Nie życzę sobie...!
Tuesday, October 9, 2007 9:15:09 PM
Jechałem dziś do domu z pracy i przy budynku Dworca Głównego PKP zauważyłem WIELKĄ facjatę Jacka Kurskiego. W związku z tym takie coś mi do głowy przyszło: Z czego są finansowane takie rzeczy? Oczywiście z budżetu państwa. No bo, skoro partie polityczne są finansowane z kasy państwowej a pieniądze na te wszystkie spoty, billboardy, płyty pilśniowe obklejone plakatami kandydatów, ulotki i inne, różnego rodzaju duperele z logo partii (proporczyki, długopisy, smycze do komórek...) są brane z budżetu partii, to de facto (tym stwierdzeniem na pewno Ameryki nie odkryłem) my podatnicy za to wszystko płacimy.
Pomijam już fakt, że akurat Jacka Kurskiego nie lubię (po pierwsze dlatego, że jest z PiSu a po drugie, bo... po prostu go nie lubię i tyle. Nieważne...). Chociaż nie powiem - wkurzyło mnie trochę, że nie wystarczyło mu wywieszenie na górnych piętrach budynku Proremu wielkiego "transparentu" z wielkimi (tak na oko - ze 3 piętra) literami KURSKI i obok logo jego partii. Musiał jeszcze swoją ogromną fizjonomię ludziom pokazać (jakby go mało było widać...).
Chodzi mi o sam fakt finansowania. Bo jeśli na przykład mogę zrozumieć, że partie, które wygrywają wybory i tworzą rząd dostają pieniądze na działalność dla kraju itd. to dlaczego niby my (ja, Ty i Ty i Ty...) mamy płacić za kampanię wyborczą? Za te wszystkie "Mordo Ty moja" i inne tego typu pierdoły?
A swoją drogą ciekawe, co by było, gdyby zakazać W OGÓLE kampanii wyborczych? To znaczy nie całkowicie. Gdyby zrobić tak, że kampania mogłaby polegać jedynie na spotkaniach z wyborcami i ewentualnie na debatach? Żadnych spotów. Żadnych billboardów. Żadnych ulotek. Ciekaw jestem, jak to by było. Proponuję sprawdzić. Choćby zaraz.
Powiem krótko - NIE ŻYCZĘ SOBIE, BY NA TO SZŁY MOJE PIENIĄDZE !!!
Pomijam już fakt, że akurat Jacka Kurskiego nie lubię (po pierwsze dlatego, że jest z PiSu a po drugie, bo... po prostu go nie lubię i tyle. Nieważne...). Chociaż nie powiem - wkurzyło mnie trochę, że nie wystarczyło mu wywieszenie na górnych piętrach budynku Proremu wielkiego "transparentu" z wielkimi (tak na oko - ze 3 piętra) literami KURSKI i obok logo jego partii. Musiał jeszcze swoją ogromną fizjonomię ludziom pokazać (jakby go mało było widać...).
Chodzi mi o sam fakt finansowania. Bo jeśli na przykład mogę zrozumieć, że partie, które wygrywają wybory i tworzą rząd dostają pieniądze na działalność dla kraju itd. to dlaczego niby my (ja, Ty i Ty i Ty...) mamy płacić za kampanię wyborczą? Za te wszystkie "Mordo Ty moja" i inne tego typu pierdoły?
A swoją drogą ciekawe, co by było, gdyby zakazać W OGÓLE kampanii wyborczych? To znaczy nie całkowicie. Gdyby zrobić tak, że kampania mogłaby polegać jedynie na spotkaniach z wyborcami i ewentualnie na debatach? Żadnych spotów. Żadnych billboardów. Żadnych ulotek. Ciekaw jestem, jak to by było. Proponuję sprawdzić. Choćby zaraz.
Powiem krótko - NIE ŻYCZĘ SOBIE, BY NA TO SZŁY MOJE PIENIĄDZE !!!


Anonymous # Wednesday, October 10, 2007 1:31:41 PM
Jackomsjacko # Wednesday, October 10, 2007 6:38:06 PM
KOTfwkot # Thursday, October 11, 2007 1:45:04 PM
"Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim."
ten cytat z "Folwarku ....." pasuje tu jako komettarz !
Anonymous # Thursday, October 11, 2007 3:22:27 PM
Jackomsjacko # Thursday, October 11, 2007 6:20:03 PM