Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

end of summer '08

Jako, że dzisiaj jest 31 sierpnia 2008 roku doszedłem do wniosku, że trzeba coś nabazgrać na temat tych wakacji. Moi fani jak i osoby, które mnie z pewnością nie trawią czekały cały ten czas na tą notkę:wink: Ku mojemu zdziwieniu te 2miesiące minęły bardzo, ale to bardzo szybko, ale to wynika z tego, że chyba dobrze je spędziłem. No cóż, szkoda tego słonka, tych beztroskich chwil, ale myślę, że przez te 60dni zrobiłem wiele rzeczy z których mogę być dumny. Wraz z początkiem wakacji na dobre rozpoczęły się mordercze treningi parkour (i jak ja teraz wytrzymam, jak będzie padać za oknem co?) które zaowocowały progress'em, którego mam zamiar utrzymywać, ba! skill musi jeszcze pójść w górę^^ Na dobrą sprawę ponad jedną trzecią wakacji przeznaczyłem na treningi i nie żałuje, bo robiłem coś co sprawia mi radość. Następnie jak to zwykle bywa pojechałem na wieś pomóc rodzince w żniwach, a przy okazji trochę poćwiczyć siłę. Miałem okazje widzieć na własne oczęta akcje gaszenia pożaru i sam miałem w tym mały wkład(tzn to nie ja podpaliłem te pól hektara pola:P)
Bodajże 17lipca skoczyłem na bungee po odtańczeniu jumpstyle'a na scenie podczas eventu rmf maxxx, heh zatańczyłem to najgorzej z osób, które były na scenie(jakiś lol i Michał) ale poszedłem tam dla samego skoku-nie ma co ukrywać. Adrenalina była tak wielka, że po prostu oszalałem z radości. To było coś, takiej dawki nie doświadczyłem ani razu przez te 18lat życia, aż do tego momentu.:wink:
Najlepszą sprawą była reakcja rodziny i znajomych-niach niach niach;D a tak na marginesie pamiętam, że nie mogłem później zasnąć oraz że musiałem zjeść pól kartonika lodów czekoladowych by się schłodzić bo byłem po prostu HOT i cały czas leciałem w dół.;P
Następną kwestią, którą poruszę to wakacje z przyjaciółmi nad morzem. Hmmm mimo późnego terminu ku moim obawom wyjazd do Władysławowa w całości się udał. Jechałem tam z Tomkiem i z dwoma ziomkami, których nie znałem nigdy wcześniej, a żeby tego było mało jechaliśmy tam polonezem. Dałem rade, Jacek i Dresiu okazali się jednak prawdziwymi ziomkami i było si.:wink: Pobyt nad morzem trwał 7dni, pogoda w pierwszych dwóch dniach po prostu była fatalna, ale jako tako to przeżyliśmy, reszta dni była słoneczna i spokojnie można było się kisić na plaży;) Ten tydzień po prostu był przekozacki pod względem alkoholowym, pod względem jedzenia niezdrowego żarcia i pod względem syfu w pokoju. W przyszłym roku też mam zamiar pojechać nad morze, ale gdzie dokładnie to nie wiem.:wink: 30sierpnia odbył się Poznański Zlot Parkour ”End of summer ‘08”-zlot był po prostu zajefajny, sam miałem spory wkład w tym wydarzeniu, ponieważ sprawowałem funkcje medyka zlotu;) Coprawda organizacja nieco szwankowała, ale daliśmy radę oprowadzić gości z Wrocławia oraz Warszawy. Poznańscy traceurs pokazali, że nie mają się czego wstydzić^^
Tak na dobrą sprawę wiele rzeczy pozostało chyba na przyszły rok, ale się zobaczy czy to wgl będzie miało jakikolwiek sens. Wraz z zakończeniem wakacji planowałem wydać swój film PK, ale skończyło się na short demie, które mam nadzieje, że się podobało.:wink: Priorytety dla mnie na przyszły rok to Ogólnopolski Zlot Parkour, tripy po Polsce oraz dalszy rozwój psychiczno-fizyczny.
Podsumowując: jestem zaskoczony, że wakacje'08 nie były takie jak przewidywałem i myślę, że na tym zakończę swój wywód. Pozdrawiam serdecznie.;*