Skip navigation.

Jacko - zza okna pisane...

Hominis est errare, insipientis in errore perseverare.

Skoro wiesz lepiej...

Z niektórymi ludźmi, to nie ma co się w potyczki słowne wdawać. Szedłem dzisiaj na pocztę ulicą Strajku Dokerów. Mniej więcej na wysokości nr 32 (czyli niedaleko od Władysława IV) zatrzymał się samochód, który właśnie z Wł IV wyjechał. Kierowca pyta się mnie:
-Przepraszam, jak do Zaspy dojechać?
Widzę, że nietutejszy, bo miał wrocławskie blachy (przy okazji pozdrowienia dla Portuski :wink:)
-To zależy, czy Pan chce do ulicy Na Zaspę, czy do dzielnicy Zaspa - mówię.
-No tam, gdzie te molo jest.
-Aha, czyli do dzielnicy Zaspa.
-No chyba tak.

No i powiedzcie mi (głównie dotyczy to mieszkańców NPC - byłych i obecnych), jaką trasą byście go posłali? Ja tak na szybko wymyśliłem, że skoro nie jest z Gdańska, to trzeba mu to wytłumaczyć jak najprościej, żeby nie błądził. W związku z tym, że dopiero co skręcił z Wł IV, to każę mu się ten kawałek cofnąć i dalej pojechać wzdłuż torów 15-tki. Do Brzeźna by dojechał a potem, to już drogowskazy odpowiednie są. No i wszystko wskazywało na to, że właśnie mu to powiem i pojedzie, gdzie chce. Ale niestety...

Z podwórka przy Strajku Dokerów 32 wyszedł facet, nazwijmy go - z sąsiedztwa. Widocznie słyszał, co mówię i taką soczystą polszczyzną drze się, jakbym mu co najmniej jakiegoś znajomego ciężko pobił:
-Gdzie Ty k**** mu się cofać każesz!!! - stanąłem więc lekko z boku i się przysłuchiwałem, co mówi:
-Gdzie Pan chce jechać?
-No do molo na Zaspie.
-Aha, więc nie żadne "cofnąć", tylko pojedzie Pan prosto do świateł, skręci Pan w prawo, prosto do Oliwskiej... a nie!!! Przecież nie da rady koło kościoła przejechać!!!... w prawo przez Na Zaspę... albo nie... jeszcze prościej będzie, jak Pan na światłach w lewo skręci i pojedzie wzdłuż torów do Wyzwolenia... (i tak dalej, i tak dalej...)

Stwierdziłem, że nie ma najmniejszego sensu brać czynnego udziału w tej całej sytuacji. Chciałem facetowi z daleka pomóc dojechać do Zaspy w jak najłatwiejszy sposób. Ale cóż, skoro są ludzie, którzy wiedzą lepiej, to proszę bardzo. Może i ja kiedyś taką wiedzę posiądę... Pozdrawiam zwolenników prostych rozwiązań... :wink:

Aha, co do tej fotki, to jest zachód słońca na półwyspie helskim (tam się w niedzielę z ekipą Cyfrowej Pukawki wybrałem). Jedno z niewielu w miarę udanych "zdjęć"...

Duży...?Sentymentalnie...

Comments

Anonymous 28. March 2007, 00:15

Tangens writes:

A mi się przypomniało zdarzenie z lat 70-tych, gdy jeszcze pracowałem w kiosku. Pewna klientka kupując Wieczór, zapytała gdzie jest Urząd Celny i podała nawet adres: Na Zaspę 3. Pokazałem więc grzecznie budynek Hartwiga, ale pytanie dosłyszeli ludzie z kolejki po Wieczór. No i zaczęli kierować na Oliwską u zbiegu z Solcem (gdzie był wcześniej, na szczęście jeszcze nie przy Oliwskiej 35). Klarują, klarują, klarują (chociaż, co tu klarować - raptem 1 przystanek i to wzdłuż torów). W końcu nie wytrzymałem: Ludzie, przecież nad drzwiami jest tabliczka Urzędu Celnego jak wół. Nie usłyszeli (z wnętrza kiosku słyszalność jest słaba, natomiast sprzedawca klienta słyszy dobrze). Biedaczka musiała gnać do późniejszej (wtedy chyba już nawet ówczesnej) przychodzni ZPG, zapewne tylko po to, by zaraz wrócić z powrotem.

A Strajku Dokerów 32 to mi się skojarzyło z SP 32 i nawet pomyślałem przez chwilę "jakie niedaleko Władysława IV?!". Na szczęście w porę się skapnąłem.

Jacko 28. March 2007, 05:45

No tak to już jest. Niektórzy ludzi są z natury tacy, że jak czegoś nie są do końca pewni, to sobie wymyślą zakończenie. Nie zawsze zgodne z prawdą...

Anonymous 28. March 2007, 07:47

ewka writes:

Prześliczna fotka. Przywodzi od razu na myśl utajone pragnienia. Słoneczko zaczyna kąpiel... To ranek, czy wieczór?

Jacko 28. March 2007, 15:27

Hmm... wprawiłaś mnie teraz w nie lada zakłopotanie... Bo nie wiem, jak tam u Ciebie na Mazowszu, ale u nas na Pomorzu, to zachód słońca z reguły wieczorem jest... :wink:

Anonymous 28. March 2007, 18:15

Portuska writes:

Portuska dziękuje za pamięć i pozdrawia serdecznie MS/Jacko i Areska :heart: który (mam nadzieję) znów się pojawi na Blogu, bo już wrócił z wojaży po Zachodzie Polski :happy:
Ja też często widuję we Wrocku samochody z gdańską rejestracją i wtedy tak błogo mi się robi.
Jacko - fotka prześliczna, najładniejsza Twoja jakie widziałam. Ta kolorystyka wspaniale dobrana, aż się wierzyć nie chce, ale to natura tak maluje, a nie sztuczki techniczne. Błękit nieba odbity w morskiej toni. Gratulacje i proszę o więcej morskich fotek :cool:

No no... konkurencja dla Ariesa ;) i nie tylko dla Niego... :lol:
Tylko mi nie piszcie proszę zaraz o braku konkurencji, wiem, tak sobie tylko napisałam...

Anonymous 28. March 2007, 18:19

Portuska writes:

Aha - i jeszcze dam ja wycisk tym krajanom z Wrocka, którzy pojechali do Gdańska a mnie nie zabrali. Policzę się z nimi, niech no tylko tu wrócą...

Anonymous 28. March 2007, 21:35

tibzor writes:

a mówiłeś że brzydkie zdjęcia robi ten twój aparacik :)

Ładnie wyszło :)

Jacko 29. March 2007, 04:38

No może i tak. Wiesz, ile zdjęć zrobiłem? Około 100. A wiesz, ile "w miarę" wyszło? Około 10...

Anonymous 29. March 2007, 07:30

Sokol writes:

Trza bylo mu powiedziec... poczekaj pan na 148 i jedz pan za nim.. albo 188.. to juz zalezy od pana jaki pan numery lubi ;)

Anonymous 29. March 2007, 07:36

ewka writes:

Wy na Pomorzu macie zachód tylko wieczorem???? Biedactwa!
U nas zachód bywa w zależności od nastroju.. czasem w południe, czasem rankiem, a kiedy indziej wogóle go nie ma????
(przyznaję się bez bicia, że nieuważnie przeczytałam Twój tekst zapatrzona w fotkę i stąd moje pytanie BEZ SENSU)Pomroczność jasna mną zawładnęła

Jacko 29. March 2007, 17:43

Sokół - Hehe, można i tak... :wink:
ewka - Zdarza się. Zostało Ci wybaczone... :wink:

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies