...and justice for ALL
Thursday, 22. March 2007, 18:26:01
Dzisiaj trochę o prawie w Polsce będzie (tak mnie jakoś wzięło, nawet nie wiem, skąd ten pomysł...). Na początek o sprawie Otylii:Dzisiaj sąd ogłosił wyrok - dziewięć miesięcy ograniczenia wolności i odebranie prawa jazdy na rok. Nakazał jej też 30 godzin prac społecznych w miesiącu. I ja właśnie o tym chciałem. Zastanawiam się, co będzie robić...? Sprzątać ulice, czy może, jak Naomi Campbell - myć kible w jakimś urzędzie lub biurowcu...? Myślę, że to w miarę sprawiedliwa kara. Parafrazując uzasadnienie sądu - najwyższą karę już sobie sama wyznaczyła, powodując ten wypadek (z wiadomym skutkiem).
Teraz o mandatach od Straży Miejskiej: Zastanawiam się, jak długo jeszcze trzeba czekać, żeby wreszcie było dla nich jasne - od spraw samochodów jest policja? Nie wiem, czy dobrze się orientuję w tych sprawach (jeśli ktoś wie lepiej, niech mnie poprawi), ale moim zdaniem jedyny przypadek, kiedy SM ma prawo interweniować w sprawie "samochodowej" ma miejsce wtedy, gdy ktoś zaparkuje swoje auto w jakimś niedozwolonym miejscu. Wtedy sprawa jest oczywista - zakłada się blokadę (lub w szczególnych przypadkach holuje na parking - ale wtedy już musi policja zadziałać) i za wycieraczkę wkłada odpowiednią informację.
Pamiętam, jak ojciec (były kierowca komunikacji miejskiej) kiedyś autobus zaparkował - wg SM - w niedozwolonym miejscu. Zastanawiam się, czy mają takie wielkie blokady na koła...
A tak zmieniając temat: Słyszeliście o tym, co Oleksy narozrabiał? Aż szkoda komentować...


Anonymous # 26. March 2007, 12:30
"dura lex, sed lex"
ale chyba nie u nas...