My little world...

czyli przemyśleń własnych kilka ;)

Subscribe to RSS feed

Pierwszy wpis i już narzekam...

no tak .. jak w temacie.. blog z chęci wygadania się, może troche w celu utrwalenia śmiesznych / mniej smiesznych, sytuacji z pracy i życia prywtnego smile

Pracuję sobie w firmie tele-informatycznej, i jednak po 4 latach, stwierdzam że ludzie potrafią być naprawde śmieszni (choć czasem ciśnie się na usta inne, mniej miłe słowo). Moim skromnym zdaniem praca - chciażby w HelpDesku - to bardzo niewdzięczny kawałek chleba smile
Ile razy mieliście tak: nie działa internet no to co.. wina firmy [dziady] smile zadzwońmy do kogoś i opierniczmy z góry na dół pewnie nam włączą smile

Glupia sytuacja z dzisiaj:
Serwis: "dzień dobry [i cała oficjalna formułka bla bla bla]"
Klient: "Dlaczego nie informujecie o awariach!

S: "Proszę Pana, awarie z reguły nie są planowane. Aktualnie jesteśmy w trakcie usuwania usterki"
K: "Jesteście śmieszni, nie informujecie klientów! To niedopuszczalne!!!"
S: "Tak jak powiedziałem, usterka jest w trakcie roz...."

I w tym momencie usłyszałem błogi sygnał odkładanej słuchawki smile
Miły początek dnia oby tak dalej smile

[chyba robie się przez tą prace strasznie apatyczny i nieczuły.. ]

February 2012
M T W T F S S
January 2012March 2012
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29