ostatniego KDE, które oglądałem w eee.. lutym? :wink:

Nowa kasia to po prostu miód. Sposób w jaki oznacza bloki tekstu, nowa kolorystyka, czy w końcu wbudowany parser symboli (chociaż nie wiem, czy nie pochodzi z opcjonalnego kdevplatform) są wszystkim tym, czego potrzebuję do szczęścia :D Gdyby tylko moja karta graficzna pracowała z nimi odpowiednio szybko :frown:

Podsumowując: Jestem zachwycony nowym KDE, jest wygodne, szybkie, całkiem używalne i coraz bardziej stabilne. Teraz już na poważnie myślę o przesiadce na serię 4 po wydaniu wersji 4.1

Nowy gadżet

,

Chciał, nie chciał.. zamiast nowego laptopa ma.. nowy dysk w starym laptopie. Stary kopnął w kalendarz zanim udało się odłożyć dość gotówki na wymianę komputera. Z jednej strony szkoda, z drugiej.. już jestem ciekaw tego nowego, ogromnego demona szybkości :]
Stary Hitachi ma odporność na wstrząsy 200G/800G (odpowiednio w czasie pracy i w spoczynku), dla nowego wartości te są odpowiednio o 50 i 100G wyższe. Więc teoretycznie powinien wytrzymać dłużej niż dwa lata :wink: Nowy WD jest również szybszy o 1200RPM i większy o 100GB. Niemniej Hitachi ma coś w sobie - bo różnica w cenie dysku 60GB Hitachi a 160GB WD jest znikoma. Pewnie idzie o generowany hałas. Nowego dysku jeszcze nie podłączałem więc nie wiem jak bardzo nieznośny będzie.

Ciekawie zapowiada się przenoszenie prawie miliona plików między urządzeniami za pośrednictwem zewnętrznego dysku USB Flaka. Ciekawe ile czasu zajmie przenoszenie danych w jedną stronę... 3h?

Wykorzystam za to okazję, i powrócę do 32-bitowego Windowsa. X64 daje radę, ale ma kilka ograniczeń, a jednym z nich jest marka HP.

Koniec wypocin, "dzień dziecka" nadchodzi! Tymczasem pora wracać do RCO-Net :>

Edit: Dysk popiernicza niczym młoda gazela po terytorium rodziny lwów, jest przy tym cichutki, a transfery z dysku USB Flaka wahały się w granicach 26MB/s (+16MB/s w porównaniu do starego). Ogólnie jestem b. zadowolony, czas pokaże jak długo :smile:

MENTORNIA

, ,

Postanowiłem pochwalić się dzisiaj moją mentorską norą, miejscem, w którym powstaje Dzienniczek Ucznia, gra Sportmanager.wp.pl oraz inne projekty sygnowane (lub nie :wink: ) moim nazwiskiem.
Jest ono również placem zabaw oraz oknem na świat pozwalającym na kontakt ze znajomymi kiedy siedzę w domu (na wiosce). A zatem... Panie i Panowie, oto moja MENTORNIA:


Na uwagę zasługuje kolorystyka zdjęcia - wykonane telefonem (mój K750i), z profesjonalnym sterownikiem aparatu. Zdjęcie robione w trybie ręcznej ostrości z dobranymi odpowiednio parametrami światła. Fotka wyszła całkiem ładnie, mimo, że robiona przy oświetleniu trzech żarowych jupiterków! K750i to rzeczywiście najbardziej udany model serii K :wink:

Zastój

, ,

Zastój...
Jak widać od tygodni już nic się nie wydarzyło - ani na stronie dzienniczka, ani na tym blogu. Spowodowane jest to (a jakże!) natłokiem obowiązków na studiach i w życiu zawodowym.
Nowy projekt w firmie (wymagający znacznie więcej czasu niż się niektórym wydaje...) oraz nadchodząca sesja. W skrócie nie mam czasu nawet na zakup nowego dysku i przeniesienie danych. A stary z dnia na dzień produkuje coraz więcej bad-sectorów :/

Dodatkowo rozczarował mnie efekt przeniesienia Dzienniczka na Qt 4.4.0, chyba trzeba będzie poczekać na pierwsze wydanie bugfixowe. No.. chyba, że winnym jest kompilator microsoftu, który przygotował wadliwe binarki.. nie wiem :/

Qt 4.4.0

Qt 4.4.0
Wyszła już kilka dni temu, ale nie o tym chcę pisać. Na stronie dzienniczka zamieściłem huczną zapowiedź przeniesienia programu pod nowy silnik (a w bibliotece zmieniło się naprawdę wiele), przyszedł więc czas na realizację. Ściągnąłem źródła i czytam...Okazało się, że mój upragniony phonon będzie wymagał (!?) Direct X SDK, które oczywiście trzeba sobie dociągnąć. Tak zrobiłem. 440MB, potem rozpakowanie i instalacja (kocham M$, 1.2GB wpierdolili), potem rozpakowanie Qt4..
Po wstępnej walce z komplikatorem cl.exe od M$ (jakiś dziwny błąd mi wywalał bo nie potrafił znaleźć własnych dll-i xD) udało mi się zmusić configure do rozpoczęcia pracy.
Moje magiczne polecenie wyglądało tak: (OpenSSL odpowiednio dograny)
configure -fast -openssl -direct3d -phonon

Kompilacja trwa, jeśli uda się dzisiaj pod nowym Qt uruchomić dzienniczek to fajno, w przyszłym tygodniu pojawi się wersja z pomocą bazującą na WebKit i obsługą dźwięków przez Phonona :smile:

PS. Pojawi się oczywiście jeśli przed weekendem skończę RCO Net 2, a na to się nie zanosi na razie :/

PaSsja!

, ,

PaSsja
Dzisiaj po długiej przerwie nawiązałem kontakt z Rafikiem. Oczywiście motywem przewodnim była nowa płyta PaSsji, składu do którego kiedyś o mały włos bym nie należał.. Ale do rzeczy - skąd wpis na blogu informatyka? Chłopaki cały czas się rozwijają i trzeba im to przyznać - mają już całkiem wysoki poziom. Mogliby być wzorem dla dzieciaków, które dopiero zaczynają "nagryfki". Każdy ich materiał o który dane mi jest chociaż się otrzeć zostawia nutę dumy w duszy, każda nowa mp3-ka przekonuje, że niedługo ich kawałki będzie można usłyszeć w lokalnym eterze, a już na pewno w Internecie!

Niemniej - nadal mają sporo pracy przed sobą. Przede wszystkim master leży. Nie jest to dno, jednak wokale są często schowane zbyt głęboko za bitem. Zauważyłem też przesterowane basy w jednej czy dwóch piosenkach (na 8 to już sporo :/). Tekstów opisywać nie muszę. Polonista się we mnie zawsze odzywa, niemniej te... stanowią barierkę do przeskakiwania dla innych.

Bity? Wykształcenie muzyczne Ragusia i zapał Rafika dają się usłyszeć. W muzyce osiągają zamierzony efekt. Nie jest to zlepek bitów, który po prostu "przypasował". W każdym kawałku jest rytm i linia melodyczna. Wyraźna i genialna w swojej prostocie.

W sumie ten wpis stworzony jest pod wpływem emocji. Pozytywnych. Mam nadzieję, że album po wydaniu przyniesie innym tyle samo przyjemności, których przysporzył mi.

A! Byłbym zapomniał! Utwory do znalezienia w Sieci, ja słuchałem tych: http://www.streemo.pl/PaSsja

Szkoda że nie potrafię czytać ludzkich myśli, bo one pokazują o czym są dusze innych, a dusza to sedno każdego z nas okryte ciałem, a ciało ma słabości więc nie jest ideałem.PaSsja - Druga strona prawdy


PS. Polecam kawałek "Kim dla ciebie jestem?" :smile:

Nowy serwer

, ,

Nowy serwer
Jak pisałem wcześniej, dzięki uprzejmości Mariusza, który udostępnił zasoby swojego serwera Dzienniczek wrócił do sieci. Flak` hostuje teraz nie tylko samo www, ale również moją domenę. Dzięki temu adresy takie jak www.mrblur.net, czy dzienniczek.mrblur.net nadal są aktywne i z zewnątrz nie widać zmian.

Zmiany jednak zaszły. Maurice zapowiadał przywrócenie mojego holenderskiego serwera w ciągu kilku tygodni. Ton rozmowy sugerował jednak, żeby przed wakacjami nie spodziewać się rezultatów, stąd większość mojego istnienia w Sieci od teraz utrzymywana będzie na Aspiradorze.

Odnośnie samej strony dzienniczka, traktuję ją jak osobny projekt (ma nawet własny bugtracker na moim laptopie). Na chwilę obecną mam gotowy edytor artykułów, generowanie RSS oraz podgląd ChangeLoga. Oczywiście dokumentacja API również wróciła już na miejsce. Na stronie pojawiła się też pierwsza wersja mapy drogowej projektu, z której wynika, że powoli zaczynam pracę nad pierwszym RC (z dwóch). Sporo jeszcze jest pracy, a ja chyba tylko w tym tygodniu mogę sobie pozwolić na zabawę z tymi dwoma projektami. Czas pokaże, ile jeszcze do następnego wydania. Na sobotę (niedzielę?) planuję umieszczenie nowej wersji w download. Zawierała będzie już kompletną (ale nie sprawdzoną) wtyczkę aktualizacji, więc dalej powinno iść już bardziej płynnie.

Dzienniczek - SVN:110

Dzienniczek BETA:110
Cóż.. zrobiłem sobie wolny weekend, całkiem wolny od wszystkiego.. i przypadkowo (P:) udało mi się dokonać kilku zmian w kodzie dzienniczka. Właściwie nie tyle w samej aplikacji, co we wtyczce aktualizacji.

System potrafi już pobrać i uruchomić instalator, otworzyć przeglądarkę ze stroną pobierania oraz pobrać i podmienić wybrany plik. Zastanawiam się jeszcze nad implementacją rozpakowywania archiwów 7-zip lub podobnych. Da mi to pełną (100%!) swobodę wyboru metody i rodzaju aktualizacji (bo przecież poprawka literówki w tłumaczeniu nie powinna ważyć 3,65MB - całego instalatora :wink:).

Dzięki uprzejmości Mariusza, który udostępnił swój serwer strona dzienniczka i aktualizacje znowu działają!. Być może w przyszłym tygodniu pojawi się do pobrania nowa wersja publiczna. Teraz muszę się pakować i jechać do Wrocławia, a na laptopie nie mam odpowiedniego softu do paczkowania :wink:

Ciągle trwa przenoszenie plików i bazy, jednak późnym wieczorem całość powinna już działać bez zarzutów.