Skip navigation.

My little world...

czyli przemyśleń własnych kilka ;)

Pierwszy wpis i już narzekam...

no tak .. jak w temacie.. blog z chęci wygadania się, może troche w celu utrwalenia śmiesznych / mniej smiesznych, sytuacji z pracy i życia prywtnego :smile:

Pracuję sobie w firmie tele-informatycznej, i jednak po 4 latach, stwierdzam że ludzie potrafią być naprawde śmieszni (choć czasem ciśnie się na usta inne, mniej miłe słowo). Moim skromnym zdaniem praca - chciażby w HelpDesku - to bardzo niewdzięczny kawałek chleba :smile:
Ile razy mieliście tak: nie działa internet no to co.. wina firmy [dziady] :smile: zadzwońmy do kogoś i opierniczmy z góry na dół pewnie nam włączą :smile:

Glupia sytuacja z dzisiaj:
Serwis: "dzień dobry "
Klient: "Dlaczego nie informujecie o awariach!

S: "Proszę Pana, awarie z reguły nie są planowane. Aktualnie jesteśmy w trakcie usuwania usterki"
K: "Jesteście śmieszni, nie informujecie klientów! To niedopuszczalne!!!"
S: "Tak jak powiedziałem, usterka jest w trakcie roz...."

I w tym momencie usłyszałem błogi sygnał odkładanej słuchawki :smile:
Miły początek dnia oby tak dalej :smile:

[chyba robie się przez tą prace strasznie apatyczny i nieczuły.. ]

January 2010
M T W T F S S
December 2009February 2010
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31