Skip navigation.

Lisim okiem...

one life...live it...

When I grow up...

,

Kolega Rob podeslam... sie ubawilam :D podaje dalej...

Karin do poduszki...

, , , ...

To juz trzeci dzien jak nie wynurzam sie z domu, a konkretniej z lozka awww Nie wiem co mnie dopadlo, ale wszystko boli, goraczka itp. Zaczelam juz nawet myslec, ze to wina Prosiaczka... przyszlo jakos tak nagle i za cholere nie chce odpuscic :irked: skutkiem czego przespalam swoje dwa wolne dni, a dzis zadzwonilam ze sie w pracy nie pojawie. Nie byli zbyt szczesliwi, ale trudno...jakos sobie poradza. Mialam tyle planow na te wolne dni...po miescie chcialam sie poszwedac... fotki wieczorem zrobic, kiedy ulice sa tak pieknie oswietlone (btw swiateczne dekoracje pojawily sie zaraz po Halloween) i na German Christmas Market chcialam zajrzec. Nic z planow nie wyszlo i teraz bedzie juz trudno bo w pracy zaczas sie okres swiateczny i wszyscy jak w transie powtarzaja tylko jedno slowo BUSY :no: Gdyby nie to, ze bardzo lubie swoja prace, pewnie juz bym marudzila, a ja sie doczekac nie moge kiedy z tego wyra wreszcie wyleze.
Siedzenie w domu mialo tez dobre strony, bo po pierwsze: wyspalam sie za wszystkie czas (chociaz dzis w nocy lewitowalam bo zasnac juz nie moglam :irked:), po drugie: nadrobilam zaleglosci blogowe w czytaniu, ogladaniu filmikow na Vimeo, no i po trzecie: dokonczylam pare zaczetych projektow, ktorymi sie juz niedlugo podziele na blogu. Tak wiec jako rasowy Nocny marek w dzien sie wyspalam by w nocy zaczac dzialac... czasem pojawialy sie przerwy w dostawie energii elektrycznej, ale to juz inna historia :wink:
W ciagu tych ostatnich dni towarzyszyla mi Karin i to wlasciwie o Niej bedzie dzis kilka slow...
Karin Dreijer Andersson to ta sama Pani co spiewa m.in. Pass this on i What Else Is There? Wraz z bratem tworzyla szwedzki electro duet The Knife, az postanowili zawiesic dzialalnosc. Karin zaczela jednak solowa kariere i tak narodzil sie projekt Fever Ray. Od marca tego roku plyta dostepna jest w sprzedazy. Ja poki co sledze Jej profil na Vimeo, gdzie pojawiaja sie kolejne clipy.
To co mnie najbardziej urzeka, oprocz glosu Karin, to jej szwedzki akcent. Wprost uwielbiam!!! To wlasnie ten akcent nadaje muzyce ta aure tajemniczosci... to glos jakby nie z tego swiata... zupelnie nierealne brzmienie... hipnotyzuje... zreszta posluchajcie sami... ja czesto slucham, zwlaszcza do :angel: poduszki...

Keep The Streets Empty For Me - Fever Ray
Memory comes when memory's old
I am never the first to know
Following the stream up North
Where do people like us float

There is room in my lap
For bruises, asses, handclaps
I will never disappear
For forever, I'll be here

Whispering
Morning, keep the streets empty for me
Morning, keep the streets empty for me

I'm laying down, eating snow
My fur is hot, my tongue is cold
On a bed of spider web
I think of how to change myself

A lot of hope in a one man tent
There's no room for innocence
Take me home before the storm
Velvet moths will keep us warm

Whispering
Morning, keep the streets empty for me
Morning, keep the streets empty for me

Uncover our heads and reveal our souls
We were hungry before we were born...

Keep The Streets Empty For Me from Fever Ray on Vimeo.


świńska grypa...

, ,

...jak zawsze wszystko jest na Prosiaczka :worried: ....

Again...

, , , ...

Odkrycie wczorajszej nocy... Dziś oczywiście...REPLAY...REPLAY...REPLAY :rolleyes:
Poszperałam trochę i okazało się, że utwór jest z 2002 roku :eyes: No i się kurna zastanawiam co ja robiłam w tym czasie, czego wtedy słuchałam, że takie cudo przeoczyłam :irked: Może kiedyś mi się przypomni bo chyba jakąś amnezję muzyczną mam od 2000-go... A tymczasem nic straconego, bo jak widać dobra muza zawsze powraca :happy:

Archive AGAIN... (r.2002) You're tearing me apart
Crushing me inside
You used to lift me up
Now you get me down
If I
Was to walk away
From you my love
Could I laugh again ?
Again, again...

You're killing me again
Am I still in your head ?
You used to light me up
Now you shut me down
If I
Was to walk away
From you my love
Could I laugh again ?
If I
Walk away from you
And leave my love
Could I laugh again ?

Without your love
You're tearing me apart
With you close by
You're crushing me inside
Without your love
You're tearing me apart
Without your love
I'm dazed in madness
Can't lose this sadness

I can't lose this sadness...



Yasminowa magia tortowa...

, ,

Wczoraj całkiem przypadkowo trafiłam do Yasminowego świata i zostałam oczaraowana. Jak tak patrzę na te mini dzieła sztuki to aż trudno uwierzyć, że to wszystko można zjeść! p: ...ale z drugiej strony, to aż żal :left:
Precyzja i fantazja wykonania zachwyca, a przecież to tylko TORT. No nie mogę oczu nacieszyć!
Ciasta to torty w stylu angielskim i jak podaje Yasmin: dekoracje powstają ze specjalnej plastycznej masy cukrowej. Gdyby Angole zobaczyli co tak faktycznie można zrobić z tymi ich tortami to chyba by mi oczy na wierzch wyszły. Trochę się tych ich przysmaków naoglądałam i z żalem muszę stwierdzić, że nie dość, że z wierzchu marnie wygladają to jeszcze środek pozostawia WIELE do życzenia.

Read more...

PASS THIS ON

, , , ...

Linka dostałam od Przyjaciela Macusa jako życzenia urodzinowe :wink: I on i ja mamy tak, że jak dopadniemy jakąś piosenkę masakrujemy ją aż do znudzenia... chodzi za nami całymi dniami i tylko ponowne jej odtwarzanie przynosi ulgę... Czasem podobają nam się te samie utwory, czasem zupełnie inne, możemy się więc wymieniać linkami i nudno nigdy nie jest. A Macus wie, że uwielbiam wszelkie wykręcone, odjechane, dziwne dzwięki, a jak do tego jest jeszcze odjazdowy clip to już w ogóle będę z radości skakać. No i tym razem trafił wręcz idealnie :yes:
Jest coś hipnotyzującego w tym utworze... mogę tak słuchać i słuchać...

koleś w niebieskiej katanie rules!!!!!!! :lol:

The Knife - Pass this on ( utwór z 2003 roku)

I'm in love with your brother
What's his name?
I thought I'd come by
To see him again
When you two danced
Oh what a dance
When you two laughed
Oh what a laugh
Has he mentioned my age love?
Or is he more into young girls with dyed black hair?
I'm in love with your brother
I thought I'd come by

I'm in love with your brother
Yes I am
But maybe I shouldn't ask for his name
And you danced
Oh what a dance
And you laughed
Oh what a laugh
Does he know what I do?
And you'll pass this on, wont you?
And if I ask him once what would he say?
Is he willing?
Can he play?

If I ask him once what would he say?
Is he willing?
Can he play?

Does he know what I do?
And you'll pass this on, wont you?
And if I ask him once what would he say?
Is he willing?
Can he play?


Urodziny w znaku Skorpiona

,

SKOPRIONY (24.10 - 22.11) są egocentrykami. Kierują się rozumem. Uczucia dopuszczają do głosu rzadko. Odznaczają się doskonałą pamięcią i bystrością umysłu. Skorpiony są dumne, energiczne, wytrzymałe, inteligentne, posiadają bogatą wyobraźnię. Są bardzo namiętne we wszystkim co robią. Nie znoszą połowiczności. Są doskanałymi organizatorami pracy swojej, a zwłaszcza innych. Żyją i kochają intensywnie. Ich dynamiczność i intensywność udzielają się otoczeniu. Są bardzo dyskretne, nie zdradzają powierzonych im tajemnic. Nie przerażają ich trudności, bo lubią walkę, nie lubią wygodnictwa. Wciąż potrzebują nowych impulsów.
Znaki przychylne: Byk, Rak, Ryby
(źródło: kartka z kalendarza ściennego :wink:)

Dostałam kiedyś tą notkę od kumpeli, która stwierdziła, że ten opis jest dokładnie o mnie, że ja właśnie taka jestem... coż, trudno mi się z nią nie zgodzić. Jestem skorpionem z drugiej dekady, czyli jak podają wszelkie horoskopowe źródła, odmianą łagodniejszą :happy: choć do łatwych typów nie należę :whistle: (pierwsza dekada to podobno te najwredniejsze osobniki) Mam taką jedną cechę, z którą trudno jest żyć... mi samej z nią trudno... mianowicie - nie umiem przegrywać.
Nie chcę przez to powiedzieć, że dążę po trupach do celu, bo taka nie jestem, ale wszelką porażkę nawet tą najmniejszą przeżywam jak koniec świata (mojego świata oczywiście) Walczę zawsze do końca, nawet jak już nie ma nadziei, bo sama świadomość porażki jest dla mnie wystarczająco mobilizująca. Nie umiem przegrywać i już! nawet w bierki muszę wygrać :wink: a jak mi nie idzie to sabotuję :lol:

Życie było by jednak za proste, gdyby zawsze było tak jak ja chcę, wiec czasem przegrywam. W sumie to żadne odkrycie, ale dla mnie to może jakiś krok na przód, bo się do tego przyznaję przed samą sobą. Nie wiem czy jest jakiś sposób, żeby się oswoić z porażką, żeby nie było tak dramatycznie, żeby nie rozmyślać całymi dniami co poszło nie tak, żeby nie zamykać się w sobię i żeby nie łapać doliny jaka to jestem beznadziejna... ze wszystkich stanów emocjonalnych, które w życiu doświadczam, tego uczucia nienawidzę najbardziej... W chwilach zwątpienia w samą siebie wypełza ze mnie uśpiony, obrzydliwy, przebiegły, żywiący sie moją energią PASOŻYT... i ze wszystkich sił stara się przejąć kontrolę. Ciągnie mnie w tą swoją ciemną dolinę, podkłada kłody, żebym jeszcze parę razy upadła nim sięgnę dna rozpaczy... i kiedy dokopie tak mocno, kiedy myśli że walka jest już wygrana, ja się podnoszę...
Wstaję powoli, otrzepuję się z resztek myśli o tamtym zdarzeniu, poczucie beznadziei zamieniam na złość, bo dzięki temu mogę zacząć działać. Widać, tylko wtedy gdy sięgnę dna w użalaniu się nad sobą, mogę w końcu przejrzeć na oczy. Nie tak łatwo jest odbudować pewność siebie, którą mi zabrano, ale wyznaczam sobie nowy cel, walczę i trochę na zasadzie: Ja wam wszystkim pokażę znów biegnę do pierwszego rzędu...
No tak... zapomniałam dodać, że interesują mnie tylko te pierwsze miejsca, że lubię być najlepsza w tym co robię, bo tak już mają perfekcjoniści... ale akurat z tą cechą walczyć nie zamierzam :wink:

Dużo ostatnio myślałam o swoim życiu, co mi się udało osiagnąć, co bym chciała zmienić, czego jeszcze dokonać i wyszedł mi taki mały rachunek sumienia. A wszystko przez to, że 3-go skreśliłam kolejny rok w życiorysie i jak co roku na refleksje mi się zebrało. Gdybym mogła cofnąć czas to pewnie parę rzeczy bym zmieniła... Ale w sumie wychodząc z założenia, że nic się nie dzieje bez przyczyny, widocznie taki miał być mój los. Ktoś tam na górze wybrał dla mnie taki właśnie scenariusz, a mi pozostaje odgrywać swoją postać najlepiej jak potrafię.
I może właśnie o to w tym moim życiu chodzi, żeby walczyć (na początek ze swoimi słabościami), żeby realizować te wszystkie małe cele, ktore sobie wyznaczam, bo to tylko poszczególne etapy do wielkiej bitwy o te najwieksze marzenia. I może w końcu moja wiara i upór przyniosą efekty i spełni się to czego tak pragnę.
Tyle razy padałam na pysk, czasem z nożem w plecach, ale nie tracę wiary w ludzi i w to, że będzie dobrze. Wiem, że zawsze się podniosę, nawet jakbym się czasem zbyt długo zasiedziała w ciemnej dolinie beznadziei, bo gdzieś tam w środku czuję, że będę mieć dobre życie, że przejdę te wszystkie próby...bo czuję, że warto! Powiadają, że nadzieja matką głupich, ale i umiera ostatnia...
Jak mówi Dr.House: Ludzie sie nie zmieniają i ja pewnie też już się nie zmienię... waleczną mam naturę, tylko czasem ktoś mi sktrzydła podcina, a ja tak bardzo nie lubię upadków. Może kiedyś nauczę się jak je skutecznie łagodzić...
Nic to... nie tracę optymizmu, cieszę się każdym nowym dniem, nowym życiem, które tu zaczeliśmy, cieszę się tym co mam, ale dalej walczę o więcej...

Nie dość, że skorpion to jeszcze numerologiczna 1-ka, a więc zaczął się dla mnie 4-ty rok cyklu. Według numerologii: To czas próby – dzieło zainicjowane przez Ciebie w 1 Roku już teraz domaga się praktycznego wykorzystania. To swego rodzaju konfrontacja teoretycznych założeń i „spontanicznych natchnień” z realiami życia. Czas wytężonej, Twojej własnej pracy nad udoskonalaniem swego dzieła. Może pojawić się możliwość konieczności „walki” o uznanie Twoich własnych dokonań. plany na ten rok to CIĘŻKA PRACA – OSIĄGANIE CELÓW.
http://www.ezoforum.pl/kurs-numerologii/1858-temat-6-lata-numerologiczne-i-osobiste.html

...może to właśnie ten rok będzię przełomowy :confused: ...coż, zobaczymy za rok :wink:

a to sobie wrzucę cwiety na koniec, a co! :lol:

Happy Halloween

, , , ...

Forever Friends Halloween in Bed from elm1com on Vimeo.


Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. W ten dzień w Irlandii palono ogniska oraz odprawiano modły za dusze zmarłych.
Nazwa halloween jest najprawdopodobniej skróconym All Hallows Eve – wigilia Wszystkich Świętych.
Wydrążona dynia ze światełkiem w środku dla irlandzkich chłopów oznaczała błędne ogniki uważane za dusze zmarłych. W czasie tajemniczych obrzędów miano uwalniać ludzkie dusze z ciał czarnych kotów, psów i nietoperzy. Obecnie w wyeksponowanych miejscach domów umieszcza się wydrążone i podświetlone od wewnątrz dynie z wyciętymi kształtami różnych postaci oraz, w zależności od wyobraźni domowników, imitacje ludzkich czaszek, szkieletów, manekinów znanych postaci z horrorów, itp.
W Irlandii obowiązuje zasada, że po 1 listopada nie zbiera się dzikich owoców, bo mogą być zatrute. W regionach Szkocji, Anglii, Walii i Irlandii sprząta się mieszkanie, gasi ogień pod kuchnią, a gospodynie wykładają jedzenie i napoje, po czym wszyscy idą spać.
Kolorami święta Halloween są czarny i pomarańczowy.
Symbole: kolor czarny - duchy, czarownice, nietoperze, czarne koty, gobliny, zombie, sowy
kolor pomarańczowy - dynie, jesień, liście, ogień

źródło:Wikipedia
Trochę odjechany film z dynią w roli głównej :devil:

The Carved Pumpkin from Carrotkid on Vimeo.



...oraz krótki film Madilyn w sam raz na tą okazję :eyes:


Halloween'owo z Kandee Johnson

, , , ...

W sklepach już od początku października zaczęło się Halloween'owe szaleństwo. W pracy wszyscy gadają tylko o party i za kogo się w tym roku przebiorą. Angole uwielbiają przywdziewać dziwaczne stroje, co często widać szczególnie w weekendy. A to jakieś panny w licznej grupie za Pokojowki lub Pielegniarki przebrane, a to Marynarze sie trafią, innym razem Golfiarze. Jednego razu do autobusu weszla Wilma i Fred Flintstone jako zywi :wink: a ostatnio po mieście biegala ponad 10-cio osobowa grupa Smurfow. Nie ma to jak na imprezke sie wylansowac :wink: Trzeba Angolom przyznac ze wyobrazni i fantazji to im nie braknie :D No i sobie tak mysle, ze na taka okazje musi byc specjalny, odjechany stroj. Kostium to nie problem, ale najwazniejszy to dobry makijaz. I tu zmierzam do napisania o pewnej bardzo utalentowanej osobie, ktora widnieje na fotce. Trafilam na jej profil calkiem przez przypadek przegladajac YT. Kandee Johnson jest niesamowita make-up artist. Charakteryzacje, ktore tworzy filmuje i wrzuca na YT. Tworzy nie tylko makijaze, ale bizuterie i wlasne ciuchy (wlasciwie to je przerabia na swoj styl) No i troche taka punkowa z lat 80'tych jest co mi bardzo do gustu przypadlo. Kocham kolorowe ciuchy i mocne wyraziste kolory no i zawsze sobie cos tam od niej moge podpatrzec :wink: Musze przyznac, ze uwielbiam patrzec jak sie zmienia w kazdym nowym wcieleniu. Jest osoba tak pozytywna i optymistyczna, ze do glowy by mi nie przyszla historia z takim scenariuszem...

Wracajac do Halloween, to gdyby ktos szukal inspiracji, wystarczy zajrzec na profil Kandee na YT a wszystko zobaczy podane jak na tacy. A co sie u Kandee nowego dzieje i jakie wlasnie video wrzucila mozna przeczytac na jej blogu http://kandeethemakeupartist.blogspot.com
Tak sobie siedzialam i czytalam jej bloga, ogladalam kolejne video i tak mnie naszlo, zeby zrobic ksiazke z tymi wszystkimi niesamowitymi postaciami. Z ksiazki powstal slideshow wrzucony na YT. Fotki i teks wykorzystany w tym video pochodza z bloga Kandee. Miłego ogladania i czerpania inspiracji... nie tylko na Halloween.


Born That Way

, , ,

Short film for today:
Born That Way
Director: Tony McNeal

When ex-con and hard-as-nails, Jake Green, finally gets a chance to see his daughter after six months, he takes her out for a quick bite only to wind up in the middle of an armored car heist.

The violent incident leaves a lasting impression on his daughter and influences her choice to pursue a dangerous and lucrative career later in life.





to read more about director Tony McNeal visit:
The Goods

Born That Way from Tony McNeal on Vimeo.


December 2009
M T W T F S S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31