Obejrzałam se dzisiaj film z młodziutką Natalie Portman ,,Gdzie serce Twoje". Musze powiedzieć, że film jest... aż ciężko ubrac to w słowa Zagrała w nim rewelacyjnie:) Momentami jakbym widziała siebie w niektórych sytuacjach A ta jej przyjaciółka była genialna Muzyka w każdej sytuacji jest inna, przedstawia emocje i bez wątpienia oddaje coś, czego próżno juz szukać w dzisiejszych piosenkach...Film daje nadzieję, ale dopiero na sam koniec... Polecam gorąco
Nigdy nie patrzyłam na półki z filmami bollywood. Wkurzała mnie w nich muzyka, ale dzisiaj chyba wiem, że to było uprzedzenie. Siegnęłam po film o wdzięcznym tytule Hum Tumhare Hain Sanam co po polsku oznacza: Należe do ciebie kochanie. I mimo wkurzających piosenek, które przewijałam całośc powaliła mnie z nóg... To tylko film, a jednak pokazuje co może zrobić zazdrość dla związku... pokazuje wątpliwości.. pokazuje życie... i jak szybko jesteśmy w stanie ocenić ludzi nie wiedząc o nich nic... choć wydaje nam się, że wiemy wszystko... film bardzo piękny. Jednak prawdziwa jego mądrość zaczyna się od 39:21 min. Polecam...
PS. A cytat,który njbardziej mnie poruszył w tym filmie to ten:
"...Kiedy kobieta się zakochuje, nie obchodzi ją jakim jest draniem... On jest dla niej wszystkim. A kiedy kogoś nienawidzi... Nieważne jaki jest wielki, nie znaczy dla niej nic..."
...łatwiej mi zasnąć kiedy myślę o Tobie... i o tamtych chwilach kiedy zanurzeni w sobie aż po brzegi serc śmialiśmy się, wygłupialiśmy się... kiedy wszyscy mówili : jesteście dla siebie... przyśniłeś mi się tylko raz... dlaczego...? czyżby Ten na górze chciał mi oszczędzić bólu, i nie pokazuje mi Ciebie w snach...? miłość po Tobie jest jak niezaleczona choroba... już tak nie boli... opadła gorączka... ale czasem nagły atak dusi do łez...
słowa tej piosenki są... mocne... i takie.. prawdziwe...
Słuchaj... to jest zwyczajne świństwo... Tak się nie mówi "do widzenia"... Nie można wyjść ot, tak... W połowie snu i w pół marzenia Jeszcze wiruje Twoja płyta... Jeszcze się Tobą ekran pali... Pod zimnym światłem gwiazd Jak ciężko żyć tym, co zostali...
Szatan organizuje wyprzedaż. Świadomy, iż trzeba iść z duchem czasu, Szatan postanowił urządzić wyprzedaż sporej części zapasów pokus. Zamieścił ogłoszenie w gazecie i cały następny dzień uwijał się , obsługując klientów w swoim sklepie. Na sprzedaż wystawione były różne niesamowite przedmioty: kamienie, na których mogą się potknąć cnotliwi, lustra zwiększające poczucie własnej wartości oraz okulary pomniejszające znaczenie innych. Na ścianie wisiało tez kilka cennych przedmiotów, takich jak: sztylet o zakrzywionym ostrzu służący do dźgania ludzi w plecy oraz sprzęt nagrywający plotki i kłamstwa. - Nie przejmuj się ceną! – wykrzykiwał stary Szatan do wszystkich potencjalnych klientów. – Dzisiaj już bierz ze sobą to, co chcesz, a zapłacisz mi, kiedy będziesz mógł. Jeden z kupujących zauważył dwa bardzo zużyte narzędzia zepchnięte do kąta. Nie wyglądały one jakoś nadzwyczajnie, ale były bardzo drogie. Zaciekawiony tym spytał o nie Szatana: - Te narzędzia są już bardzo zużyte, ponieważ korzystam z nich najczęściej – odrzekł Szatan ze śmiechem. – Nie chciałbym, żeby zbytnio rzucały się w oczy, ponieważ wówczas ludzie wiedzieliby, jak się przed nimi chronić. Ale obydwa są warte swojej ceny: pierwszym jest wątpliwość, a drugim poczucie Niższości. Kiedy wszystkie inne zawiodą, te działają zawsze.