I co z tego...?
Wednesday, 7. November 2007, 20:54:54
I co z tego, że nie wracam już do domu około 21:00 (lub nawet później), tylko gdzieś tak o 16:00?
I co z tego, że mam teraz więcej czasu na to, by pójść sobie gdzieś w czasie wolnym (do przyjaciół, znajomych, czy chociażby tak po prostu sobie gdzieś połazić...)?
Skoro i tak muszę rano wstać i do pracy pojechać na te parę godzin.
Skoro i tak po tej 16:00 wracam zmęczony, jakbym cały dzień jak wół tyrał.
Skoro pogoda na dworze (szaro, buro, deszczowo i wietrznie) nie sprzyja spacerom.
Nie lubię takiego okresu, jaki teraz mamy. Taki "już nie jesień, ale jeszcze nie zima". Rano pogoda w miarę dobra, ale temperatura bliska zeru, w ciągu dnia kilka stopni przybywa, ale za to się pogoda psuje (deszcz lub, jak dzisiaj, śnieg). Po południu niby się wypogadza, ale za to się już ciemno robi i człowiek odczuwa, jakby było co najmniej 3 godziny później (a przecież zegarki przestawialiśmy tylko o godzinę...). Powiem szczerze, że teraz tylko czekam na zimę. Bo jak jest zima, to wtedy ogólnie wiadomo, że jest zimno i jakoś się można do tego w miarę przyzwyczaić. A taka późnojesienna, nieprzewidywalna plucha, to jest chyba najgorsze, co może być. Mam nadzieję, że to szybko minie. Czego sobie i Wam wszystkim życzę.
Aha, niedługo święta. Napisaliście już do św.Mikołaja? Ja napisałem. Co roku proszę go o to samo. I co roku mam nadzieję, że spełni moją prośbę. Ehhhh...



Anonymous # 8. November 2007, 12:24
Słyszałam ,że Mikołaj bywa złosliwy... Może Ty poproś go o coś zgoła odwrotnego , niż byś chciał... Spróbuj, może ta metoda zaowocuje ... A coś Ty się taki marudny zrobił? Jak stara panna po weselu? Wiedziałam, ze nie bedziesz potrafił korzysta ć z wolnego czasu.... To jest sztuka dan tylko nielicznym (żartuję) i pozdrawiam słonecznie i adekwatnie do pogody
Anonymous # 10. November 2007, 20:32
albo może ten list do św. Mikołaja pod zły adres wysyłasz co?
ale tak jak ewka napisała zrobiłeś się marudny- jak stara baba (mój przypisek)
msjacko # 11. November 2007, 12:28
Anonymous # 13. November 2007, 21:53
Ja też ostatnio jestem marudny i merkotny
Anonymous # 14. November 2007, 00:47
, jeszcze jeden... Trzeba myśleć o czymś miłym, to wtedy się nie zauważa tej szarzyzny. Już w Gdańsku popadał śnieg i zrobiło sie biało, śnieg przykrył szarą rzeczywistość. Mam nadzieję, że i szare chmury znikną z Waszych twarzy - Jacko i Henio - ustąpią miejsca białym brodom Mikołajów... :lol: A słowo "merkotny" nawet widzi mi się :lol: Ja nie lubię zimna i nigdy się nie przyzwyczaję, brrr... Nie bądźcie "merkoty" i cieszcie się, że mrozu nie ma, święta blisko... Aby do wiosny...
Anonymous # 14. November 2007, 04:15
snieg!brrrr.zobacz-jakbys mieszkal gdzies indziej ,w innym miescie ba! w innym panstwie a nawet siegnijmy oczami wyobrazni dalej na innym kontynencia!!!....................................................wybiezmy jakies miejsce na przyklad w ,no nie wiem-stany.....ok?......jakies miasto mniej wiecej polozone tak wysoko na globusie jak Gdansk------moze Chicago? moze byc ??? ok niech bedzie Chicago i teraz zobacz jak bys mieszkal w Chicago mialbys temperature taka:
http://weather.yahoo.com/forecast/USIL1311_c.html
Anonymous # 14. November 2007, 04:42
no i oczywiscie ten durny link nie dziala,przepraszam :o(
Anonymous # 14. November 2007, 09:23
No, faktycznie, nie działa.. A już chciałam sobie nastrój poprawić...chociaż... Zima ma swoje uroki, można bałwana posklejać do kupy, można śnieżką przyłożyć jakiemuś niegrzecznemu sąsiadowi, można uszy odmrozić... hihihih. Jest wiele możliwości....
msjacko # 14. November 2007, 15:14
Anonymous # 14. November 2007, 21:41
no wlasnie to wam chcialem pokazac ,bo z autopsji wiem ze w Chicago sa tylko dwie : zima i sezon prac drogowych :o
Anonymous # 15. November 2007, 09:11
Poczekaj Słoneczko, jak sie mróz rozigra na dobre i przekroczy wszelkie dopuszczalne granice przyzwoitości, wtedy zobaczymy, jak Twoje maruderstwo osiąga zenitu... Pozdrawiam z rozchlapanego Mazowsza