Każdy kotek zasługuje na miłość
Sunday, 16. September 2007, 08:39:46
Ten filmik:
o ślicznym kotku imieniem Charley zainspirował mnie do myśli, ze każdy kotek zasługuje na miłość. Nie, żebym kiedykolwiek myślała inaczej, po prostu uświadomiło mi to moją wrażliwość, którą za wszelką cenę chciałabym czasami stłamsić.
Podobno wrażliwość to nic złego, wręcz przeciwnie. Jednak to ona sprawia ból.
Niestety moje pragnienie okazania miłości wszystkim kotkom nie jest możliwe. Bo jakby nie patrzeć rzeczywistość przedstawia sie tak, że ludzie nawet wewnątrz swego gatunku nie potrafią siebie na wzajem szanować. A niby podobno jesteśmy lepsi od zwierząt (!). Więc czemu bym miała oczekiwać, ze wobec takiej sytuacji ludzie nagle zaczną szanować i dbać o dobro kotów czy innych pupilów? Nie mówię, że każdy by tylko je krzywdził, lub odnosił się apatycznie. Jednak większość ludzi tak się robi, zwłaszcza w tak prymitywnych państwach jak Polska (gdzie władza gardzi społeczeństwem) czy gorszych (gdzie dochodzi jeszcze wielka bieda spowodowana komunizmem).
No i cóż... tyle by było jeśli chodzi o moje przemyślenia. I ludzie się dziwią, ze często jestem zamyślona, nieobecna, skoro tylko w myślach można znaleźć lepszy świat.








Anonymous # 16. September 2007, 16:37
A co jest nie tak z komunistami? ;P
A tak na poważnie, to straszliwą prawdą jest twierdzenie, ze otaczający nas świat skłania do myślenia materialnego i wyzbywania się swoich uczuć na zasadzie, że "uczucia czynią cię słabym, a słabi są niszczeni przez tych >". Ale to nie jest do końca tak. Można wyjść światu na przeciw. Można stanąć z tym okrutnym światem twarzą w twarz i powiedzieć: "Nie! Będę żył po swojemu!" Jasne, nie jest to łatwa droga, ale kto powiedział, ze droga łatwiejsza jest tą słuszną?
A co do kota, to widziałem kiedyś wielki przykład troski o zwierze. Mianowicie własciciele psa, który nie miał przednich łap (nie pamiętam, czy się bez nich urodził, czy stracił w wypadku) nauczyli go chodzić na tylnich łapach. Pieknym widokiem była szczera radość psiaka i widoczna miłość jego właścicieli.
Kate # 16. September 2007, 20:51
Tak, to niesamowite, że jednak istnieją ludzie, którzy chcą coś zrobić dla zwierząt. Smutne jest tylko to ze często tacy bywają po prostu wykorzystywani (mam taką znajomą rodziny, której co chwile podrzucają jakieś bezdomne/niechciane koty). Dodatkowo zawsze mnie bulwersują na samą myśl tak prymitywne zachowania jak topienie małych kociąt, czy przywiązywanie psa do drzewa. Makabra.
Anonymous # 18. September 2007, 22:06
"gdzie władza gardzi społeczeństwem"
A gdzie nie gardzi?
Kate # 21. September 2007, 11:54
Anonymous # 22. September 2007, 18:54
Jakoś mi się nie wydaje. W krajach, o których mówisz, jest po prostu łatwiej żyć, bo władza i społeczeństwo widzą wspólny interes w silnej gospodarce. Ale to, że niektóre rzeczy obie grupy mają wspólne wcale nie zmienia tego, że społeczeństwo niewiele znaczy.
Kate # 23. September 2007, 17:12