Skip navigation.

Jacko - zza okna pisane...

Hominis est errare, insipientis in errore perseverare.

Proszę ja Was...

Chcąc, nie chcąc, muszę się odnieść do dzisiejszej debaty Tusk - Kaczyński. Nie wiem, czy Was to interesuje i czy w ogóle oglądaliście. Ja oglądałem. Szczerze mówiąc podobała mi się. Już pomijam fakt, że moim faworytem był Tusk i że w ogóle najbliżej mi do Platformy. Chodzi mi ogólnie o przebieg debaty.

Moim zdaniem bezapelacyjnie wygrał lider PO. Według Onet.pl było 82% dla Tuska i 15% dla Kaczyńskiego. Ale to nie o to chodzi, bo na sondażach się nigdy nie opierałem (a szczególnie po wyborach w 2005 roku, gdy wyraźnie wskazywały na wygraną PO a w ostatniej chwili wygrał PiS...).

Tusk punktował Kaczyńskiego i był w tym naprawdę dobry. Od samego początku zadawał konkretne pytania (chociażby te o ceny podstawowych produktów - premier nie miał pojęcia, o czym mówi - podawał jakieś liczby z kosmosu, które w ogóle nie mają nic wspólnego z rzeczywistością). Nie będę tutaj streszczał przebiegu debaty (niech się tym zajmują ludzie do tego powołani), bo nie taka jest moja rola. Ja z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba oceniam, że zdecydowanie wygrał człowiek, który zna problemy zwykłych ludzi a nie ten, który patrzy na nas z góry (w sensie z Kancelarii Premiera) i wydaje mu się, że robi dla Polski dobrze.

Tak mi teraz przyszło do głowy, że prowadzenie polityki przez Jarosława przypomina mi trochę film "Marsjanie Atakują". Są tam takie sceny, gdy zielone ludki chodzą po mieście, zabijają po drodze większość Ziemian a jednocześnie z głośników maszyny tłumaczącej słychać słowa: "We come in peace! We come in peace! (Przybywamy w pokoju!)". Obecny rząd właśnie tak się zachowuje - niszczy nasz kochany kraj od środka, jednocześnie głosząc wszem i wobec, że "zmieniają Polskę na lepszą". Trochę też mi się to kojarzy z PRL-owską "propagandą sukcesu". Ale to tylko takie moje przemyślenie.

A teraz przejdę do meritum, czyli do "Proszę ja Was..." - Moi Drodzy! Niedługo wybory. Proszę ja Was, nie pozwólcie na kontynuowanie tego, co się teraz dzieje! Nie pozwólcie na to, by ludzie władzy mieli nas serdecznie gdzieś! Nie pozwólcie, by nasz kraj staczał się na dno z powodu jednego zakompleksionego (lub nawet dwóch) facecika, który pod pozorem naprawy, niszczy wszystko, co mu stanie na drodze. Nie pozwólcie! Idźcie na wybory! Wybierzcie normalnych ludzi! PROSZĘ JA WAS!!! I to tyle na dzisiaj.

Aha, jeszcze coś! Właśnie mi przyszło do głowy - Jakie są wg mnie podstawowe różnice między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim?

Donald Tusk chce Polskę uporządkować a Jarosław Kaczyński - podporządkować (sobie),
Donald Tusk chce rozmawiać z ludźmi a Jarosław Kaczyński - mówić do ludzi.

I tak dalej, i tak dalej...

A jutro meczyk Polski z Kazachstanem. POLSKAAAAA, BIAŁO-CZEEERWOOONIII !!!

Nie życzę sobie...!Daj głos...!

Comments

Anonymous 13. October 2007, 10:27

xnb (aries.mehehe) writes:

W trakcie tej debaty mi się przypomniałeś - niedawno przecież spotkałeś Tuska na ulicy - jak normalnego człowieka. Pogadał i nie rzucił tekstem "spieprzaj dziadu". Moim zdaniem, przewaga Tuska nad Kaczyńskimi jest jeszcze taka, że Tusk wychował się w rodzinie, która miała problemy i sam doszedł do tego co dziś ma, a Kaczyńscy (jak to wczoraj premier sam przyznał) pochodzili z lepszej dzielnicy, lepszego domu. Może dlatego on nie wie lie podrożał chleb przez ostatnie dwa lata?!

msjacko 13. October 2007, 12:16

Nic dodać, nic ująć...

A jeszcze mi się przypomniało, co chciałem jako trzecie napisać o różnicach między nimi - Donald Tusk stara się ufać ludziom a Jarosław Kaczyński sprawdza ludzi za pomocą CBA.

fwkot 15. October 2007, 07:21

Wbrew twoim poglądom Jacko Jarosław K. uważa że to on wygrał debatę !
Wynika z tego że większość oglądaczy tejże debaty miała złe spjrzenie na nią i nie widziała tego co premier chciał nam przedstawić.
A premiera trzeba słuchać i szanować.
Słuchaj Premiera swego bo masz tylko jednego he he.

msjacko 15. October 2007, 16:55

No cóż KOCie... Potraktuję Twój komentarz, jako dobry żart. :wink:

Anonymous 19. October 2007, 09:16

ewka writes:

Panowie - prawda jest taka, ze polityka a właściwie w tym kontekscie - władza zeszmaci najbardziej przyzwoitego...
Nie ma CO SIĘ OSZUKIWAĆ..
Każdy z "waszych kochanych kandydatów" predzej czy później okaże się takim samym małym człowieczkiem jak jego poprzednicy....
Napisałabym "olać ich wszystkich", ale nie napiszę...

fwkot 19. October 2007, 11:55

"okaże się takim samym małym człowieczkiem jak jego poprzednicy...."
Ale czy mały może stać się jeszcze mniejszy ?

msjacko 19. October 2007, 20:09

"Napisałabym "olać ich wszystkich", ale nie napiszę..." - rozumiem, że na wybory nie pójdziesz...? No cóż... Masz do tego prawo. Tylko potem nie marudź, jak Ci źle będzie.

Anonymous 20. October 2007, 17:15

ewka writes:

czy będę mieć prawo do marudzenia czy też nie, to i tak nie zmieni nic...
a na wybory własnie pójdę,,,, mam wreszcie swego kandydata, ale chociażbyś pasy rwał, nie zdradzę

msjacko 20. October 2007, 19:58

"a na wybory własnie pójdę,,,, mam wreszcie swego kandydata, ale chociażbyś pasy rwał, nie zdradzę" -I o to chodzi. Na tym polega demokracja. Chyba...

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies